Cichy zakątek

    Share
    avatar


    st. albans
    god save the queen
    we love our queen
    103

    Cichy zakątek

    Pisanie by st. albans on Sro Mar 05, 2014 1:18 am


    Gość
    Gość

    Re: Cichy zakątek

    Pisanie by Gość on Sob Mar 15, 2014 7:21 pm

    wygląda dość ładnie, ale to nie dlatego savannah tutaj przyszła. nie chciało się jej po prostu siedzieć w akademiku. uważała, że to nudne zajęcie. dlatego wzięła swój wypasiony aparat i przyszła robić zdjęcia. a może robiła jakieś zdjęcia do szkolnej gazetki czy innych różnych rzeczy, nie wiem w sumie sama. w każdym bądź razie podczas spaceru zaszła aż tutaj. teraz fotografowała jakieś kijki bez kwiatków czy coś takiego, w każdym bądź razie to było raczej mało ciekawe zajęcie.

    Gość
    Gość

    Re: Cichy zakątek

    Pisanie by Gość on Sob Mar 15, 2014 7:37 pm

    Charlie pewnie wybierał się do jakiegoś baru czy na inną imprezę, ale jakoś zboczył z drogi i popalając sobie papierosa doszedł aż tutaj. Możliwe, że błyski flesza go tutaj sprowadziły, bo widać je było z daleka i był ciekawy co się tutaj dzieje. Gdy zorientował się, że to jakaś dziewczyna robi tutaj zdjęcia właściwie niczemu trochę się zdziwił. Wić przystanął z boku i obserwował jej poczynania. - to chyba jakaś minimalistyczna sesja - stwierdził uśmiechając się trochę do dziewczyny, żeby nie pomyślała że jest jakimś zbirem!

    Gość
    Gość

    Re: Cichy zakątek

    Pisanie by Gość on Sob Mar 15, 2014 7:41 pm

    Savannah odwróciła się gwałtownie słysząc czyjś głos po czym zobaczyła jakiegoś chłopaka więc uniosła brew. - To, że minimalistyczna nie oznacza, że jest gorsza. Przepych nie zawsze oznacza coś wspaniałego. - powiedziała wzruszając lekko ramionami i pstryknęła kolejne zdjęcie. Nie była jakoś wybitnie wstydliwa ale też nie zagadywała tak o do obcych ludzi zazwyczaj. Jednak jej to nie przeszkadzało.

    Gość
    Gość

    Re: Cichy zakątek

    Pisanie by Gość on Sob Mar 15, 2014 7:48 pm

    Spodobała mu się jego odpowiedź, więc uśmiechnął się pod nosem sam do siebie, dobrze że się broniła, chociaż nie miała w sumie przed czym, bo - nie powiedziałem przecież, że gorsza - nadal przyglądał się jej poczynaniom. -nie wiem czy to dobra pora na takie samotne fotografowanie, błysk flesza może tutaj sprowadzić jakiś groźnych typków - przestrzegł dziewczynę, bo wyglądała na bardzo młodą, więc poczuł się w obowiązku poinformowania jej o takiej możliwości.

    Gość
    Gość

    Re: Cichy zakątek

    Pisanie by Gość on Sob Mar 15, 2014 7:54 pm

    - w takim razie świetnie, bo już myślałam, że przyszedłeś tutaj krytykować każdy mój ruch, niektórych to strasznie bawi. - stwierdziła marszcząc nos i założyła osłonkę na obiektyw po czym przyjrzała mu się uważnie. - tak? to straszne. pewnie się ich boisz, hm? - zapytała unosząc brew. ona się nie bała, chociaż wiadomo, ze z groźnymi typkami to ona akurat nie miała zbyt wielkiej szansy. nawet jeśli umiała się bić, to raczej jakimś asem w tym nie była.

    Gość
    Gość

    Re: Cichy zakątek

    Pisanie by Gość on Sob Mar 15, 2014 8:03 pm

    -ja? Tak bardzo - powiedział siląc się na powagę, kiwając głową. Oceniał też pobieżnie jej budowę ciała, rzeczywiście wielkich szans by nie miała, chyba że szybko biega -ale widzę że Ty jesteś bardziej odważna, to już mi trochę lepiej, w razie czego schowam się za ciebie,dobrze? -co może być trochę ciężką sprawą, bo pewnie jest od niej o głowę wyższy i na pewno lepiej zbudowany. -a może potrzebujesz modela? - zaśmiał się zerkając na jej aparat i dopalił swoją fajkę.

