Wiadukt

    Share
    avatar


    st. albans
    god save the queen
    we love our queen
    103

    Wiadukt

    Pisanie by st. albans on Sro Mar 05, 2014 1:23 am


    Gość
    Gość

    Re: Wiadukt

    Pisanie by Gość on Sro Mar 05, 2014 8:52 pm

    zabij mnie, ale nie wiem dlaczego effie tędy wracała ze szkoły baletowej. możliwe, że standardową drogę remontowali panowie budowlańcy. musiała więc wybrać nieco okrężną i mnie bezpieczną drogę. nie było jednak tak późno więc szła całkiem spokojnie przed siebie. z ramienia zwisała jej sportowa torba, w której nosiła swoje baletki i kostium. z ipoda leciała jej ulubiona muzyka, a wiatr delikatnie rozwiewał jej jasne włosy. - i'm dead in a wateeeer - śpiewała cicho ellie goulding, bo niestety ja też ostatnio trochę jej słucham. po chwili jednak mocniej zawiało, w skutek czego wzdrygnęła się i momentalnie przystanęła żeby dopiąć płaszczyk na ostatni guzik i szczelniej owinąć się szaliczkiem. boże jak dawno pisałam posty.

    Gość
    Gość

    Re: Wiadukt

    Pisanie by Gość on Sro Mar 05, 2014 8:57 pm

    nie mam pojęcia, o czym mówisz. w sensie tej piosence. bo vincent jak ja słuchał łejk mi ap łejk bifor juz goł goł! tak więc tanecznym krokiem szedł przez wiadukt w jakichś fajnych rureczkach, a na górze miał seksi czarny płaszczyk. miał dobry humor, bo się trochę spalił w akademiku. w ręku niósł paczkę z puszkami piwa, bo mieli z christopherem sobie wieczorem obejrzeć jakiś meczyk albo film o van goghu i napić się piwa, no i też popalić troszku. - Koooochaaanieee! - zachichotal na jej widok i momentalnie objął obiema rączkami i wycałowal w oba policzki tak szybciutko. Poza tym w sklepie już pewnie się piwa napił, dlatego nie pachniał zbyt przyjemnie. ale effie mu wybaczy, co nie.
    spoko, że pół posta wszystko z małej a drugie pół zaczynam zdania od wielkiej

    Gość
    Gość

    Re: Wiadukt

    Pisanie by Gość on Sro Mar 05, 2014 9:07 pm

    a ja wiem o jakiej piosence ty mówisz! gdyby nie słuchawki to effie pewnie usłyszałaby jego taneczny krok. jednak tego nie słyszała więc zdziwiła się na jego widok. oni w ogóle są razem? są ku sobie? rozstali się? wtf? bo nie wiem. niestety, ale po vincencie było widać kiedy był spalony lub pijany więc dostrzega to od razu. westchnęła więc donośnie i wymownie po czym nieco się skrzywiła czując zapach piwa z jego ust. cóż, życie! ona piła tylko wino, no i w sytuacjach kryzysowych tequile jakąś, ale to jej opornie wchodziło. mimo wszystko w końcu uśmiechnęła się na jego widok. spojrzała na paczkę, którą trzymał. - hm, czyżby szykowała się jakaś impreza, o której nie wiem? - zapytała, przecież od razu obczaiła, że to piwa.

