Verulamium

    Share
    avatar


    st. albans
    god save the queen
    we love our queen
    103

    Verulamium

    Pisanie by st. albans on Sro Mar 05, 2014 1:23 am


    Gość
    Gość

    Re: Verulamium

    Pisanie by Gość on Pią Mar 07, 2014 3:39 pm

    Pogoda sprzyjała spacerom, tak więc Bill zebrał się i postanowił zaczerpnąć świeżego powietrza. Miał do napisania reportaż na jutro, ale marnie mu coś szło. Wziął ze sobą notatnik, może go olśni pod drzewem. W każdym razie teraz siedział tam do góry, opierając się plecami o korę drzewa i palił papierosa. Notatnik leżał na jego udach, póki co, to tkwił tam tylko tytuł reportażu, pisał o sytuacji bezdomnych. Temat tak mu nie odpowiadał, dlatego miał trudności ze skleceniem sensownych zdań. No ale był nowy w redakcji, więc musiał brać wszystko to, co mu zleci góra.

    Gość
    Gość

    Re: Verulamium

    Pisanie by Gość on Pią Mar 07, 2014 3:44 pm

    Cece była już po lekcjach, a że pogoda nie była najgorsza to postanowiła, że pójdzie się przejść na jakiś spacer. Pewnie w domu miała jakiegoś psiaka fajnego, więc wzięła go ze sobą i poszła w miejsce gdzie zazwyczaj nie było zbyt wielu ludzi, żeby mógł sobie pobiegać bez smyczy. Szli sobie tak kawałek ale okazało się, że jednak nie są sami, a dziewczyna nie zdążyła złapać psa przed tym jak poleciał do mężczyzny, który siedział sobie pod drzewem.
    - Harry! Harry wracaj tutaj! - biegła za nim, ale jednak wiadomo, że psy są szybsze. Pewnie to był jakiś duży pies.... Może o owczarek szwajcarski! <3 Ale oczywiście bardzo przyjacielsko nastawiony. Mimo wszystko każdy mógłby się przestraszyć. - Harry! - jęknęła z bezsilności kiedy pies zaczął skakać po mężczyźnie a kiedy tylko do nich doleciała od razu odciągnęła pupila. - Przepraszam! - wydyszała, bo kawałek biegła za nim to się zmachała.

    Gość
    Gość

    Re: Verulamium

    Pisanie by Gość on Pią Mar 07, 2014 4:03 pm

    Chwilę kontemplacji przerwały mu jakieś hałasy, szczekający pies, krzyk dziewczyny. Nim zdążył się ogarnąć (kiedy się zamyślał, prawie że odpływał na amen) pies był już przy nim i cieszył się jak głupi, nie wiadomo z czego. Bill, jako że ze zwierzętami miał tyle styczności w swoim życiu co z lataniem w kosmos trochę się speszył, ale nieśmiało pogłaskał psiaka po łbie i uniósł kącik ust. -Następnym razem uważaj jak spuszczasz psa ze smyczy. -rzekł do dziewczyny, którą zdążył już zlustrować od stóp do głów. No a jak wiadomo, Bill biedny miał słabość do takich łabątek. -To twój pies czy bawisz się w wyprowadzarkę? -zapytał z głupią miną, kiedy dotarło do niego, że stworzył chyba nowy wyraz, dość idiotycznie brzmiący. I sorki za czas, ale jadłam obiad.

    Gość
    Gość

    Re: Verulamium

    Pisanie by Gość on Pią Mar 07, 2014 4:07 pm

    Dobrze, że jej za to nie zwyzywał bo pewnie zamknęłaby się w sobie i już więcej nie wychodziła z Harrym na spacery a nie sądzę, żeby ktoś inny to robił! Pies na pewno się ucieszył kiedy Bill go pogłaskał i chciał go dalej męczyć, ale na szczęście Cece go odciągnęła za obrożę, żeby się mężczyzna nie wkurzył za bardzo. - Naprawdę przepraszam. Po prostu często tu przychodzimy i zazwyczaj nie ma tutaj ludzi i nikogo nie zaczepia. - westchnęła. Przecież nie chciała narobić sobie kłopotów. - Ah, mój. - powiedziała marszcząc nosek. - Zazwyczaj się słucha. - dodała jeszcze, żeby nie myślał, że Harry jest jakiś wybitnie nieusłuchany. Chyba obrońca to z niego marny. Chociaż kto wie jak się zachowywał w sytuacjach zagrożenia.

