Las

    Share
    avatar


    st. albans
    god save the queen
    we love our queen
    103

    Las

    Pisanie by st. albans on Sro Mar 05, 2014 1:19 am


    Gość
    Gość

    Re: Las

    Pisanie by Gość on Wto Mar 18, 2014 8:28 pm

    zachary ma dwa buldożki francuskie, albo mopsy, nie wiem w końcu które, ale podobne w miarę są to nieważne nawet xd w każdym bądź razie zabrał jaspera na spacer, bo pewnie jutro mieli oboje jakieś sprawdziany i chcieli się na wzajem przepytać. albo po prostu zac sam się bał łazić po lesie, to wziął jaspera, by ewentualnie rzucić go na pożarcie jakimś dzikom. - nooo... i mnie pocałowała - bo zac to taka totalna ciota, religijnym alien, którego nikt nie lubi oprócz jaspera i katechety, z którym spędza przerwy. bo planował iść do seminarium i w ogóle! ale poznał jamie, z którą teraz, tak mu się przynajmniej wydaje, jest parą i się tym jara okropnie. no i nie chce już być księdzem ;c

    Gość
    Gość

    Re: Las

    Pisanie by Gość on Wto Mar 18, 2014 8:34 pm

    Jasper szedł z rękoma wbitymi w kieszenie jeansów, które mu podkreślały mięśnie tyłka, czy coś. Bo był fajnie umięśniony. Nie wiem w sumie czemu on nie ma dziewczyny. Słuchał Zaca jednym uchem,bo przy okazji o czymś tam sobie rozmyślał. Oczywiście w pełni był oddany sprawie przyjaciela, który właśnie mu się zwierzał.
    - Noooo, i? - zapytał, żeby dowiedzieć się co było dalej. Zac pewnie całował się pierwszy raz, Jasper raczej już się całował, nie był aż taką ciotą jak jego przyjaciel. W każdym razie dla niego to nie było aż takie wydarzenie. Jeszcze nie wiedział, że Zac dla tej dziewczyny chce porzucić swoje marzenia!

    Gość
    Gość

    Re: Las

    Pisanie by Gość on Wto Mar 18, 2014 8:42 pm

    zapomniałam jaki on jest w tym wcieleniu seksi ;c i jest z jamie w klasie, to na pewno ją kojarzył. w ogóle zac nieźle trafił. od razu na starszą od siebie. i jasne, że pierwszy raz się całował z dziewczyną! wcześniej nawet żadnej nie trzymał za ręce. - nic. co niby mieliśmy więcej robić? - zmarszczył nos, bo jasper to by od razu chciał nie wiadomo co! ale nie chciał przecież się na niego gniewać dlatego uśmiechnął się słodko, jak na niego przystało i wzruszył ramionami. - w ogóle spotykamy się praktycznie codziennie. mama zaczyna mnie wypytywać, czy mam dziewczynę - pewnie podsłuchuje ich wieczorne rozmowy. ale on dalej nie powiedział jej, że nie chce być księdzem. to matka go najbardziej na to naciskała! nie wiem, po co jej syn ksiądz. pewnie chciała, by ją spowiadał czy coś xd

    Gość
    Gość

    Re: Las

    Pisanie by Gość on Wto Mar 18, 2014 8:46 pm

    Jasne, że jest seksi! Zawsze był. Jamie też kojarzył, wiadomo. Słysząc odpowiedź chłopaka, przewócił oczyma i przeczesał rozczochrane włosy palcami.
    - Nie chodzi mi o to, co robiliście, tylko o to, co dalej. Z Jamie - powiedział. Znał plany na przyszłosć Zaca i był po prostu ciekawy, czy znajomość z dziewczyną coś zmieniła. zw

    Gość
    Gość

    Re: Las

    Pisanie by Gość on Wto Mar 18, 2014 9:05 pm

    spojrzał na niego nieco zszokowany. boże! i kto tu miał brzydkie myśli? musi znowu iść do spowiedzi. odkąd jest z jamie, chodzi do spowiedzi praktycznie co niedzielę. ciekawe, z czego tak się spowiada... pewnie z każdej nieczystej myśli o jamie. on ma ochotę ją całą całować, macać i w ogóle bóg jeden tylko wie, co tam ten zac ma w głowie. oczywiście widział, że chce poczekać z seksem do ślubu, ale gdy był blisko jamie jakoś wydawało mu się to absurdalne. nie, żeby nie chciał się z nią ożenić. raczej problem w tym, że nie sądził by ona chciała wyjść za niego. w końcu był tylko brzydkim zaciem. a ona była taka śliczna! - no... a co ma być? - tupnął na swojego psa, bo żarł gówna. wtedy też zac się roześmiał. - ej, a mówiłem ci, jak ją w ogóle poznałem? - bo chyba nie wspominał o tym mu. trochę się tego wstydził, ale przecież nie chciał mieć przed swoim najlepszym przyjacielem żadnych tajemnic! - byłem z nimi na spacerze - kiwnął głową w stronę psów. - i oczywiście posprzątałem po nich, ale miałem jakąś dziurawą paczkę i mi ta kupa spadła na jej but... - teraz też się zarumienił, bo dalej było mu wstyd, że coś takiego mogło mu się w ogóle przydarzyć.

