Panorama miasteczka

    Share
    avatar


    st. albans
    god save the queen
    we love our queen
    103

    Panorama miasteczka

    Pisanie by st. albans on Sro Mar 05, 2014 1:18 am


    Gość
    Gość

    Re: Panorama miasteczka

    Pisanie by Gość on Sro Mar 05, 2014 5:49 pm

    Wszystko takie puste, nie wiem gdzie zacząć!
    Chris siedział tutaj już jakiś czas, miał tylko bluzę więc porządnie zmarzł. Popalał sobie papierosa patrząc na jakiś punkt w oddali. Obok niego leżał szkicownik i ołówek, a na kartce był jakiś niedokończony szkic.

    Gość
    Gość

    Re: Panorama miasteczka

    Pisanie by Gość on Sro Mar 05, 2014 5:59 pm

    o boże! byłam przygotowana na sto linijek czytania, to sobie wzięłam nawet gołąbki do jedzenia, a tu takie zdziwko, bo zapomniałam, że to nasze forko a nie jakieś wyjebane, co tak trza... xd no ale już nieważne.
    antoinette miała wszystko na tym semestrze zaliczone, dlatego też w takie popołudnia jak ten łaziła po mieście i się lansowała jakimiś nowymi trzewikami, czy czymś takim. pewnie się z chrisem znali, bo nie wiem, na jakim etapie znajomości są, skoro ona dopiero na pierwszym roku tu jest, ale nieważne. tak czy srak zauważyła go ze stu kilometrów i kucnęła za jego plecami. - bu! - krzyknęła mu do ucha, tak że od razu ogłuchł i pewnie się przestraszył to zleciał z tego pagórka i tyle po nim!

    Gość
    Gość

    Re: Panorama miasteczka

    Pisanie by Gość on Sro Mar 05, 2014 6:07 pm

    Dla mnie większym szczęściem od długości postów jest długość kart postaci ^^
    Całe szczęście, że nie był z niego jakiś bojaźliwy francuz z Paryża to nie spadł z górki tylko dość szybko odwrócił do tyłu i trochę się otrząsł bo od takiego krzyku w ucho przebiegły go dreszcze. Pewnie, że znał Tośke, każdy chciałby znać księżniczkę. pewnie pogadali parę razy, bo on nie jest takim ćwokiem jak większość uczniaków. -cześć -powiedział i zgasił fajke na jakimś kamieniu. - od kiedy włóczysz sie po takich łąkach? - w sumie sie cieszył, że znów moze z nią pogadać, od dawna liczył na to, że kiedyś ją namaluje, to byłby cenny obraz!

    Gość
    Gość

    Re: Panorama miasteczka

    Pisanie by Gość on Sro Mar 05, 2014 6:12 pm

    hahahahha xd
    antoinette chyba lubiła sztukę, więc często się kręciła wokół sal, w których odbywała się jakaś plastyka, bo sama mimo, że i owszem, lubiła coś tam sobie bazgrać, nie była na tyle utalentowana, by w ogóle ją przyjęli na te ćwiczenia. także musiało jej być smutno i dlatego też rozmawiała z takim plebem jak chris. - od kiedy stwierdziłam, że chcę zwiedzić całe miasteczko - usiadłaby obok niego na tej trawie, ale była taka mokra i obślizgła, to kojarzyła się jej z rybami, których nienawidziła. przynajmniej pod postacią żywą albo na wpółmartwą. bo takie rybki z grilla, albo sushi pewnie wpierniczała aż się jej uszy trzęsły.

    Gość
    Gość

    Re: Panorama miasteczka

    Pisanie by Gość on Sro Mar 05, 2014 6:22 pm

    Już chciał powiedzieć, że to miasteczko jest prawie tak duże jak jej kraj ale tylko zaśmiał się cicho i popatrzył na nią jak tak kuca. Pewnie żal jej spodni albo kiecki czy cokolwiek ma na sobie. Na pewno to co ma jest droższe od połowy jego szafy. -i ile już zwiedziłaś? - zapytał w końcu i stał rozciągając się chwilę, potem schował do torby szkicownik bo się wstydził takiej bazgroły. Wolał uchodzić za wielkiego artystę, tak o sobie przecież myślał. Kris chętnie udzieliłby jej korepetycji gdyby chciała, on jest bardzo uczynnym chłopakiem. W ogóle ona ma dopiero 15 lat?!