    Gość
    Gość

    Re: Verulamium

    Pisanie by Gość on Pią Mar 07, 2014 4:15 pm

    Wysłuchał jej patrząc dobitnie. W rozmowach z ludźmi zawsze patrzył prosto w ich twarz. Strasznie go wkurzało kiedy jego rozmówca rozglądał się na boki czy np. bawił się telefonem. To go strasznie wkurzało i zapisywał takie przypadki na swoją listę. Jednakże dziewczyna nie wzbudzała w nim żadnych negatywnych emocji, wręcz przeciwnie. -W takim razie chyba powinienem przeprosić, że zająłem waszą przestrzeń. -wstał z ziemi, bo tak przy damie to jednak nie wypada siedzieć. Uśmiechnął się nonszalancko do dziewczyny. -Na miejscu tego psa słuchałbym takiej ładnej pani. -chyba dawno nie flirtował skoro już tak z grubej rury dowalał. Zazwyczaj zajmowało mu to trochę więcej czasu. -Jak ci na imię?

    Gość
    Gość

    Re: Verulamium

    Pisanie by Gość on Pią Mar 07, 2014 4:21 pm

    Cece to była raczej taka wstydliwa, więc nie wiem czy patrzyła mu prosto w twarz czy jednak co jakiś czas nie spoglądała na swoje buty zastanawiając się czy dobrze wyglądają... Ale jednak miała w sobie na tyle taktu, żeby nie bawić się telefonem bo pewnie też jej się to nie podobało i w ogóle tego nie rozumiała. - Och, przecież to przestrzeń publiczna... - wymruczała trochę tego nie rozumiejąc. On się starał być miły jak widać, ale Cece trochę późno czasem łapała różne rzeczy. Uśmiechnęła się zawstydzona i pewnie lekko się zarumieniła kiedy powiedział, że jest ładna. Tak, chyba nie potrafiła za dobrze przyjmować komplementów. - Cecilia. Ale wszyscy mówią na mnie Cece. - powiedziała unosząc kącik ust i patrząc na mężczyznę.

    Gość
    Gość

    Re: Verulamium

    Pisanie by Gość on Pią Mar 07, 2014 4:28 pm

    Bill był doskonałym obserwatorem, dlatego szybko się połapał, że dziewczyna jest trochę onieśmielona. A jego to strasznie nakręcało, lubił onieśmielać dziewczyny, kobiety. Cece wyglądała mu na jakieś 17-19 lat. W sam raz. Cały czas starał się opanowywać swoje głupie myśli, których tutaj nie opiszę jednak dla bezpieczeństwa xd -No niby tak, przestrzeń publiczna. -stwierdził łagodnie. Pozbierał notatnik i ołówek, schował przybory do swojej skórzanej torby. -Miło mi cię poznać, Cecilio. Jestem Bill. -ujął jej dłoń i pocałował ją, delikatnie wykonując każdy ruch. -Masz ochotę na dalszą część spaceru? -uniósł kąciki ust i zmrużył lekko oczy.