    Gość
    Gość

    Re: Las

    Pisanie by Gość on Wto Mar 18, 2014 9:26 pm

    Jas zastanawiał się co się właśnie dzieje w głowie Zaca, bo to musiało być bardzo ciekawe. Był jego przyjacielem, co nie zmienia faktu, że Jasper uważał go za najdziwniejszego człowieka, jakiego kiedykolwiek poznał. A że był bardzo tolerancyjny i przyjaźnie nastawiony do ludzi, to się z nim zaprzyjaźnił.
    - No nie wiem, czy masz zamiar z nią być, czy zerwać znajomość, czy sam nie wiesz co masz zrobić - próbował dalej wyciągnąć z niego wiadomość, która interesowała go najbardziej.
    - Co w ogóle mówisz mamie? - zapytał, cały czas drążąc ten sam temat. Słysząc jakże romantyczną historię poznania Jamie, zaśmiał się głośno.
    - No nieźle. Będziecie mieli co wspominać - zaśmiał się znów. Właściwie, to teraz szedł niesamowicie rozbawiony.

    Gość
    Gość

    Re: Las

    Pisanie by Gość on Wto Mar 18, 2014 9:33 pm

    zac wcale nie był taki dziwny! ok... może troszeczkę, ale pewnie też właśnie dlatego jest taki słodki i kochany. zresztą miał najlepsze notatki w całej szkole, nawet lepsze od grace, więc warto było się z nim kumplować. - oczywiście, że nie chcę z nią zrywać! - powiedział trochę uniesionym tonem, a to było u niego nieczęste. raczej starał się być opanowany i grzeczny w każdej sekundzie swojego życia. jednak myśl, ze mógłby już więcej nie spotykać się z jamie powodował w nim wielką złość. zakochał się w niej, tego był pewien, nie chciałby wiec zrywać ich kontaktów. pokręcił głową przecząco. - poza tym.. sam nie wiem, czego ona chce. - bo to jednak było bardzo zależne od jamie. jeśli mu powie, że nie chce się z nim już widywać to da sobie spokój i będzie dalej uczył się wszystkich modlitw czy co tam trzeba na księdza xd - nic... nie chcę jej okłamywać, ale też nie wiem, jak zareaguje na to, że mam dziewczynę - bał się, że go zbije czy coś xd nie wiem, miał matkę niemkę, musiała być trochę straszna. - ha, ha, ha - dał mu kuksańca w boczek, bo co się ten jasper tak brechta! jemu też mogło się to przytrafić, przecież!

    Gość
    Gość

    Re: Las

    Pisanie by Gość on Wto Mar 18, 2014 9:46 pm

    Uniósł jedną brew do góry, widząc jego reakcję. Wpadł chłopak po uszy i nawet nie stara się tego za bardzo ukryć. Przez chwilę szli w milczeniu.
    - Może po prostu z nią pogadaj. Dowiesz się na czym stoicie, będzie wam obojgu z tym wygodniej - zaproponował wzruszając ramionami. Cholernie nie mam weny na Jaspera, nie chcesz kogoś innego? xd

    Gość
    Gość

    Re: Las

    Pisanie by Gość on Wto Mar 18, 2014 9:52 pm

    - tak zrobię! - postanowił, zawrócili i poszli sobie do domów swoich, he he.
    chcę: roy-lexie, rene-grace albo nadine-carter, zacznij ;*

    Gość
    Gość

    Re: Las

    Pisanie by Gość on Pon Mar 31, 2014 4:12 pm

    Jasper i jego znajomość miasta... Cóż, powiedzmy, że był w stanie zgubić się na własnej ulicy. Nikogo więc nie dziwiło, że zamiast w centrum znalazł się w lesie. Jasper w lesie? Tragiczne połączenie. Pewnie tylko bardziej się pogubi, taka z niego zdolna cholera heheh. Wsunął dłonie do kieszeni bluzy i szedł sobie dróżką w milczeniu, nie wiedząc jak powinien przerwać niezręczną ciszę, która zapadła między nim i Coleen. Wena off.