    Gość
    Gość

    Re: Panorama miasteczka

    Pisanie by Gość on Sro Mar 05, 2014 6:35 pm

    16 w przyszłym tygodniu kończy, muahahahhah xd chciałam mieć kogoś w pierwszej klasie, a ona z ryja taka gunwiara, to wiesz.
    - niewiele, bo jest wiecznie brzydka pogoda. chociaż słyszałam, że od przyszłego tygodnia ma być ładnie - uśmiechnęła się delikatnie i poprawiła swój szaliczek, bo jakoś zawiało jej w karczek. - no, ale do końca roku chyba ogarnę. w drugiej klasie będę zwiedzać londyn - ale ona ma ambitne plany! w każdym razie, antoinette chwilę się gapiła na jego profil, by uznać, że w sumie ma ładny kształt nosa, ale głupio jej było komplementować jego nos, więc tylko podniosła się do góry, bo już nogi ją nakurwiały. - słyszałam, że macie mieć wystawę w szkole - była już podjarana, bo chciała być na kilku zdjęciach czy obrazach, ale jeszcze nie wiedziała, kto chcialby w ogóle ją przedstawić.

    Gość
    Gość

    Re: Panorama miasteczka

    Pisanie by Gość on Sro Mar 05, 2014 6:43 pm

    16 to zmienia wszystko!
    Pokiwał twierdząco głową. -zimno jest- powiedział nie nawiązując do tematu, który zaczęła- idziemy stąd? - powiedział otrzepując spodnie, pomilczał chwilę i uśmiechnął się - mamy mieć wystawę, ale jeszcze nie wiem co pokażę, chciałbym namalować coś specjalnego, a jaakoś.. nie mam inspiracji - powiedział już mniej zadowolonym głosem. Chciałby namalować nowy akt, ma już parę w swojej kolekcji, ale ten miałby być zupełnie inny! Chociaż czy w szkole wywiesili by taki obraz? - No idziesz? - trochę ją poganiał, bo uszy i palce zaczęły mu odmarzać.

    Gość
    Gość

    Re: Panorama miasteczka

    Pisanie by Gość on Sro Mar 05, 2014 6:52 pm

    roy by pewnie pozwolił powiesić coś takiego, o ile mogłby to zabrać do domu i walić sobie w te dni, gdy nancy jedzie do londynu z przyjaciółkami na weekendy w spa! ciekawe, czy faktycznie z koleżankami, czy raczej nie bzyka po kątach seksi masażystów.. antoinette kiwnęła głową, bo nie ma co siedzieć w takich ponurych miejscach, tym bardziej, że zaczęło się ściemniać. - to niedobrze! może musisz obejrzeć jakiś inspirujący film albo czegoś posłuchać... - ona w sumie się nie znała, ale jej od razu nastrój się zmieniał po filmach i muzyce. dreptała szybko za nim, bo on był strusiem pędziwiatrem i biegł, aż się kurzyło... gdzieś tam za nim podążała, zacznij

    Gość
    Gość

    Re: Panorama miasteczka

    Pisanie by Gość on Sob Mar 15, 2014 9:13 pm

    pewnie uciekła od vincenta rano, bo było jej wstyd że została z tym nikczemnikiem, który ją zdradził na noc! dobrze, że do niczego nie doszło bo tego na pewno by sobie nie wybaczyła. wyłączyła więc na cały dzień telefon, żeby nikt nie próbował się do niej dodzwonić i próbowała przemyśleć ostatnie wydarzenia. z poczucia winy pewnie cały dzień sprzątała swoje mieszkanie, teraz jedna postanowiła wybrać się na spacer i wylądowała tutaj.
    miejsce wydawało się śliczne, w oddali można było podziwiać oświetlone st. albans, a otaczająca cisza pomagała w przemyśleniach. effie trzymała w rękach klucze do domu i nerwowo je obracała, jednocześnie gapiąc się gdzieś w dal.