    Gość
    Gość

    Re: Verulamium

    Pisanie by Gość on Pią Mar 07, 2014 4:35 pm

    O tak, z pewnością ją onieśmielał, chyba w sumie samą swoją osobą i tym, że się nie znali i dopiero się poznawali, a Cece przychodziło to jednak z trudem. Bała się poznawać nowych ludzi. No może nie bała, ale nie wychodziło jej to najlepiej, więc raczej trzymała się swoich sprawdzonych przyjaciół. Przygryzła wargę i spuściła znów wzrok bo z pewnością czuła się nieswojo trochę a już w szczególności kiedy pocałował jej dłoń. Ale w sumie jakoś sobie z tym poradzi! - Och w sumie to tak. - powiedziała uśmiechając się lekko. W końcu Harry musiał jeszcze pospacerować. Pewnie znów go puściła bo już się przywitał z Billem i nie powinien po nim więcej skakać.

    Gość
    Gość

    Re: Verulamium

    Pisanie by Gość on Pią Mar 07, 2014 4:40 pm

    Trochę dziwnie mi się nim gra, czuję się jak pedofil xddd
    Cece została zakwalifikowana do tych najbardziej nieśmiałych dziewcząt, które raczył poznawać Bill. Lampka mu się zapaliła w głowie, że trzeba ważyć każdy krok przy tej dziewczynie. Chociaż bez przesady, nie zdarzało mu się zaciągać do łóżka świeżo poznanej dziewczyny, no chyba, że ona ewidentnie tego oczekiwała. Ale Bill miał o takich laskach swoje zdanie, dość niepochlebne. Dlatego postawa Cece jednocześnie go intrygowała i zadowalała. Bo wychodziłoby na to, że jednak nie wszystkie licealistki są puszczalskie. -Chyba cię trochę krępuję, co? Może to ta różnica wieku, nie wiem. -wzruszył ramionami. -Nie masz się czego obawiać, jestem tylko początkującym pismakiem. -dodał żartobliwym tonem. Początkujący etap miał już przecież dawno za sobą.

    Gość
    Gość

    Re: Verulamium

    Pisanie by Gość on Pią Mar 07, 2014 4:49 pm

    hahaha xd nie no w sumie to całkiem miły jest! i z resztą to tylko 7 lat różnicy xdd
    O tak, przy niej trzeba bardzo uważać bo pewnie była płochliwa jak sarenka i szybko można było ją doprowadzić do jakiś większych stresów. Nawet jakie całowanie w dłoń pewnie było dla niej stresujące! Chociaż w sumie to całkiem miłe i na pewno już miała o nim wyrobione jakieś zdanie, że jednak jest miłym facetem i nie powinna się go bać. W końcu nie zrobił nic niestosownego! I nie nakrzyczał na nią za psa... - Och... Ja tak po prostu mam. - roześmiała się nerwowo. - Nie wychodzi mi po prostu poznawanie nowych ludzi. Nie jestem wyjątkowo otwarta... - dodała marszcząc brwi i patrzyła na psiaka, który gdzieś tam sobie hasał. Musiała uważać, żeby za daleko nie poleciał. - Wcale się nie obawiam ciebie. - dodała pospiesznie. Bo to nie tak, że się go bała. Pewnie się stresowała, że zrobi coś głupiego.

    Gość
    Gość

    Re: Verulamium

    Pisanie by Gość on Pią Mar 07, 2014 4:56 pm

    7 lat różnicy to w dzisiejszych czasach prawie nic! U mnie jest różnica 4 lat xd Uśmiechnął się serdecznie. -Rozumiem. Potrzeba ci czasu, żeby poczuć się swobodniej w czyimś towarzystwie. W czasie liceum też tak miałem. Dopiero gdy zacząłem studia otworzyłem się na ludzi i przestałem interesować się ich opinią o mnie. Albo komuś odpowiadam albo nie! -wyjaśnił, tak żeby jakoś dodać jej otuchy, rozluźnić ją. Bo jak będzie taka płochliwa cały czas to też będzie niedobrze. -Widocznie złe odniosłem wrażenie. -dodał na temat tych obaw przed jego osobą. -Zapewne się jeszcze uczysz, hm? Wiążesz przyszłość już z jakimś konkretnym zawodem? -postanowił wyciągać sam od niej jakieś informacje, bo widział, że ona sama za dużo mu nie zdradzi. A miał szansę na jakąś normalną rozmowę, bo z tymi przygłupami w redakcji prędzej się wkurzy niż zwyczajnie porozmawia.