    Gość
    Gość

    Re: Cichy zakątek

    Pisanie by Gość on Sob Mar 15, 2014 8:13 pm

    - tak właśnie myślałam. - pokiwała głową i uniosła lekko kącik ust. no cóż. najwyraźniej nie był ani groźny ani zbyt przeczulony na punkcie samego siebie więc od razu jakoś lepiej się poczuła w jego towarzystwie. - no dobrze, tylko mam nadzieję, że umiesz się kurczyć na zawołanie albo ewentualnie że stajesz się niewidzialny w co poniektórych partiach ciała, bo mogłoby ci być trudno. - stwierdziła wzruszając ramionami. co na to poradzi, że jest większy od niej. - modela? uważasz, że gałązki są złymi modelami? - zapytała przyglądając się mu uważnie.

    Gość
    Gość

    Re: Cichy zakątek

    Pisanie by Gość on Sob Mar 15, 2014 8:20 pm

    -naprawdę to widać? muszę popracować nad sobą -stwierdził przyglądając się dla odmiany sobie. -a, nie martw się, zawsze mam przy sobie pelerynę niewidkę - powiedział szczerząc się od ucha do ucha i podszedł do krzaków, które przed chwilą fotografowała. Stanął na ich tle i okręcił się a potem zapozował (chyba nie ma takiego słowa, bo mi podkreśla, ale co tam) jej, jednak nie wytrzymał długo tej sytuacji w powadze i roześmiał się. -nie, to jednak głupia myśl - stwierdził wesoło, chyba się za bardzo zjarał wczeęniej że przychodziły mu do głowy takie pomysły.

    Gość
    Gość

    Re: Cichy zakątek

    Pisanie by Gość on Sob Mar 15, 2014 8:28 pm

    - tak, chyba nie jesteś najlepszy w ukrywaniu tego wszystkiego. - roześmiała się i pokręciła głową. - musisz nad sobą pracować. - dodała, żeby nie miał co do tego wątpliwości ale jednak się uśmiechnęła ponownie. - w takim razie możesz się spokojnie za mną schować. - pokiwała głową. kiedy podchodził do krzaków savannah zdążyła zdjąć z obiektywu osłonkę i strzeliła mu kilka zdjęć. nie ma jak inaczej tego nazwać. może przeglądarka jest zacofana! xd - miałam lepszych modeli. - powiedziała przeglądając zdjęcia, które zrobiła.

    Gość
    Gość

    Re: Cichy zakątek

    Pisanie by Gość on Sob Mar 15, 2014 8:35 pm

    -popracuję na pewno- zagwarantował jej i nawet poprawił sobie włosy gdy tak pozował! A właściwie po prostu przeczesał je palcami, a robił to dość często, nie tylko kiedy ktoś miał zrobić mu zdjęcie. -no wiesz! -oburzył się, bo liczył na to, że nazwie go najlepszym modelem z jakim miała przyjemność pracować a tutaj takie coś -ty do najmilszych fotografów nie należysz -oczywiście mówił to w tym ciągłym lekko zabawnym tonem. -Charles -przedstawił się jej wyjątkowo podając swoje imię ze francuskiej formie i wyciągnął do niej dłoń.

    Gość
    Gość

    Re: Cichy zakątek

    Pisanie by Gość on Sob Mar 15, 2014 8:48 pm

    - no i świetnie. - uśmiechnęła się do niego. - nie przesadzaj, po prostu jestem szczerym fotografem. - wzruszyła ramionami. - no zobacz. - podetknęła mu prawie pod nos jakieś zdjęcie, które zrobiła. - na pierwszą stronę gazet by się nie nadawało. chyba, że na jakieś zdjęcie do poszukiwanych. - dodała marszcząc brwi. - hej, a może ty jesteś tym zbirem przed którymi mnie przestrzegałeś. - mruknęła i jedną ręką sę podparła pod bok. ale zaraz się uśmiechnęła bo jakoś jej się nie wydawało to możliwe. - savannah. - uścisnęła jego dłoń.