    Gość
    Gość

    Re: Panorama miasteczka

    Pisanie by Gość on Sob Mar 15, 2014 9:21 pm

    philip na razie prowadził raczej nudne życie, bo nie wiem jeszcze co u niego mogło się dziać! w st. albans był dopiero od jakiś dwóch miesięcy, od kiedy rozpoczął się nowy semestr. polował na tych wszystkich dilerów i mafiozów, ale najwyraźniej to było bardziej skomplikowane niż myślał, skoro nadal tu pozostawał, a sprawa była nierozwiązana. trochę brakowało mu londynu i tamtejszej anonimowości. to dlatego lubił przyjść sobie tutaj, ukryć się przed wszystkimi. ale tym razem ktoś pojawił się w jego samotni. od razu rozpoznał dziewczynę. nie, nie po cyckach. byli razem w klasie. philip naturalnie kojarzył wszystkich ze swojej klasy. musiał ich przecież inwigilować!
    - effie stewart. - uśmiechnął się lekko na jej widok. - myślałem, że tylko ja znam to miejsce. - przyznał. ale był tu przecież dopiero od dwóch miesięcy, inni znali więcej tutejszych zakątków.

    Gość
    Gość

    Re: Panorama miasteczka

    Pisanie by Gość on Sob Mar 15, 2014 9:29 pm

    "nie, nie po cyckach" <3 w sumie mógł jej plecy z klatką piersiową pomylić, nie ma zbyt wielkiej różnicy xd swoją drogą ma nowy cel do upolowania, bo zrobiłam dziś słodkiego dilera ;x;x;x
    odwróciła się momentalnie słysząc jego głos. nie znała go za dobrze, bo był nowym uczniem, ale wydawał się jej sympatyczny. może dlatego, że zazwyczaj mało mówił, a jeśli już coś mówił to nie było to jakieś tam pierdolenie, tylko konkrety! - philip - uśmiechnęła się wymawiając jego imię. - cześć - przywitała się i odwróciła całkowicie od panoramy miasteczka, żeby móc popatrzeć na chłopaka, bo dlaczego by nie! - jak widać bardzo się pomyliłeś - zaśmiała się - bo założę się, że ja i kilku innych odludków również znamy to miejsce - bo jakieś imprezowe dzieciaki, albo popularne panienki na pewno nie przychodziły popatrzeć sobie na ten widoczek.

    Gość
    Gość

    Re: Panorama miasteczka

    Pisanie by Gość on Sob Mar 15, 2014 9:37 pm

    jemu podobały się jej cycki, nawet jeśli NIEKTÓRZY uważali, że zupełnie ich nie miała! chociaż nie wypadało mu patrzeć na jej cycki, wiadomo... ja i tak myslę, że z philipa słaby agent, skoro tu sami narkomani, a on jeszcze nikogo nie złapał!
    philip mało się odzywał, a poza tym nie próbował tu zdobywać przyjaciół, ale z effie zdarzyło mu się parę razy zamienić parę słów i zrobiła na nim dobre wrażenie. oczywiście pozostawał zdystansowany względem wszystkich "kolegów z klasy", ale przecież nikt mu nie zabroni z nimi rozmawiać, skoro już tutaj z nimi utknął.
    - cholera. - pokręcił głową zaraz. - myślałem, że jestem taki oryginalny i odkrywczy. - stwierdził, wsuwając ręce do kieszeni. pewnie chciał byc hipsterem. i tak był hipsterem, skoro miał 25 lat i chodził do liceum.