    Gość
    Gość

    Re: Verulamium

    Pisanie by Gość on Pią Mar 07, 2014 5:01 pm

    No właśnie. Moja przyjaciółka ma faceta siedem lat starszego. I właśnie dzisiaj idę do niej go lepiej poznać.... Nie lubię takich imprez, ale może jak się napiję to będę nawet bardziej rozmowna Very Happy 4 lata to jest fajna różnica wieku! Ja tam zawsze uważałam, że facet powinien być starszy przynajmniej 3 lata... Chociaż na pewno nie chciałabym mieć jakiegoś 40-sto latka xd
    - Tak, właśnie tak. - pokiwała głową z uśmiechem delikatnym. Stanowczo potrzebowała więcej czasu, żeby się przy kimś swobodniej poczuć. Może nie na przykład ileś tam miesięcy, czy tygodni, ale na pewno więcej niż kilka minut. - No w sumie to racja, ale jakoś na razie trudno mi się tym wszystkim nie przejmować. - stwierdziła wzruszając lekko ramionami. Nie umiała odrzucić od siebie myśli, że ktoś jej nie polubi. - Tak, uczę się. Jestem dopiero w drugiej klasie, chociaż z tego co zrozumiałam powinnam być w czwartej.. - zmarszczyła brwi. Nie wiedziała dlaczego nie może się uczyć z ludźmi w swoim wieku. No ale jakoś to przeboleje. - Jeszcze się nad tym nie zastanawiałam. - westchnęła. Chociaż w sumie miała już na tyle lat, że powinna. Ale nie wiedziała co chce w życiu robić.

    Gość
    Gość

    Re: Verulamium

    Pisanie by Gość on Pią Mar 07, 2014 5:11 pm

    Dokładnie. A czuję się z nim jakbyśmy byli rówieśnikami xd z tym że on bardziej mądryyy jest xdd o matko, to powodzenia ci życzę!
    -To jest ten głupi wiek licealny, kiedy dla was liczy się najbardziej opinia innych rówieśników. Co inni o was myślą. To chore, ale sam przez to przechodziłem. Wyrośniesz z tego z czasem. -powiedział zerkając na nią z lekkim uśmiechem. Głupie myśli jakoś odleciały sobie, a pojawiło się poczucie, że jest dla niej dobrym, starszym kolegą. -A dlaczego takie zamieszanie z tymi klasami? Przeprowadziłaś się tutaj niedawno? -bo skoro jest cofnięta o dwie klasy, to nie mogła przecież pochodzić stąd. Inaczej chodziłaby z rówieśnikami. -Nic a nic jeszcze ci do głowy nie przyszło? To źle. Powinnaś już mieć chociaż kilka opcji do wyboru. Przyjdzie czwarta klasa i pustka w głowie. Decyzja o kierunku studiów to jest dopiero...-kurde, wymądrzał się, stresował ją pewnie jeszcze bardziej takim gadaniem.