    Gość
    Gość

    Re: Wiadukt

    Pisanie by Gość on Sro Mar 05, 2014 9:13 pm

    łejk mi ap bifor ju goł goł nie znasz? xd
    pewnie są razem, co nie. bo czemu mieliby nie być. vincent gdy był upalony, śmiał się jak opętany, z kolei, gdy był totalnie czysty zachowywał się jak fatalny mruk, samotnik i nie chciał z nikim rozmawiać. no i był nieśmiały... objął ją ramieniem i zaczęli iść w kierunku jej mieszkania, bo czemu miałby nie skorzystać z okazji spotkania swojej ukochanej, by zaraz nie iść się bzykać do jej uroczego mieszkanka, które mu się nawet podobało. zwłaszcza, że mogli ruchać się w każdym miejscu! pod prysznicem, w kuchni, w łóżku, na kanapie... pełna dowolność. u niego to jednak był problem, musiał się najpierw pozbyć christophera. - nie. przecież bez ciebie bym nie imprezował - cmoknął jej skroń. i ta... jasne, pewnie uwazał, że effie nie umie się bawić, bo nie podzielała jego fascynacji dragami ani alkoholem.

    Gość
    Gość

    Re: Wiadukt

    Pisanie by Gość on Sro Mar 05, 2014 9:21 pm

    no znam, o to mi chodziło!
    no to fajnie, w takim razie effie może się denerwować na niego z powodu trawki. chociaż w zasadzie nie wiedziała czy woli go takiego, czy jednak spokojnego. kiedy nie był pod wpływem środków odurzających był cichy i dość skryty. wtedy w zasadzie ciężko było od niego cokolwiek wyciągnąć. w takim stanie przynajmniej był bardziej otwarty i wesoły, co ją cieszyło. ale mimo wszystko nie powinien brać narkotyków i pić często, takie było jej zdanie! no jasne, to pewnie poszli w stronę jej mieszkania. effie raczej liczyła na wspólne spędzenie czasu, bo była zmęczona po treningu, no ale pewnie i tak ulegnie vincentowi, był zbyt uroczy. - mhm, jasne. co będziecie działać z christopherem? - zapytała. przecież była świadoma tego, że w tym związku była mniej rozrywkową połówką.

    Gość
    Gość

    Re: Wiadukt

    Pisanie by Gość on Sro Mar 05, 2014 9:34 pm

    - w sumie to nic, bo olewam go, dla ciebie. - powiedział z szerokim bananem na buzi, bo przecież cieszyl się na ich wspólną noc. oczywiście nie myślał nawet o tym, że effie może go wywalić od siebie i chcieć spać sama. ostatnio miała dla niego pewnie mniej czasu, bo musiała mieć najlepsze stopnie, no i jeszcze ten balet. całe szczęsie mieli telefony i wymieniali się smsami przez cały dzień. - jak tam trening? - zapytał, bo w sumie interesowało go to, jak jej idzie w tancu. a szło chyba naprawdę super, bo to co potrafiła wyczyniać w łóżku było niesamowite!

    Gość
    Gość

    Re: Wiadukt

    Pisanie by Gość on Sro Mar 05, 2014 9:39 pm

    - to słodkie - uśmiechnęła się i pewnie wtuliła się w niego, bo znów zawiało. effie była taka krucha i chuda, że najmniejszy podmuch wiatru sprawiał, że było jej zimno. vincent sobie taką chorowitą lasie wybrał. och, nie rób z niej tyranki! na pewno nie wywali go z łóżka. co najwyżej pójdzie odrabiać lekcje, a on będzie sobie smacznie spał. na dodatek wstanie wcześniej od niego i zrobi mu śniadanie. boże, jaka ona kochana! - w porządku, jak zawsze starałam się dać z siebie wszystko. - pokiwała dumnie głową. - a jak matematyka? - bo pewnie miał problemy z matmą i eff mu pomagała. on za to rysował jej wszystkie prace na sztukę czy coś! no jasne, że była fenomenalna w łóżku, była przecież super giętka!