    Gość
    Gość

    Re: Las

    Pisanie by Gość on Pon Mar 31, 2014 4:49 pm

    No więc wyszli sobie ze szkoły i ruszyli gdzieś tam przed siebie. Leen nie spodziewała się, że wylądują w lesie. No bo kto normalny zabiera taką laskę jak Coleen w takie miejsce, gdzie nie ma ludzi ani wifi??
    Ale jeden plus był, bo może go zabić gdy ją wkurzy i nie będzie świadków, heheh.
    - Co my tu do cholery robimy? - spytała w końcu, krzywiąc się. Szpilki i chodzenie po lesie to bardzo złe połączenie. Żal nie mam weny bo się boję, co ty chcesz zrobić : |

    Gość
    Gość

    Re: Las

    Pisanie by Gość on Pon Mar 31, 2014 5:00 pm

    Nikt nigdy nie powiedział, że Jasper jest normalny. Poza tym romantykiem nie był, na randkę nie szli, a rozmowę na każdym zadupiu można przeprowadzić, o ile ma się jakiś temat. Oni akurat nie mieli, oh well.
    -Nie wiem. Spacerujemy? - mruknął, co zabrzmiało bardziej jak pytanie niż stwierdzenie i wzruszył ramionami. Obejrzał się na dziewczynę przez ramię.
    -Zwykle nie zapuszczasz się w takie miejsca z własnej woli, co, księżniczko? - spytał uśmiechając się z rozbawieniem. On sam większość dzieciństwa spędził szwendając się po lasach i różnych podejrzanych miejscach, gdzie zwykłe dzieciaki za Chiny by nie poszły. Cóż.

    Gość
    Gość

    Re: Las

    Pisanie by Gość on Pon Mar 31, 2014 5:08 pm

    No może i normalny nie był, ale skąd ona mogła wiedzieć? Zazwyczaj spędza czas z osobami, które są takie jak i ona. Ale on zdecydowanie taki nie był, przez co Leen zastanawiała się, po cholerę w ogóle z nim poszła.
    - Ah, no tak. Las to idealne miejsce do spacerowania dla osób jak ja - mruknęła tylko, czując, że zaraz nie wytrzyma i coś mu zrobi. - Zwykle? Ja nigdy nie chodzę w takie miejsca. Nawet chyba nigdy nie przeszłam tyle na pieszo w szpilkach - dodała po chwili, krzyżując ręce.
    - No i co się gapisz? - fuknęła poirytowana.

    Gość
    Gość

    Re: Las

    Pisanie by Gość on Pon Mar 31, 2014 5:22 pm

    Mogłabym ją chamsko pocisnąć, ale jestem na to zbyt miłym człowiekiem. Uniósł nieznacznie brwi.
    -Takich jak ty, hm? - Czyżby trafił na jakąś elitę? Jeśli tak, pozostawało pytanie, czemu akurat na jego towarzystwo się zdecydowała. Pokręcił głową z rozbawieniem.
    -Następnym razem poszukam zamku i rycerza w lśniącej zbroi, wybacz - rzucił przez ramię. - Hm, w przyszłości nie zakładaj szpilek na wagary.
    Pomocny Dżasper. Słysząc zirytowany ton głosu Leen uniósł ręce w geście poddania. I nagle, boom, tak jak obiecałam czas zjebać atmosferę! Jakiś frajer na rowerze był bliski rozjechania rudowłosej, ale Jas taki bohater i w ostatniej chwili ją odepchnął! No, problem w tym, że wylądowała dosyć... Niefortunnie. W psiej kupie. Skończyło się na tym, że autorka razem z Blachardem zwijali się ze śmiechu na ziemi, a rowerzysta zwiał. Pozdrawiam.