    Gość
    Gość

    Re: Verulamium

    Pisanie by Gość on Pią Mar 07, 2014 5:18 pm

    No to w sumie jest jeszcze lepiej jak nie czuć tej różnicy wieku! Dzięki xd W sumie powinnam się zaraz zacząć zbierać, ale chyba jeszcze dam sobie trochę czasu xd
    - Mam nadzieję. - zaśmiała się trochę nerwowo. Ale jednak się zaśmiała a nie odburknęła coś niezrozumiałego. - Znaczy.... Tu nie chodzi tylko o ich opinię, w sumie sama nie wiem o co w tym wszystkim chodzi. - stwierdziła myśląc chwilę. - Ale nigdy nie byłam najlepsza w odnajdywaniu się w tłumie ludzi. - dodała. No nie każdy ma siłę przebicia i ona jej po prostu nie miała. W sumie bardzo jej pasowało to, że jednak zachowuje się bardziej jak starszy kolega. Może mniej się stresowała tym, że się dopiero poznali jak w sumie nie rozmawiali jakoś sztywno tylko samo się to kleiło. - Taaaak, jestem z Sydney, z Australii.... No i tak wyszło, że przyjechałam tutaj na początek nowego roku. Oni to tłumaczyli jakimiś różnicami w programach i tak dalej. - machnęła ręką. Nic pewnie nie rozumiała z tego. - Do czwartej klasy to jeszcze mam tutaj dwa lata... - stwierdziła. - Naprawdę nie wiem. - dodała z cichym westchnięciem. - A ty już wiedziałeś, mając 18 lat co chcesz robić w życiu? - zapytała unosząc brew.

    Gość
    Gość

    Re: Verulamium

    Pisanie by Gość on Pią Mar 07, 2014 5:32 pm

    -No cóż, jedni rodzą się liderami, inni podporządkowują się liderom. -wzruszył ramionami i kopnął sobie kamyk, który leżał sobie na dróżce, którą spacerowali. -Sydney, piękne miasto. Nigdy nie byłem. -zaśmiał się. -Ale chociażby po zdjęciach widać, jak tam ładnie. -pokiwał głową z uznaniem. Wyciągnął paczkę papierosów z kieszeni kurtki i wyciągnął w jej kierunku. -Palisz? A jeśli nie, to będzie ci przeszkadzać jak zapalę? -spytał patrząc na jej uroczą twarzyczkę. Chociaż powinien wyjść z założenia, że jeżeli nie pali tzn.,że jej to nie odpowiada, dlatego też powinien podarować sobie spalenie papierosa. -Ja już wiedziałem w wieku 16 lat, że chcę pisać, pod jakąkolwiek postacią. Babcia zaraziła mnie miłością do poezji, do humianistycznych kierunków. Dlatego wiedziałem z czym będę wiązał przyszłość. No a teraz jestem dziennikarzem z The Guardian. Dostaję na razie same ochłapy, ale cieszę się, że mogę pisać w ogóle. Bo niestety tak jak lubię czytać poezję, tak do jej tworzenia się nie nadaję. -zaśmiał się serdecznie.

    Gość
    Gość

    Re: Verulamium

    Pisanie by Gość on Pią Mar 07, 2014 5:38 pm

    - No tak. Ja chyba jestem stworzona do podporządkowania się im. - powiedziała marszcząc nosek. Niekoniecznie była z tego zadowolona, ale jednak tak właśnie było! Nic nie potrafiła na to poradzić. Co nie znaczy, że nie miała własnego zdania i że nie potrafiła go wyrazić. Potrafiła. Ale raczej z tym nie szalała za bardzo. - Racja, piękne miasto. - pokiwała głową. Pewnie chętnie by tam wróciła. Miała tam więcej przyjaciół i w ogóle swobodniej się czuła, a teraz zmieniła całe otoczenie. Nic dziwnego, że nie była zbyt zadowolona z przeprowadzki. - Nie palę, ale mi to nie przeszkadza. - powiedziała. Nie była z tych, które się wkurzały widząc papierosy ale jej akurat to po prostu nie smakowało i nie była ich fanką. - Och. Mogę ci chyba tylko zazdrościć. Wiem, ze kiedyś będę musiała podjąć decyzję kim zostać, ale na razie to odkładam. - zmarszczyła nosek. W ogóle to chyba większość rzeczy odkładała na później. Szczególnie tych trudnych decyzji. - Chciałbyś pisać wiersze? - zainteresowała się tym.

