Market place

    Share
    avatar


    st. albans
    god save the queen
    we love our queen
    103

    Market place

    Pisanie by st. albans on Sro Mar 05, 2014 1:27 am


    Gość
    Gość

    Re: Market place

    Pisanie by Gość on Pią Mar 07, 2014 11:16 pm

    księżniczki chyba o tej porze nie powinny chodzić po ryneczkach, prawda? ale antoinette eleganckim krokiem przechadzała się tymi uliczkami. była pewnie jakoś super ubrana, chyba zrobię nawet te lookbooki im, bo mi trochę brakuje tego wklejania ałtfitów. w każdym bądź razie rozmawiała przez telefon ze swoją matką chwaląc się jej, jakie dobre stopnie ma w tym semestrze i że chyba anglia dobrze jej robi. przez to, że barbra była zajęta jej bratem nie miała przyjaciółki, a co za tym idzie nudziła się okropnie w akademiku. teraz szła na jakąś domówkę, ale chyba się zgubiła i nie weszła w tą uliczkę co powinna. chyba dziś juz tam nie trafi.. szkoda, bo to byłaby fajna nagroda dla jej pracowitego tygodnia.

    Gość
    Gość

    Re: Market place

    Pisanie by Gość on Pią Mar 07, 2014 11:24 pm

    żadnych lookbooków! za dużo czasu zajmowało mi wybieranie ciuszków!
    thomas pewnie szukał inspiracji. dziś był trzeźwy i przechadzał się po uliczkach swojego rodzinnego miasta. jak zawsze był dość elegancko ubrany. wszystkie moje postacie na chwile obecną to eleganciki! no to szukał inspiracji, bo miał zaprojektować londyńską siedzibę jakiegoś bank i nie miał weny. przechadzał się więc po uliczkach miasta. no i dość zaintrygowało go to, że taka dziewczyna jak antoinette przechadza się tu sama. nawet zmierzył ją wzrokiem i ogólnie obserwował, ale był nieśmiały więc nie zgadał.
    a no i ona jest trochę gówniarą do niego! ;d

    Gość
    Gość

    Re: Market place

    Pisanie by Gość on Pią Mar 07, 2014 11:35 pm

    bo jesteś niezdecydowana i wybredna! za tydzień ma urodziny i będzie już miała szesnaście lat, to prawie dorosła będzie, co nie? xd poza tym ophelia nie jest elegancka... to zwykła szmaciura ruchająca cudzych facetów!!!!!!!!!1 nie umknęło jej uwadze to, jak na nią się gapił. w sumie to trochę się zlękła, ale było w nim cos znajomego i głupio by było, gdyby nie przywitała się, z kimś kogo zna! - hej? - dlatego też odwzwała się pytająco do chłopaka, bo wcale nie wyglądał na swoje lata i zastanawiała się, czy czasami nie siedzi on za nią na matmie, albo nie widziała go kiedyś na korytarzu. pewnie wydawało się jej, że to kenny. albo co gorsza: roy.

    Gość
    Gość

    Re: Market place

    Pisanie by Gość on Pią Mar 07, 2014 11:42 pm

    nie jestem wybredna, tylko mam problem z podejmowaniem decyzji! ophelia jest super, a to, że rucha kenny'ego. cóż, szkoda grace.........
    no jasne, thomas nie potrafił w ogóle się kryć z gapieniem czy czymkolwiek innym. taka ciapa trochę z niego, pewnie dopóki nie skończył dziewiętnastu lat był prawiczkiem. ale teraz już nim nie jest. i faktem było to, że miał chłopięcą urodę. - no hej - mruknął i poprawił okulary, bo te zsuwały mu się z nosa ciągle. mógł być trochę podobny do kenny'ego albo roya więc tak się jej skojarzyło. - zdajesz sobie sprawę, że nie powinnaś wałęsać się sama o tej porze i w tej dzielnicy? - bożeee jaki opiekuńczy był! totalne przeciwieństwo kenny'ego!

    Gość
    Gość

    Re: Market place

    Pisanie by Gość on Pią Mar 07, 2014 11:50 pm

    ;c
    mój współlokator, rocznik 92 wciąż jest prawiczkiem, od 4 miesięcy ma pierwszą dziewczynę i czekają do ślubu, a jak u niego śpi to jej pompuje materac <3 także ten, thomas nie jest aż taki beznadziejny jednak. uniosła brew, bo w sumie, co mu do tego, ale z drugiej strony strach ją obleciał i obejrzała się przez ramię. pewnie już nie gadała z matką, tylko afiszowała się swoim ajfonem pięć s w wersji złotej. od razu schowała telefon do kieszonek razem z rękoma. - chyba ty mi nic nie zrobisz, co? - zapytała z nadzieją, że jednak nie jest z tych świrów, którzy tną swoje ofiary na części, a później rozrzucają po całym mieście, albo po kawałku odsyłają rodzinie... była zbyt młoda na tak okrutną śmierć!

    Gość
    Gość

    Re: Market place

    Pisanie by Gość on Pią Mar 07, 2014 11:54 pm

    wow, pozdrowienia dla nich!
    ej jednak chce mi się spać i nie mogę grać. spałam po pięć godzin przez dwa dni więc trochę umieram. sorry, ale jutro się poprawię!
    - oczywiście, że nic ci nie zrobię - mruknął i włożył rączki do kieszeni płaszcza. był słodki. a potem ją wyminął i uciekł, bo był zbyt nieśmiały, żeby do tak fajnej dziewczynki zagadać.
    no i sorki, ale serio chce mi się spać i muszęęęę do łóżka. to ta szisza tak mnie zrobiła, to pewne. dobranoc! ;ccc ;xxxx

    Gość
    Gość

    Re: Market place

    Pisanie by Gość on Pią Mar 07, 2014 11:55 pm

    ale z ciebie bijacz xd no dobra, to antoinette pomachała za nim i szybko wróciła do akademika, bo smutno jej było, że nawet bandziory od niej jakieś uciekają!