    Gość
    Gość

    Re: Panorama miasteczka

    Pisanie by Gość on Sob Mar 15, 2014 9:43 pm

    wszyscy trzymamy kciuki za to, żeby w końcu kogoś złapał! chociaż jeśli zacząłby efektywnie działać, to musiałby zamknąć połowę uczniaków z liceum xd
    effie poznała go pewnie pierwszego dnia jak przyszedł spełniać swoją tajną misję. pokazała mu w której klasie mają lekcje czy coś! potem rozmawiali o zadaniach domowych i o tym co się będzie działo w najbliższym czasie w szkole. dziewczyna mu pewnie wszystko mówiła, bo nigdy nie pomyślałaby, że ktoś tak przemiły jak philip mógłby ją inwigilować i szukać winnych. ale to tylko eff, ona była naiwna. przesunęła się trochę i machnęła w jego stronę rękę, żeby podszedł. - spokojnie, tu jest tyle miejsca, że możemy się podzielić - zaproponowała - jeśli chcesz mogę nic nie mówić, będzie prawie tak samo jakbyś był sam - dodała., była w stanie to zrobić i nie odzywać się przez cały wieczór. zresztą sama miała sporo do obmyślenia.

    Gość
    Gość

    Re: Panorama miasteczka

    Pisanie by Gość on Sob Mar 15, 2014 9:50 pm

    musiałby zamknąć wszystkich z kenny'm na czele! może kiedyś mu się uda, w końcu po coś mam taką postać, żeby kiedyś można było go wykorzystać i jakoś ładnie zadramić!
    philip na pewno starał się z każdym zamienić chociaż kilka słów, na czym cierpiała jego introwertyczna dusza, ale zadanie tego wymagało. musiał z każdym rozmawiać, żeby nawiązać jakąś nić porozumienia i w razie czego móc na nich polegać, że doprowadzą go do wszystkich podejrzanych szkolnych typków. tyle że najwyraźniej jego trudność w nawiązywaniu kontaktów sprawiła, że izolował się od innych i zamiast chodzić z nimi na imprezy i poznawać dilerów, nikt właściwie z nim nie rozmawiał, a on wszystkich obserwował z daleka. to dlatego jeszcze nie rozwiązał sprawy.
    - nienie, nie o to chodzi. - zaprzeczył od razu, żeby nie pomyślała, że to sytuacja w stylu "ta planeta jest za mała dla nas dwóch". - chyba że to ty chciałaś zostać sama. nie chcę ci przeszkadzać. - potarł się pod okiem, pewnie w miejscu swojej seksownej blizny, którą zdobył w jakiś bohaterski sposób. - ja zawsze jestem raczej sam. - dodał, cytując kamienie na szaniec, bo był chłopak obeznany w temacie.

    Gość
    Gość

    Re: Panorama miasteczka

    Pisanie by Gość on Sob Mar 15, 2014 10:10 pm

    ty masz same postaci do dramek. z baśką na czele oczywiście!
    effie zauważyła, że philip należał raczej do osób zamkniętych w sobie. kompletnie jej to nie przeszkadzała, bo sama nie była bardzo towarzyską osobą. poza grupą najbliższych znajomych nie miała tutaj nikogo. nie była nawet jakoś super popularna i w ogóle jej to nie obchodziło. miała swój malutki świat wypełniony osobami na których jej zależało, swoimi pasjami, problemami, obawami i marzeniami. co jeszcze było jej potrzebne do szczęścia? - och, zostań. nie przeszkadzasz mi - wyjaśniła i nawet uśmiechnęła się, żeby go do tego przekonać. - cały dzień spędziłam sama ze sobą, chyba wystarczy. nie chciałabym zwariować i zacząć mówić do siebie - ja niestety tak miałam, że czasem rozmawiałam sama ze sobą, to na pewno jakieś stadium schizofrenii ;c
    "kamienie na szaniec" ostatnio przeczytałam znowu. miałam iść na film, ale jakoś nie wyszło, znajomi mówili, że nie warto bo w ogóle do książki nie jest podobny. - żaden człowiek nie jest samoistną wyspą - odpowiedziała również cytatem, tylko z johna donna, którego ostatnio czytam. nawet spoko jest.