    Gość
    Gość

    Re: Cichy zakątek

    Pisanie by Gość on Sob Mar 15, 2014 8:54 pm

    -no dobra, moze nie wyszedłem zbyt korzystnie, ale podobno dobry fotograf może z każdego zrobić modela! I nie mam tu na myśli photoshopa - zaśmiał się i Spojrzał tylko przelotnie na to zdjęcie, bo kto chciałby się na siebie gapić. -kurcze! Przejrzałaś mnie. Chciałem cię omamić i zwabić do mojego mieszkania -powiedział przyglądając się jej uważniej, teraz z bliska. -ale chyba nie jesteś zbyt łatwym celem savannah - powiedział z łagodnym uśmiechem. -czyli moich planów nici, a ten wieczór mógł się dla mnie tak dobrze ułożyć.

    Gość
    Gość

    Re: Cichy zakątek

    Pisanie by Gość on Sob Mar 15, 2014 9:00 pm

    - ale zdarzają się czasem przypadki beznadziejne i wtedy nawet najlepszy fotograf nie może nic zrobić. - wzruszyła ramionami. cóż, nie żeby mu teraz wytykała, że jest jakiś paskudny czy coś takiego. bo w sumie to jej się pewnie podobał, albo mi się tak zdaje, no ja w sumie to hitta lubię dość więc ona pewnie też! - nie, nie jestem. - uśmiechnęła się dumnie. - jak chciałeś mnie do siebie zaciągnąć może wystarczyło poprosić, co? - zapytała. w sumie jakoś w relacjach międzyludzkich nigdy nie była orłem, więc wiadomo... co ona mogła o tym wiedzieć. - przykro mi, musisz chyba jeszcze torchę popracować nad zaciąganiem nieznajomych dziewczyn do siebie do mieszkania. - powiedziała kiwając głową.

    Gość
    Gość

    Re: Cichy zakątek

    Pisanie by Gość on Sob Mar 15, 2014 9:07 pm

    -a moja mama zawsze mówiła, że jestem śliczny - zrobił z ust podkówkę -całe życie w kłamstwie! - powiedział z taką zabawną rozpaczą w głosie a potem wzruszył ramionami. -no nie wiem, zazwyczaj znajduję ofiary w innych miejscach a w takie krzaki dopiero je zaciągam -wyszczerzył do niej zęby radośnie. -wtedy nie mam z tym problemów, czasami wręcz cierpię na nadmiar dobra - Pewnie charlie wyrywał sobie takie laski w klubach, z którymi nie warto zbyt dużo rozmawiać bo to i tak nie ma najmniejszego sensu! Ale takich raczej nie zapraszał do swojego mieszkania, bo nie chciał z nimi utrzymywać dłuższych kontaktów.

    Gość
    Gość

    Re: Cichy zakątek

    Pisanie by Gość on Sob Mar 15, 2014 9:17 pm

    - biedaku! musisz jej teraz powiedzieć, że już wiesz, że cie całe życie okłamywała. powiedz, że musi ci się wytłumaczyć z tego. - powiedziała i zaśmiała się. - no widzisz, a tu tak blisko krzaków i co? nie masz jak zaciągnąć swojej ofiary do nich. - pokręciła głową. - chyba jednak musisz jeszcze bardziej nad sobą popracować i nauczyć się jak odpowiednio zaciągnąć dziewczynę w krzaki. - dodała z rozbawieniem. - jakoś trudno mi w to uwierzyć. - uniosła brew i pokręciła głową. no w sumie to wcale nie ma się co dziwić skoro te laski w klubach to pewnie zazwyczaj nie były zbyt inteligentne.

    Gość
    Gość

    Re: Cichy zakątek

    Pisanie by Gość on Sob Mar 15, 2014 9:40 pm

    -teraz będę żył z taką traumą! Ciekawe co jeszcze w moim dzieciństwie nie było prawdą.. - westchnął, a potem wraz z nią się zaśmiał. -zrobiło się zimno, krzaki w takich warunkach nie są najlepszym rozwiązaniem, nie chciałbym żeby taka pani fotograf się przeziębiła, świat kultury by na tym ucierpiał -powiedział całkiem poważnym tonem i wrócił do tematu tamtych dziewczyn. -skoro trudno ci w to uwierzyć, chyba nie miałaś zbyt wiele do czynienia z bywalczyniami klubów.