    Gość
    Gość

    Re: Wiadukt

    Pisanie by Gość on Sro Mar 05, 2014 9:47 pm

    ale by była z niej chamuwa, jakby nawet nie utuliła go do snu! chociaż z tym śniadaniem to super sprawa, nawet jeśli effie średnio stała z gotowaniem. - to fajnie, mam nadzieję, ze nie przetrenujesz się zbyt szybko - wiedzial, ze dla effie balet jest po prostu wszystkim. to tak jak dla niego malowanie. nie mógł bez tego żyć, towarzyszylo mu to od zawsze. jak był dzieciakiem to malował zwykłe esy floresy, ale z biegiem czasu idzie mu coraz lepiej. - matma? - podrapał się po głowie. nic nie poradzi na to, że nawet kiedy effie mu ją tłumaczy całymi godzinami to on niewiele z tego wynosi? poza tym jak mógł się uczyć, kiedy taka piękna kobieta przy nim była? no właśnie! - za tydzień mam kolejny termin - westchnął. czuł się jak idiota. w sumie to trochę nim był, nie ma co.

    Gość
    Gość

    Re: Wiadukt

    Pisanie by Gość on Sro Mar 05, 2014 9:54 pm

    effie chamówą? nigdy w życiu! przecież to była najukochańsza i najsłodsza dziewczyna na świecie. vincent powinien być wdzięczny, że trafił na nią! - w porządku, panuje nad sytuacją - zapewniła go. no prawie panowała. zdarzały się upadki i siniaki, albo nadmierne przemęczenie, ale po co miała mu tym zawracać głowę? on pewnie też zrobiłby wszystko, żeby być najlepszym malarzem. wiedział co to pasja i na pewno by jej nie skrytykował. trochę spochmurniała słysząc o matematyce. wydawało się jej, że wszystko wytłumaczyła jak najlepiej, a tu taki psikus. i wcale nie uważała go za idiotę. - najchętniej poszłabym za ciebie to zaliczyć, żebyś nie musiał robić kolejnych podejść, ale podejrzewam że nauczyciel nie dałby się nabrać - wyjaśniła i na pocieszenie soczyście ucałowała go w policzek. - będzie dobrze, następnym razem na pewno ci się uda - jej głos był bardzo wyrozumiały, na prawdę wierzyła, że się mu uda!

    Gość
    Gość

    Re: Wiadukt

    Pisanie by Gość on Sro Mar 05, 2014 10:06 pm

    on na nią nie zasługuje ;c
    - też bym tego chciał - bo gdyby ona mogła pójść za niego i zaliczyła to na najlepszą ocenę byłoby fajne! pewnie nie musiałby nic do końca roku robić, ale w życiu chyba nie jest tak łatwo. vincent westchnął, bo matematyka już go wkurwiała! jakby nie mógł po prostu dodać mu 1 do 1 i dostać zaliczenia. nie wiem, czego mógł nie umieć. pewnie takich prostych rzeczy, jak równania kwadratowego, na przykład... albo funkcji liniowej. albo nawet logarytmów, ha ha. - no nie wiem, jestem beznadziejny - westchnął stawiając sobie kołnierzyk plaszcza, bo mu powiewał wiatr za mocno, a nie nosił szalika, bo nie chciał wyglądać na gejka. doszli do budynku w którym mieszkała i pewnie weszli na górę do środka. zacznij tam!

    Gość
    Gość

    Re: Wiadukt

    Pisanie by Gość on Nie Mar 23, 2014 10:36 pm

    cece gdzieś była i wlasnie wracała! było ciemno, późno, a ona się strasznie stresowała, że wraca w takich warunkach. może byla u jakiejś koleżanki i się zasiedziała! i teraz biedna musiała wracać jakąs ciemną ścieżką, ale tędy na pewno było szybciej. rozglądala się czy nikt za nią przypadkiem nie idzie.

    Gość
    Gość

    Re: Wiadukt

    Pisanie by Gość on Nie Mar 23, 2014 10:46 pm

    albert szedł z przeciwnej strony. wracał pewnie z pracy. przez ten cały incydent z carterem kompletnie zapomniał o cece i o tym, że uciekła z przyjęcia tośki! pewnie wpadła w jego ramiona, bo się rozglądała i wlazła na niego! - hej... - mruknął milusio kiedy wpadła na niego. uśmiechnął się i spojrzał hipnotyzującym wzrokiem prosto w jej oczy!