    Gość
    Gość

    Re: Las

    Pisanie by Gość on Pon Mar 31, 2014 7:06 pm

    Boże jesteś okropna, miałam ci na to nie odpisywać w ogóle ugh jnokbefr chuj ci w dupę.
    Uuu pocisnąć jasne mm już to widzę. Taki frajer i ciota by jej nie pocisnął bo nie umie!
    - Tak, takich jak ja. Czy ja ci wyglądam na jakiegoś słonecznego przyjeba? Ja mam zero orientacji w terenie i za cholerę nie wiem, czemu w ogóle zgodziłam się gdzieś z tobą pójść. - warknęła wkurzona. Irytowały ją jego reakcje.
    - Następnym razem? Zapomnij - rzuciła tylko, odgarniając włosy z twarzy. Miała nadzieję, że nigdy już pana Jaspera nie spotka. To się zdziwi, mm.
    - Tak, oczywiście, bo ja myślałam, że wyprowadzisz mnie do lasu. Z resztą ja zawsze ubieram szpilki, skarbie - fuknęła wkurzona i odwróciła się od niego. No i stała tak sobie gdy nagle ten frajer ją popchnął a ona jak długa wylądowała na twardej ziemi. Jęknęła cicho i z trudem się podniosła. Wszystko byłoby do zniesienia, gdyby nie fakt, że cały przód sukienki był w psim gównie.
    Skończyło się na tym, że Coleen zaraz zabije Jasperka a ja pieprznę tego lapka w pizdu. Jesteś okropna.

    Gość
    Gość

    Re: Las

    Pisanie by Gość on Pon Mar 31, 2014 8:14 pm

    Neheheheh, wiem! W ogóle żal mi się trochę, już czwarte multi zrobiłam, a w planach mam drugie tyle jak nie więcej, nie mam pojęcia jak ja to ogarnę. Ale mniejsza co nie.
    -Czy ja twierdzę, że wyglądasz mi na słonecznego przyjeba? - odpowiedział pytaniem na pytanie i się zamknął, chcąc w spokoju przeczekać aż rude wyszczekane wyleje na niego wszystkie swoje żale. No a jak już w to gówno wpadła, to rzecz jasna padł na ziemię (nie, nie miał takiego szczęścia jak ona i nie wyjebał się na żadną pachnącą inaczej niespodziankę) i zaczął z niej rechotać. Boże, gdyby ona widziała swoją minę!
    -To było... Piękne... Po prostu piękne - wydusił z siebie między kolejnymi atakami śmiechu. Koniec końców się gentleman ogarnął i spojrzał na nią z politowaniem.
    -Zawsze mogło być gorzej, nie? - parsknął cicho, przeczesując palcami włosy. Przeszło mu przez myśl, żeby pomóc jej wstać, ale pewnie tylko oberwałby po mordzie, więc nie zrobił nic.

    Gość
    Gość

    Re: Las

    Pisanie by Gość on Pon Mar 31, 2014 8:19 pm

    Spoko, i know ur pain, najebię jakieś pierdyliard postaci. Jak ja z 3 sobie nie radzę.......
    - Nie mam pojęcia za kogo ty mnie masz. - mruknęła tylko i założyła włosy za ucho.
    Wiesz co spadaj już z tym nabijaniem się z biedaczki, bo jak sobie tak myślę, że tak mogłoby się stać w realu to.. just. no.
    - Piękne tak? - fuknęła, podchodząc do niego. Zacisnęła pięści i już miała go uderzyć, ale się powstrzymała. Nie mam pojęcia czemu.
    - Nie, nie mogło być gorzej. Jestem cała w pieprzonym psim gównie z jakimś idiotą, który tylko się głupkowato śmieje - krzyknęła i popchnęła go. Niech się cieszy, że nic gorszego mu nie zrobiła. Jeszcze.

    Gość
    Gość

    Re: Las

    Pisanie by Gość on Pon Mar 31, 2014 8:37 pm

    Życie frajera, eh.
    Moja mama raz się cała ujebała w gównie, ale nie psim, to weź pomyśl, jakie to musiało być koszmarne. Fuj.
    Jak to, za kogo? Za człowieka! No halo, Jasper nie jest frajerem, który wszystkich szufladkuje z miejsca, w odróżnieniu od siostrzyczki. A powstrzymała się, bo jest świetna i już go kocha, taka bliźniacza więź czy coś.
    -Okej, okej... Spokojnie księżniczko. Jakoś temu, hm... Problemowi zaradzimy - wymamrotał, gestykulując przy tym niczym Tycjan. Kiedy go pchnęła zachwiał się nieznacznie, a kiedy odzyskał równowagę wstał z ziemi i przeciągnął się.
    -Poczekaj tu, załatwimy ci coś, co nie zajeżdża psimi odchodami - uśmiechnął się i sobie poszedł, żeby po dwudziestu minutach wrócić z jakąś bluzką podobną do tej którą dziewczyna miała na sobie. Podał ją jej i usiadł sobie na jakimś kamieniu czy coś, bo mu się znudziło stanie.