    Gość
    Gość

    Re: Cichy zakątek

    Pisanie by Gość on Sob Mar 15, 2014 9:52 pm

    - no widzisz biedaku, musisz ją wypytać. zagrozisz jej najwyżej, że reszty też się sam dowiesz. - powiedziała kiwając lekko głową. tak, to był całkiem niezły plan. przynajmniej savannah tak uważała, chociaż oczywiście sobie żartowali. - naprawdę? który zbir przejmuje się chorobą dziewczyny, którą zaciąga w krzaki? - zapytała unosząc brew. - naprawdę musisz się wiele jeszcze nauczyć. - powiedziała unosząc kącik ust. - raczej trzymam się od nich z daleka. - stwierdziła marszcząc nosek.

    Gość
    Gość

    Re: Cichy zakątek

    Pisanie by Gość on Sob Mar 15, 2014 9:56 pm

    -widzisz, ja jestem całkiem dobrze wychowanym zbirem, jak na Francuza przystało -powiedział spoglądając w górę bo zaczynał padać lekki deszcz. To zebrali się stąd. Charlie pewnie odprowadził ją do akademika czy gdziekolwiek chciała, skoro był tak dobrze wychowany! I kończę, bo zaczęłam oglądać serial i straciłam na niego wenę ;c

    Gość
    Gość

    Re: Cichy zakątek

    Pisanie by Gość on Sro Mar 19, 2014 7:46 pm

    No dobra, pogoda była chyba lepsza niż u nas, załóżmy. Może nie na opalanie, ale posiedzieć na kocyku zawsze można było, albo załóżmy, że gdzieś tam stała drewniana ławka. Jamie rozłożyła na ławce kocyk, uprzednio wycierając ją chusteczką, co by się koc nie pobrudził! No i żeby im dupki nie zmarzły, bo to jednak jeszcze zdradliwe ciepło jest. No to usiadła wygodnie, mięciutko było, wszystko w jak najlepszym porządku. Wyciągnęła na kolanka zawiniątko, miała tam pojemnik z jakimiś kruchymi ciastkami z rodzynkami, które sama upiekła, specjalnie na ich dzisiejsze spotkanie, o czym pochwaliła się Zacowi. -Jejku, jak się cieszę, że już jestem po tym głupim teście z angielskiegooo! -westchnęła i oparła główkę o jego ramię, a w międzyczasie przegryzała ciasteczko.

    Gość
    Gość

    Re: Cichy zakątek

    Pisanie by Gość on Sro Mar 19, 2014 7:59 pm

    boze, dobra xd bo zmieniałam kompa xd
    u nich 12 stopni, a u mnie 9 ;c zawsze troche cieplej xd on przyniósł jakąś sałatkę czy coś tam innego, bo o samych ciastkach człowiek nie je i klepnął ją delikatnie w łapkę. - najpierw obiad - zauważył i podstawił jej ten pojemnik z sałatką. jakąś nie wiem, jaką nawet xd wybierz sobie. zaśmiał się z jej tekstu, bo przeżywała ten test jak mrówka okres, czy jak to tam się mówi. - ale przynajmniej dobrze ci poszedł. - pocałował ją w policzek, bo nie mógł się opanować. była taka urocza i kochana. ale z drugiej strony miał matkę, która go wysyłała na księdza. był na rozstaju dróg. całe szczęście miał jeszcze rok na decyzję. bo w odróżnieniu od jamie nie jest jeszcze w ostatniej klasie.

    Gość
    Gość

    Re: Cichy zakątek

    Pisanie by Gość on Sro Mar 19, 2014 8:21 pm

    Niech to będzie sałatka grecka z sosem francuskim vinegret. Ale bym sobie teraz taką zjadła!
    Naburmuszyła się i wywaliła dolną wargę na wierzch, wywróciła oczami i zgodziła się na tą sałatkę najpierw. -Zachowujesz się jak moja mama. Najpierw obiad, potem słodycze. -westchnęła sobie głęboko i zabrała się za pałaszowanie sałatki. -No dobrze poszedł, na szczęście. Nie skończyłam na jednej powtórce, jak ci wczoraj pisałam, tylko na trzech. Byłam rano niewyspana, ale opłacało się. -uśmiechnęła się gdy ją cmoknął w policzek. -A tobie jak dzień w szkole minął? Nigdzie cię na korytarzu nie mogłam złapać. -stwierdziła między kęsami. Sałatka była mniam! Pałaszowała aż jej się uszy trzęsły. Oj, a Jamie nawet nieświadoma jest jego planów na przyszłość!