    Gość
    Gość

    Re: Panorama miasteczka

    Pisanie by Gość on Sob Mar 15, 2014 10:20 pm

    no kurcze, nie ma co tworzyć postaci, jeśli nie będzie dramek. xd
    philip już sam miał taki charakter, że był zamknięty w sobie, nazbyt poważny i pesymistyczny, więc zbyt wielu znajomych nie zdobywał, a w st. albans tym bardziej - w końcu nie mógł się otwierać przed nimi i opowiadać o sobie. był inny niż pozostali uczniowie, a poza tym nie przyjechał tutaj zdobywać przyjaciół. wręcz przeciwnie. dostał zakaz przywiązywania się do kogokolwiek. poza tym do kogo miałby się przywiązywać? to wszystko były tylko małolaty.
    - chciałabyś mówić do mnie? - spytał więc, jakoś tak poetycko, bo był z niego człowiek trochę z innej epoki czy innej rzeczywistości. też czasem gadam do siebie, szczegolnie rzeczy w stylu: ale jesteś głupia, świsulska. ja słyszałam, że w filmie zośka ma wątek homoseksualny i trochę wtf. uśmiechnął się jednokącikowo na jej odpowiedź. tak, zdecydowanie była bardziej inteligentna od większości idiotów uczęszczających do tej rzekomo renomowanej szkoły. wyciągnął papierosa i go sobie zapalił. cham, nawet jej nie zaproponował. zapomniał, że nie powinien zgrywać dorosłego. w końcu ona była gówniarą z czwartej klasy i też nie powinna palić. - istnieją ludzie, którzy lepiej radzą sobie sami. - zauważył. - tak słyszałem. - dodał z lekkim rozbawieniem, a raczej powinnam powiedzieć: błyskiem w oku i nieprzeniknionym uśmieszkiem. był taki tajemniczy, że hoho! poza tym wiadomo, że mówił o sobie.

    Gość
    Gość

    Re: Panorama miasteczka

    Pisanie by Gość on Sob Mar 15, 2014 10:34 pm

    masz rację, inaczej to bezsensu!
    a effie niestety szybko się przywiązywała. jeśli poznawała kogoś wartego uwagi i spędzała z nim dużo czasu to jedynie kwestią czasu było to, że się do kogoś przyzwyczai. i niestety często wychodziło to na jej niekorzyść. bo ludzie w obecnym świecie byli bezlitośni i łagodne serduszko effie nie mogło tego przetrwać!
    - romeo, czemuż ty jesteś romeo! - próbowała równie teatralnie odpowiedzieć, jednak była z niej kiepska aktorka. nie to co z baśki! zaśmiała się słodko i w końcu powiedziała poważnie - a uważasz, że nie jesteś dobrym partnerem do rozmowy? - bo nie rozumiała czemu miałaby nie mówić do niego. wydawał się na prawdę miły i inteligentny, a eff lubiła takie osoby! zmrużyła oczy kiedy wyciągał papierosa. bardzo nie lubiła fajek! i nie rozumiała jak ludzie mogą się tym truć. pewnie wydawało im się, że z fajką wyglądają na bardziej dojrzałych czy coś. ona jednak była przeciwniczką i nie paliła. co oczywiście nie oznaczało, że biegała naokoło i wszystkim łamała fajki! taką wariatką nie była. - ludzi, którzy radzą sobie sami, po prostu nigdy nie próbowali robić tego z kimś na kim im zależy. - wyraziła swoją opinię łagodnym głosem - po prostu się tego boją - takie było jej zdanie. ona nie mogłaby zostać całkiem sama.