    Gość
    Gość

    Re: Wiadukt

    Pisanie by Gość on Nie Mar 23, 2014 10:51 pm

    - o boże! - pisnęła przerażona kiedy na kogoś wpadła. już pewnie oczami wyobraźni widziała jak ktoś ją ćwiartuje i zakopuje głęboko w lesie, żeby jej już nikt nigdy nie znalazł. zaraz jednak rozpoznała alberta więc wzięła głęboki oddech, który miał ją uspokoić. - jejku jak mnie przestraszyłeś. - wydyszała.

    Gość
    Gość

    Re: Wiadukt

    Pisanie by Gość on Nie Mar 23, 2014 10:56 pm

    zaśmiał się - ja cię przestraszyłem? przecież to ty na mnie wpadłaś - zamrugał kilka razy oczyma i przyglądał się cece. miała wymalowany strach na twarzy więc pewnie pogłaskał jej policzek - wyglądasz na wystraszoną, odprowadzę cię co? - nie czekał nawet na odpowiedź tylko ruszyli w stronę jej domu - i tak chciałem z tobą porozmawiać - pewnie czuł się podle po ostatnim spotkaniu! chciał ją przeprosić i takie tam bajery!

    Gość
    Gość

    Re: Wiadukt

    Pisanie by Gość on Nie Mar 23, 2014 11:00 pm

    - ale nie spodziewałam się, ze ktoś tu będzie, po za tym nie wpadłam na ciebie specjalnie. - mruknęła bo raczej wpadła dlatego, że się rozglądała czy nikt jej nie śledził a nie czy ktoś idzie w jej stronę. spuściła wzrok kiedy pogłaskal ją po policzku ale bylo na tyle ciemno, że może tego nie widział. - chętnie. - mruknęła, bo jednak bała się wracać sama, a albert to przecież silny facet to na pewno w razie czego by ją obronił! to o wiele bezpieczniejsze. - tak? - zapytala kiedy powiedział, ze chciał z nią porozmawiać. zastanawiala się pewnie o czym!

    Gość
    Gość

    Re: Wiadukt

    Pisanie by Gość on Nie Mar 23, 2014 11:21 pm

    z alberta taki silny facet, że carter spuścił mu wpierdol ;x
    ruszyli więc w stronę domu cece. pewnie o tej porze było zimno więc albert jak zawsze podarował jej swój szalik, który owinął wokół jej szyi. - no bo ostatnio u antoinette tak głupio wyszło. nie chciałem, żebyś poczuła się nieswojo! - zaczął tłumaczyć - nie powinienem być tak nachalny, przepraszam - boże jaki on kochany! nic dziwnego, że tyle lasek się w nim kochało, ehehehe.

    Gość
    Gość

    Re: Wiadukt

    Pisanie by Gość on Nie Mar 23, 2014 11:28 pm

    oj tam oj tam.... jakby chciał to by mu wpierdolił, jestem tego pewna.
    jezu albert rzeczywiście jest bardzo kochany. cece pewnie też się podobał.... no ale z tego co pamiętam to baska jej pisala coś, że ma się trzymać od niego z daleka... nie wiem czy się tym jakoś wybitnie przejęła, ale pewnie bała się jej tak czy siak. - dzięki. - zamruczała kiedy dał jej szalik. na pewno strasznie marzla bo jak wychodzila to bylo jeszcze w miarę ciepło. - nic się nie stało albert. - powiedziała wzruszając ramionami i lekko się uśmiechnęła. w koncu to w sumie nie była niczyja wina, tylko ona miała coś z głowa.