    Gość
    Gość

    Re: Cichy zakątek

    Pisanie by Gość on Sro Mar 19, 2014 8:30 pm

    - bo tak powinno być! od słodyczy ci zęby wypadną - mrugnął do niej porozumiewawczo, że jednak nie, bo to tylko takie puste straszenie, ale jednak lepiej najpierw jeść normalne rzeczy a nie takie zapychacze. nie, żeby uważał jej ciastka za jakieś super niezdrowe. pewnie były dużo lepsze od tych kupnych. - nie ma co się przepracowywać, jamie. lepiej trochę odpuścić, a jednak się wyspać - wzruszył ramionami. sam raczej tego nie wykorzystywał w swoim życiu. bo był typowym kujonem. wbił widelczyk w sałatę i sobie podjadał ukradkiem. wolałby kotleta jakiegoś, ale ten przez cały dzień szkoły by mu się pewnie popsuł. a widzieili się praktycznie po niej. pewnie jamie na pięć minut skoczyła po ten koc, ale miała bliżej do domu niż on. - ja ciebie widziałem... na 3 przerwie. rozmawiałaś z kimś - z jakimś chłopakiem! - to nie chciałem ci przeszkadzać - uśmiechnął się delikatnie. pewnie do końca dnia się zastnawiał czy to nie jakiś jej drugi fagas, bo tego nie mógł wykluczyć. z drugiej strony jamie jest taka kochana, że na pewno by takich rzeczy mu nie robiła.

    Gość
    Gość

    Re: Cichy zakątek

    Pisanie by Gość on Sro Mar 19, 2014 8:44 pm

    -Tak cię twoja mama straszyła jak się zapychałeś czekoladą przed pełnowartościowym obiadem? -zerknęła na niego badawczo. Jej ciastka były o wiele lepsze niż te kupne, bez żadnych konserwantów i innych chemikaliów. -No tak, wiem. Ale strasznie martwiłam się tym zaliczeniem, a jestem bardziej ścisłowcem niż humanistą, więc musiałam wykuć na pamięć. W humanistycznych przedmiotach nie ma logiki! Przynajmniej ja jej nie dostrzegam. -wydęła usta w podkówkę, bo nie wiedziała czy to oznacza, że jest tępa jak dzida, czy co. Może dla Zaca wszystko było tam logiczne! Bo on chyba bardziej humanista był, z tego co pamiętam. Słysząc jego ostatnie słowa zamyśliła się, z kim też mogłą wtedy rozmawiać. -Aaa, to był Michael. Kolega z równorzędnej klasy. Podobno leci na mnie. -powiedziała to tak lekko jakby opowiadała to swojej kumpeli, z takim gestem ręką, który wyrażał, że miała w tej kwestii totalny luz. -No ale mnie on w zupełności nie interesuje. Mam ciebie! -uśmiechnęła się do niego ciepło i ucałowała w usteczka, krótkim, ale głośnym cmoknięciem!

    Gość
    Gość

    Re: Cichy zakątek

    Pisanie by Gość on Sro Mar 19, 2014 8:57 pm

    - nigdy nie zapychałem się czekoladą - posmutniał trochę, bo nigdy nie mieli kasy na prawdziwą czekoladę i kupowali tylko wyroby czekoladopodobne, no i to też raz na ruski rok. zac dostawał jedną kostkę powiedzmy na dziesięć lat xddddddddd ok, może jednak nie. zac wzruszył ramionami. - no, nie. wszystko na wykucie, ale większość można sobie ogarnąć na chłopski rozum, nie? - w końcu porozumiewali się tym językiem normalnie na co dzień. głupio by było go nie znać, albo przynajmniej nie chcieć poznawać. takie było zdanie zaca, które jednak zachował dla siebie by nie urazić swojej ukochanej. boże! jak się w nim zagotowało, jak powiedziała, że tamten na nią leci! chciał w coś mocno uderzyć, ale jednak złość była tym rodzajem uczucia, które tylko pieściło szatana, więc się opamietał i tylko kiwnął głową. - bo jesteś piękna - zauważył. dla niego to cała szkoła leciała na nią i on był tylko przejściowy, bo na bank jamie zaraz znajdzie sobie kogoś lepszego. otworzył szeroko usta, bo chyba właśnie mówiła, że są razem. a się ostatnio nad tym zastanawiał. tym bardziej, że go pocałowała! jezu, jakie to było za każdym razem przyjemne. - jamie? - zapytał słodko przeżuwając czarną oliwkę.

    Sponsored content

    Re: Cichy zakątek

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Nie Sty 20, 2019 2:51 pm