    Gość
    Gość

    Re: Verulamium

    Pisanie by Gość on Pią Mar 07, 2014 5:48 pm

    -A dlaczego właściwie się tutaj przeprowadziłaś? Decyzja rodziców? Jeśli oczywiście chcesz odpowiedzieć na to pytanie, bo jest jednak trochę osobiste. -przyznał. Skoro miała problemy z poznawaniem nowych ludzi to już pewnie w ogóle nie było mowy o prywatnych zwierzeniach dotyczących jej prywatnego życia. Ale jak na dziennikarza przystało, ciekawość wygrywała z moralnością, czasami. Gdy odmówiła palenia, schował z powrotem paczkę do kieszeni, mimo że już go ciągnęło do nikotyny. Jednak trzeba się trochę wysilić, skoro chce być postrzegany jako dżentelmen. -Kto wie, może pewnego dnia obudzisz się i powiesz sobie "Tak, wiem co chcę robić!" -dodał entuzjastycznie, wymachując przy tym rękami. -Chciałem pisać, marzyłem o tym. Brałem kilka razy udział w różnych poetyckich konkursach, ale moje wypociny nie były zbyt dobre. Dlatego stwierdziłem, że nie chcę tego robić. Bo robię albo dobrze, albo wcale. Taką wyznaję zasadę.

    Gość
    Gość

    Re: Verulamium

    Pisanie by Gość on Pią Mar 07, 2014 5:53 pm

    - ah.... Rodzice. - wzruszyła ramionami. Nie było co więcej opowiadać. Jeśli decyzja należałaby do niej na pewno by teraz tutaj nie mieszkali bo Cece raczej uważała to za małą wioskę bez perspektyw, jednak Sydney miało więcej możliwości. No ale co zrobić. Nie miała nic do powiedzenia jeśli chodzi o przeprowadzkę. Pewnie ją to zdziwiło, że sobie nie zapalił. Przecież powiedziała, że jej to nie przeszkadza, no ale przecież nie będzie go do tego namawiała, lepiej dla jego zdrowia! - Taaak, właśnie na to liczę. Że pewnego dnia mnie po prostu olśni. - powiedziała i westchnęła. Na pewno właśnie tego by chciała. - Jak dla mnie to każdy kto pisze poezję to ma wielki talent. To nie jest proste. - stwierdziła. Ona pewnie nie umiała sklecić ze sobą dwóch sensownych rymujących sie zdań a co dopiero większej ilości.

    Gość
    Gość

    Re: Verulamium

    Pisanie by Gość on Pią Mar 07, 2014 6:01 pm

    Widząc jej reakcję na wzmiankę o rodzicach i przeprowadzce nie musiał pytać o nic więcej. Wszystko było jasne. No może oprócz głównego powodu, dla którego rodzice jednak zdecydowali się przenieść i to tyle km! -Życzę ci tego olśnienia z całego serca. Nigdy nie miałem problemu z określeniem co chcę robić, ale wyobrażam sobie jakie to musi być trudne, nie wiedząc co chce się robić w życiu, jak dotrwać do tej emerytury robiąc coś, co naprawdę się lubi. -stwierdził. Uśmiechnął się, bo chyba usłyszał od niej jako taki komplemencik, może wypowiedziany nieświadomie, ale on sobie przetwarzał w myślach tak jak chciał. -Trzeba mieć łeb nie od parady,by trafnie wymyślać te różne rymy, przenośnie itd. Moja babcia, to dopiero jest mistrzyni. -pokiwał głową z uznaniem. Babka miała do tego talent. Szkoda, że akurat tych cech nie odziedziczył po babci.