    Gość
    Gość

    Re: Panorama miasteczka

    Pisanie by Gość on Sob Mar 15, 2014 10:45 pm

    effie rzeczywiście źle sobie dobierała osoby, do których się przywiązywała. a potem ją tak okropnie ranili! łatwiej było się nie przywiązywać. philip nigdy się nie przywiązywał. do nikogo. nauczył się tego po tym, jak oboje jego rodzice zginęli w wyniku wybuchu bomby w londyńskim metrze. od tego momentu do nikogo się tak naprawdę nie zbliżył.
    roześmiał się na jej romeowanie, chociaż jednocześnie miał taką minę w stylu "nie wiem o co ci teraz chodzi". ale rozbawiła go, to się liczyło! nie za często się śmiał.
    - no cóż, na pewno lepszym niż jeśli miałabyś gadać sama do siebie. - zauważył, ale zaraz odchrząknął. - oczywiście nie chodzi mi o to, że ty nie jesteś dobrym kompanem do rozmowy. ale nie chciałaś mówić sama do siebie, więc... oto jestem. - rozłożył szeroko ręce, kiedy już przestał wyjaśniać swój tok myślenia. nie wiedział, że fajki jej przeszkadzają, ale na pewno zaplusowała tym, że zaraz nie chciała zapalać też. chociaż jedna porządna! - może próbowali, ale stwierdzili, że lepiej radzą sobie sami. - upierał się. to brzmiało trochę jakby miał kiedyś porządnie złamane serce, chociaż nie o to tu chodziło.

    Gość
    Gość

    Re: Panorama miasteczka

    Pisanie by Gość on Sob Mar 15, 2014 10:56 pm

    ogólnie miała pecha. jej osobowość była tak skonstruowana, że łatwo można było złamać jej serce, ale jednocześnie łatwo wybaczała! uważała, że każdemu należy się druga szansa. czasem trzecia, czwarta czy piąta nawet! aż tak łaskawa była! a potem życie i tak kopało ją w dupę, miała depresję i płakała po kątach.
    ona sama nie wiedziała o co jej dziś chodziło. była tak zdezorientowana ostatnimi sytuacjami, że jakakolwiek rozmowa, jakiekolwiek odciągnięcie jej od tematu było dla niej czymś ważnym. uśmiechnęła się widząc jego rozbawienie. lubiła kiedy ludzie się uśmiechali i byli szczęśliwy. smutek był takim okropnym uczuciem! - zaraz się okażę czy faktycznie tak jest - powiedziała tajemniczo. pewnie chciała zasiać w nim odrobinę niepewności. i tak, mimo wszystko uważała, że jest super towarzyszem do rozmów. na pewno lepszym niż jakiś kenny, czy ofelka, którzy tylko się pieprzyli. - może nie próbowali dostatecznie długo, albo z właściwymi osobami - wzruszyła ramionami i zwróciła się w stronę tego pięknie roztaczającego się widoczku. - ślicznie tu jest - stwierdziła - szkoda, że miasto z tej perspektywy wygląda na rozjaśnione i pełne nadziei, a wewnątrz tak na prawdę przepełnione jest kłamstwem i goryczą - bo niestety tak było. wszędzie były dramy!

    Gość
    Gość

    Re: Panorama miasteczka

    Pisanie by Gość on Sob Mar 15, 2014 11:04 pm

    o nieee, effie miała najgorszy charakter na świecie! wiem co mówię, bo mam tak samo.
    philip ogólnie był takim smutasem, że ciężko było go rozbawić i nie lubił kiedy wszyscy wokół chichrali się jak dzikie norki kompletnie bez powodu. było przecież tyle rzeczy, nad którymi trzeba było ubolewać czy narzekać. a on nosił te wszystkie problemy całego świata na swoich barkach. nie uważał, by miał powody do śmiechu. ale potem pojawia się taka effie z małymi cyckami i zaczyna cytować scenę balkonową, a kompletnie zdezorientowany philip walker zaczyna się śmiać.
    - chcesz sprawdzić czy mimo wszystko wolałabyś rozmawiać sama ze sobą niż ze mną? - spytał, żeby się upewnić, że dobrze zrozumiał, nadal z wyraźnym rozbawieniem (!). - musiałabyś się ich spytać. - uciął. on wiedział jak to z nim było i że wszystko lubił robić sam i że do zażyłych kontaktów międzyludzkich się nie nadawał, ale nie będzie jej przecież tego teraz tłumaczyć, bo zupełnie gubiła cały sens jego odizolowania w tym momencie. przeniósł wzrok na panoramę, kiedy mówiła o miasteczku. ech, to on był zakłamany i rozgoryczony! był największym kłamcą z nich wszystkich! - czemu tak uważasz? - spytał, zerkając na nią badawczo. może mu zdradzi jakieś gangsterskie tajemnice! poza tym wolał zadawać pytania niż samemu mówić. w końcu nigdy nie mówił dużo.