    Gość
    Gość

    Re: Wiadukt

    Pisanie by Gość on Nie Mar 23, 2014 11:41 pm

    nic nie wiedział o tym smsie, pewnie jak się dowie to wkurzy się na baśkę i kolejna drama gotowa. ech, oni to mają ciekawe życie! - oczywiście, że się stało! - obruszył się. - przecież byliśmy tam razem - pokiwał głową - a ty wybiegłaś zapłakana, powinienem wybiec za tobą, ale tego nie zrobiłem. to było bardzo niefajne z mojej strony - przyznał się i pokręcił ze zrezygnowaniem głową - już nigdy cię tak nie zostawię - obiecał. liczył pewnie jeszcze na jakieś fajne spotkanko!

    Gość
    Gość

    Re: Wiadukt

    Pisanie by Gość on Nie Mar 23, 2014 11:46 pm

    no na nudę o to raczej narzekać nie mogą! to chyba jednak nie tak dobrze jak po prostu się kłócili. no ale cece to nic do tego.
    - och. - wymruczała. to wszystko było naprawdę bardzo miłe! na pewno strasznie jej było przyjemnie po takich słowach. - ale to były urodziny twojej siostry, albert. naprawdę nic się nie stało, że nie wybiegłeś za mną, naprawdę. - powiedziała kiwając głową. bezpiecznie dotarła do domu więc nic się nie stało.

    Gość
    Gość

    Re: Wiadukt

    Pisanie by Gość on Nie Mar 23, 2014 11:51 pm

    muszę iść, bo mam marudnego chłopaka xd
    odprowadził ją, fajnie im się gadało i obiecał że się odezwie i umówią się na kawę, ech!

    Gość
    Gość

    Re: Wiadukt

    Pisanie by Gość on Nie Mar 23, 2014 11:56 pm

    no to w takim razie cece była bardzo zadowlona, przede wszystkim z tego, że ją odprowadził i poszła potem do swojego pokoju spać!

    Gość
    Gość

    Re: Wiadukt

    Pisanie by Gość on Czw Kwi 10, 2014 5:23 pm

    luna pewnie miała dziś wolne, więc postanowiła spędzić ten dzień robiąc coś nie związanego z rurą. zadecydowała iść do parku, żeby sobie trochę pobiegać. odpaliła jakąś energiczną muzykę w swoim ipodzie i ruszyła przed siebie, odziana w jakieś oldskulowe dresy.

    Gość
    Gość

    Re: Wiadukt

    Pisanie by Gość on Czw Kwi 10, 2014 5:30 pm

    a ciotka klotka zostawiła czarliego znowu z ich synkiem mathieu, no i sama też skoczyła podbiegać, bo jakoś trzeba podtrzymać tą swoją kodycję, być szczuplutką i piękną! dlatego sama też wbiła się w swoje super seksi ciuszki sponsorowane przez firmę nike. akurat biegła sobie truchcikiem, gdy napotkała lunę i powiedzmy, że nigdy wcześniej jej nie widziała, dlatego minęła ją, ale zaraz zawróciła i podeszła do niej. - hej! nie spotkałyśmy się czasem w nju jork sityyy? - zapytała wesolutko. - na castingu u alexa wanga? - przekrzywiła główkę i gapiła się na jej wielkie usta.

    Gość
    Gość

    Re: Wiadukt

    Pisanie by Gość on Czw Kwi 10, 2014 5:50 pm

    lunie mignęło coś czarnego i zgrabnego przed noskiem, więc podążyła za tym czarnoskórym osobnikiem wzrokiem. ale zgrabniara - pomyślała sobie, oglądając jej pośladeczki, łydeczki i wszystko inne. gdy klotka odwróciła się w jej stronę, luna odruchowo zdjęła słuchawki, jakby wiedziała, że tamta coś od niej chce!
    - heej - zmarszczyła czoło - umm, raczej nie? - odpowiedziała po chwili, posyłając jej serdeczny uśmiech. o ironio, przecież nowy jork to jej najskrytsze marzenie!!!

    Sponsored content

    Re: Wiadukt

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Nie Sty 20, 2019 2:41 pm