    Gość
    Gość

    Re: Verulamium

    Pisanie by Gość on Pią Mar 07, 2014 6:08 pm

    Ona sama nie była pewna dlaczego rodzice postanowili się tak nagle przenieść na jakąś wieś. Bo jednak trochę jej się to z wsią kojarzyło, skoro wychowywała się w duzym mieście. I nie mogła nic na to poradzić. - Och to jest strasznie trudne! - westchnęła. Naprawdę było. skąd miała wiedzieć co robić w życiu.... A pracować w miejscu w którym nie chce do starości to trochę beznadziejnie! Każdy chce robić to co lubi, a nie to co musi. A jednak tak czy siak będzie w końcu musiała iść do pracy. Praca w sklepie to chyba nie był szczyt jej marzeń.... No tak, ona nawet pewnie nie zdawała sobie sprawy z tego, że tak właśnie to zabrzmiało. - No właśnie, trzeba myśleć i to dużo. - pokiwała głową. - Zawsze podziwiałam takich ludzi. - dodała. - Z resztą w ogóle.... Kogoś kto napisał jakąś książkę to też... Bo... Ile trzeba mieć pomysłów, ile trzeba układać wszystko, żeby wyszła z tego całość. - powiedziała z podziwem.

    Gość
    Gość

    Re: Verulamium

    Pisanie by Gość on Pią Mar 07, 2014 6:14 pm

    -Napisać książkę, jedno z moich marzeń. Ale jestem jeszcze na to za młody, muszę nabrać doświadczenia, by po kilku latach wszystkich olśnić. -zaśmiał się cicho przy tym, żeby nie zabrzmiało to tak narcystycznie. Za narcyza się nie uważał i nie chiał by ona go tak postrzegała. -Warto zacząć od jakichś krótkich opowiadań. -dodał i przeczesał swoją czuprynę dłonią.
    Tak sobie przyjemnie gaworzyli, że ich spacer trwał z dobrą godzinę. W każdym razie pożegnali się, wymieniając telefony. Bill zawsze prosił o numer telefonu jakieś nowe dziewczęta, bo a nóż widelec kiedyś mu się przydadzą w samotny, sobotni wieczór!

    Gość
    Gość

    Re: Verulamium

    Pisanie by Gość on Nie Mar 30, 2014 3:41 pm

    miała depresję to żeby poprawić sobie humor zjarała się jak świnia a potem wybrała się na spacer, gdzie zjarała jeszcze jednego blanta. tak ją rozśmieszył przelatujący ptaszek że padła w trawę i zaczęła się tarzać ze śmiechu. dobrze, że nie było tam psich kup ;x

    Gość
    Gość

    Re: Verulamium

    Pisanie by Gość on Nie Mar 30, 2014 3:48 pm

    W ogóle jaka urocza sprawa, wyszło na jaw że ofelka dziecko zabiła, a czarli dziecko ma nie wiadomo gdzie i tylko buli na nie kasę!
    Chodził wkurzony po mieście, pewnie się bał, że teraz straci branie! Nie wiedział jakie podejście do dzieci mają kobiety, z którymi ląduje w łóżku. Oby tylko nie miał więcej tych dzieci rozsianych po Anglii albo Francji! Wszedł do jakiegoś sklepu i kupił sobie flaszkę wódki, bo nawet na wino nie miał ochoty i przyszedł tutaj, żeby się uchlać bo do domu miał za daleko. Szedł taki nieobecny, że prawie podeptałby ofelię! - a ty co tutaj wyprawiasz? - zrobił na nią wielkie oczy bo kto normalny turla się po trawie sam!

    Gość
    Gość

    Re: Verulamium

    Pisanie by Gość on Nie Mar 30, 2014 3:59 pm

    zapomniała o tym jego dziecku! no to prawie coś ich łączy!
    dobrze, że jej jednak nie podeptał, bo jeszcze zrobiłby jej coś z buźką, a i tak całkiem nie dawno była pokiereszowana! podniosła się w sekundzie. charlie pewnie mógł dostrzec jej przyćpane i nieogarnięte spojrzenie - czeeeeeść tatuśku! - powiedziała bez namysłu i zachichotała. we włosach miała kilka źdźbeł trawy, trochę jak dzieci kwiatów wyglądała pewnie. rzuciła się na niego i przytuliła, bo od dziś była ofelką która przytula, no przynajmniej po blantach.

    Sponsored content

    Re: Verulamium

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Nie Sty 20, 2019 1:35 pm