    Gość
    Gość

    Re: Las

    Pisanie by Gość on Pon Mar 31, 2014 8:43 pm

    Hahahahha o boże, mi ptak sra na głowę jakieś kilka razy w miesiącu, feel my pain.......
    Właśnie, że jest frajerem! A siostra to dziwka, co on sobie myśli. Tak tak, jasne, że go kocha. Już sobie wyobrażam jej reakcję jak dowie się, że to to coś jest jej bliźniakiem, muahaha.
    - Oh tak? Jestem ciekawa co zrobisz. Bo to twoja wina - mruknęła i położyła ręce na biodrach. Mmm Tycjan, właśnie dziś jadłam jego bułkę na fizyce z Dawidem, biedaczek do teraz nie wie..
    - Nie mam zamiaru tak nigdzie iść - mruknęła i nabrała gwałtownie powietrza, wypuszczając je powoli. Potem została tak całkiem sama, bo Jasper spierdolił. Ale, o dziwo, wrócił! A już myślała, że będzie musiała tak iść przez miasto. Dzięki Bogu nie.
    - Wreszcie - zawołała i wzięła od niego bluzkę.

    Gość
    Gość

    Re: Las

    Pisanie by Gość on Pon Mar 31, 2014 8:54 pm

    Frajer i dziwka, pięknie się dobrali. Pewnie będzie wniebowzięta! W ogóle jak już o psim gównie mówimy, to przed chwilą prawie w jakieś wlazłam. Fuuj.
    Wywrócił oczyma.
    -Tak, nie ma sprawy, nie musisz dziękować - nie, żeby to była jakaś aluzja do tego, że mimo wszystko powinna podziękować. Chociaż była. Kulturalnie odwrócił wzrok, coby się dziewczę mogło przebrać i właśnie wtedy zobaczył jakiegoś faceta stojącego kilka metrów dalej. Był wyraźnie pijany i miał krew na rękach, przez co trzymana przez niego stłuczona butelka wydała się wyjątkowo podejrzana. Dżasper już panika of course, złapał dziewczynę za rękę i zaczął spierdalać gdzieś w kierunku centrum. Chyba. Coś do dodania, zaczynamy in new lokejszyn, czy już się rozeszli w przysłowiowym pokoju?

    Gość
    Gość

    Re: Las

    Pisanie by Gość on Pon Mar 31, 2014 9:03 pm

    W sumie to niezłe połączenie, co ty chcesz! Boże, ale mi tu gdakają nad głową, co za wsiury.
    - Oh, no tak. Wybacz. Dziękuję ci też za wepchnięcie mnie do gówna - mruknęła i przebrała bluzkę. Cóż, na szczęście była dobra. To starczy. Bogu dzięki, że tylko bluzka była brudna.
    - Co jest? - spytała zdziwiona i uścisnęła jego rękę, gdy zobaczyła jakiegoś typa pokroju kloszarda. Była w szpilach i klnęła pod nosem, ale dało się to znieść. W końcu ten gościu mógł być psycholem.
    Dobra woho koniec, wiesz na co teraz czekam ;>>>

    Gość
    Gość

    Re: Las

    Pisanie by Gość on Pon Kwi 07, 2014 10:14 pm

    no to spoko, no. carter był narąbany i ta twoja mu tam coś do drinka pewnie sypnęła, czy coś. w każdym bądź razie szedł z nią za rękę napalony, że będzie mógł ją przelecieć. skąd miał wiedzieć, że ona go pragnie... ale zjeść? :c

    Gość
    Gość

    Re: Las

    Pisanie by Gość on Pon Kwi 07, 2014 10:31 pm

    ojciec pewnie pierwszy raz pozwolił jej upolować jakiegoś człowieka, więc była w siódmym niebie. a jeszcze dzisiaj sobie o tym rozmawiała z arsenem! nie spodziewała się tego.
    - zatrzymajmy się tutaj - powiedziała nagle. - tu jest tak spokojnie - odwróciła się w jego stronę z uśmiechem, po czym pogładziła go po klacie.

    Gość
    Gość

    Re: Las

    Pisanie by Gość on Pon Kwi 07, 2014 10:37 pm

    - jezu, mała... jak tu ciemno. jesteś pewna, że w dobrą stronę idziemy? - trochę się orał. tym bardziej, że zostawił telefon w domu, więc jakby coś im się stało, to raczej był bezużyteczny. - mmm - zamruczał, jak go tak macać zaczęła. w głowie mu się kręciło i jakiś taki słabszy był, ale zaraz złapał ją za pośladki i przyssał do jej pachnącej szyjki.

    Sponsored content

    Re: Las

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Nie Sty 20, 2019 2:55 pm