    Gość
    Gość

    Re: Panorama miasteczka

    Pisanie by Gość on Sob Mar 15, 2014 11:16 pm

    no jasne, to wina effie i jej małych cycek! ona też trochę była jak taka matka polka, która pocieszy, przytuli i jeszcze ulula do snu. no i niby vincent miał z nią źle, pf! no i może nie działała tak globalnie jak philip. ale na pewno przejmowała się problemami najbliższych i starała się pomóc im je przezwyciężyć i rozwiązać. a jeśli się nie udawało to pocieszała ich do późnej nocy. byleby tylko poczuli się lepiej. na dodatek była pracowita jak pszczółka, wstała na baletowe treningi i w szkole zdobywała same dobre oceny. czego chcieć więcej! czyż nie była idealna?
    - no wiesz nie każdy człowiek ma zawsze coś interesującego do przekazania - stwierdziła śmiertelnie poważnie i wsadziła rączki do kieszeni płaszcza, bo coś zawiało. potem jednak zwróciła twarz w stronę chłopaka i uśmiechnęła się słodko. - tylko żartowałam. wcale nie uważam, że nie masz nic ciekawego do powiedzenia. wydajesz się być interesującym człowiekiem. - stwierdziła fakt. pewnie intrygował ją tym, że tak mało mówił, a tak dokładnie i znakomicie słuchał.
    potem znów zwróciła się w stronę miasteczka. - uważam po prostu, że nic nie jest takie na jakie wygląda - powiedziała krótko. - zobacz - wskazała na jakieś domy - na pozór są ładne, idealnie zaprojektowane, przyjemne dla oka. ale w środku żyje jakaś rodzina, jakaś studentka, jakaś para. każde z nich przeżywa swoją osobistą tragedię - boże jaka była dziś filozoficzna. nawet nie wiedziałam, że ja potrafię taka być! xd - wszystkie szczęśliwe rodziny są do siebie podobne, każda nieszczęśliwa rodzina jest nieszczęśliwa na swój sposób - zacytowała swoją ukochaną "annę kareninę".

    Gość
    Gość

    Re: Panorama miasteczka

    Pisanie by Gość on Sob Mar 15, 2014 11:30 pm

    nie zapominajmy, że w tym całym obrazie doskonałości effie, miała jeszcze małe cycki! vincent miał taką wspaniałą dziewczynę (abstrahując już od tych jej cycków), a tego nie doceniał. philip na pewno by docenił, gdyby taką miał! tyle że on nie chciał żadnej mieć. a już na pewno nie takiej ze szkoły. w końcu miał 25 lat, no halo! poza tym jak wiemy, wolał robić wszystko sam. (jakkolwiek to brzmi.) dobrze mu było samemu. radził sobie. nie potrzebował jakiś komplikacji w swoim życiu. a przynajmniej: jeszcze większych niż te dotychczasowe. był skupiony na swojej karierze oraz wyrzeczeniach, które się z nią wiązały.
    - ale nigdy się nie odzywam. więc to musi oznaczać, że nie mam nic interesującego do powiedzenia. - stwierdził przewrotnie, uśmiechając się jakoś tajemniczo, bo jeszcze specjalnie chciał ją intrygować pewnie. albo po prostu taki miał styl! intrygował, czy tego chciał czy nie. hahahah, ale filozoficzne rozkminy! to pierwsze zdanie oczywiście od razu zakuło philipa. pewnie przez chwilę myślał, że może effie odkryła jego przykrywkę! ale ona najwyraźniej miała swoje własne małe dramaty i nie obchodziło ją to, że walker nie jest tym, za kogo się podaje. - każdy ma swoje tragedie i sprawy, o których nie powie nikomu. - odpowiedział wymijająco, a może właśnie dobitnie, zaciągając się porządnie papierosem. teraz cytuję jakiegoś zupowicza! jezu. philip brał swoje cytaty z bardzo dziwnych miejsc. taki z niego szalony i nieodgadniony człowiek!

    Gość
    Gość

    Re: Panorama miasteczka

    Pisanie by Gość on Sob Mar 15, 2014 11:47 pm

    no i ciągle była na diecie. to też chyba była wada. ale mimo wszystko vincent nie doceniał tego co miał! pewnie, gdyby effie poznała prawdę na temat philipa w ogóle nie ogarnęłaby dlaczego jest taki zamknięty w sobie. ona pomimo swoich słabości chciała cieszyć się życiem. a nie zamknąć w czterech ścianach i ubolewać nad losem świat! - to, że się nie odzywasz nie oznacza że nie masz nic do powiedzenia - stwierdziła łagodnym i pełnym wyrozumiałości głosem. to były akurat słowa jednego z moich profesorów, który twierdził że należy również doceniać osoby, które mało mówią. bo czasem mają do powiedzenia coś o wiele bardziej wartościowego niż te, które ględziły ciągle. w sumie za to go lubiłam! i chyba tylko za to....... - no jasne, że tak. ale w świetle tych tragedii, czy nawet wtedy kiedy miną my ciągle nie potrafimy cieszyć się życiem. tylko wynajdujemy na siłę kolejne przeszkody, a później narzekamy, że na nie natrafiliśmy - westchnęła - człowiek to skomplikowana istota - ona to w ogóle nie ogarniała, dlaczego bredziła o takich rzeczach. pewnie ten cały vincent skłonił ją do takich przemyśleń! - pewnie strasznie cię zanudzam - stwierdziła. nie każdy lubił słuchać takiego bełkotu - wybacz, mam dziś po prostu taki dziwny humor - wytłumaczyła się.

    Gość
    Gość

    Re: Panorama miasteczka

    Pisanie by Gość on Nie Mar 16, 2014 12:00 am

    philip zawsze był cichym, spokojnym, dobrze wychowanym, praworządnym chłopcem. potem doszła jeszcze jego tragedia rodzinna i stwierdził, że musi walczyć ze wszystkimi złymi ludźmi i że on samodzielnie na pewno będzie superbohaterem i uratuje świat. tak. na pewno od małego chciał być superbohaterem. a superbohaterowie nigdy nie mogą się przywiązywać. muszą poświęcać własne życie, by ratować świat.
    te słowa jednego z twoich profesorów też skądś znam, więc albo profesor wypuścił cytat, który stał się popularny w internetach albo po prostu komuś go ukradł. o, jonathanowi carrollowi. sorka! xd ale całkowicie się zgadzam z carrollem i z twoim profesorem.
    - wychodziłoby na to, że to ja rozmawiam sam ze sobą. - zauważył. cały czas mówił spokojnym, nieco tajemniczym tonem. na pewno był szalenie seksowny i pociągający! ten papieros dodawał mu seksapilu, ale effie pewnie nie widziała tego w tych kategoriach, skoro nie lubiła papierosów. on niedopałek zgasił o pobliski śmietnik i tam go wrzucił. był dobrym człowiekiem, nie zaśmiecał środowiska, bo sam sobie by musiał wypisać mandat! - och, nie, nie przepraszaj i nie przestawaj! wszystko co mówisz jest bardzo trafne i interesujące. - uśmiechnął się jednokącikowo. spojrzał przelotnie na panoramę miasteczka i zaraz z powrotem na dziewczynę. - ludzie lubią sami sobie komplikować życie. chyba lubimy kiedy przeżywamy jakieś tragedie. robimy wtedy z siebie najbardziej pokrzywdzone istoty na świecie. lubimy być najbardziej pokrzywdzonymi istotami na świecie. - podłapał temat. spuścił wzrok na swoje buty i zamyślił się. - wtedy czujemy, że żyjemy. - podsumował.

    Sponsored content

    Re: Panorama miasteczka

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Nie Sty 20, 2019 2:25 pm