    Gość
    Gość

    Re: Market place

    Pisanie by Gość on Wto Kwi 01, 2014 7:26 pm

    dobra, jak zawsze nie wiem gdzie zacząć, więc zaczynam tutaj, bo savannah pewnie sobie gdzies tu spacerowała, robiła jakieś małe zakupy dla siebie, po za tym pstrykała jeszcze jakieś super focie bezdomnych kotów przy okazji.

    Gość
    Gość

    Re: Market place

    Pisanie by Gość on Wto Kwi 01, 2014 7:32 pm

    philip się gdzieś tu kręcił, żeby nie musieć siedzieć w pokoju, chociaż chyba akurat alexa tam nie było, co za pech! gdyby tylko philip wiedział... no, ale nie wiedział i wpadnie na sav. przypadek? nie sądzę! on pewnie też tak nie uważał. kiedy ją tylko zobaczył, od razu uśmiechnął się pod nosem. powinien się wkurzać, że ją widzi, w końcu ich spotkania zawsze konczyły się katastrofą... on tymczasem nie dość, że się uśmiechnął, to jeszcze się odezwał!
    - czyli to prawda. - oznajmił. sprawdzimy sobie z filipkiem czy savannah i ty wiecie o co chodzi, uhuh.

    Gość
    Gość

    Re: Market place

    Pisanie by Gość on Wto Kwi 01, 2014 7:39 pm

    alex aktualnie przesiadywał u lori, ale oni to sie musieli mieć dość bo alex ostanio chorował w pokoju cały czas! no chyba, że to phillip gdzieś sobie wychodził i w ogóle, to calkiem prawdopodobne. w każdym razie to teraz nieistotne. ona miała dzisiaj całkiem dobry dzień w sumie.
    - prawda, że co? że będziesz teraz wpadał na mnie każdym razem jak gdziekolwiek wyjdę z pokoju? - mruknęła i zmierzyła go wzrokiem. na pewno była jakoś uroczo ubrana i miala przewieszony przez bok aparat w futerale. pewnie robiła dla grace te zdjęcia bezdomnych kotów bo pisała do gazetki artykuł o bezużyteczności lokalnych schronisk.

    Gość
    Gość

    Re: Market place

    Pisanie by Gość on Wto Kwi 01, 2014 7:44 pm

    to pewnie philip myślał, że alex tam cały czas siedzi i musiał go unikać! i tak mu się upiekło, bo w weekend pojechał sobie do londynu i dzikie akcje woof woof go ominęły. ale woof woof była głupia i i tak nie miała pojęcia o jego tajemnicy.
    - nie za każdym razem. - odchrząknął, bo on się tu uśmiechał, starał się, a ona i tak go zjechała. w sumie to był samotnikiem, nie potrzebował jej sympatii. myślał, że może zmienić jej podejście, ale skoro nie może, to już koniec i więcej się do niej nie odezwie! - chodziło mi o to, że wszędzie się potem kogoś widzi, jak już się go kojarzy... ale nie będę ci przeszkadzał. - postanowił ją wyminąć.

    Gość
    Gość

    Re: Market place

    Pisanie by Gość on Wto Kwi 01, 2014 7:49 pm

    no bo alex w sumie caly czas siedział w pokoju i nawet się z niego nie ruszał bo nie mial siły. no oprócz tego wyskoku w stroju pottera do szkoły. wtedy to sie bawił jak po jakiś grzybkach halucynogennych zapewne.... no ale to nieważne.
    biedny phillip! tak się stara a ona go odrzuca. zmarszczyła nos i spojrzała na niego zaciekawiona. - w sumie to tak jak z samochodami. - wymruczała chociaż to było trochę głupie, ale nie wiedziala co miłego powiedzieć. - no wiesz, chodzi o to, że jak sobie kupisz jakiś samochód to potem na ulicy widzisz same takie jak twoj... - wymruczała i podrapała się po głowie, bo to była jedyna miła wypowiedź jaka jej przyszła do głowy.

    Gość
    Gość

    Re: Market place

    Pisanie by Gość on Wto Kwi 01, 2014 8:04 pm

    w sumie to on się wcale nie stara....... nie wiem co on robi. czemu on z nią chce rozmawiać. pewnie dlatego, że nie wymyśliłyśmy im jakiejś super historii i trzeba improwizować i muszą się polubić, a ja nie wiem jak, jeżeli najchętniej rozeszliby się w dwie różne strony, nie oglądając się za siebie.
    kiedy zaczęła do niego mówić, zatrzymał się w pół kroku. już naprawdę myślał, ze sobie pójdzie i że nawet nie będzie na nią zwracał uwagi na ulicy czy w szkole, mimo tego, że powinien "widzieć ją wszędzie".
    - raczej jak zauważysz czerwony samochód i nagle idziesz i zauważasz, że wszędzie stoją albo jeżdżą tylko czerwone samochody. - odparł, wsuwając powoli ręce do kieszeni. z tymi czerwonymi samochodami to serio. w redzie są same czerwone samochody.xd

    Gość
    Gość

    Re: Market place

    Pisanie by Gość on Wto Kwi 01, 2014 8:11 pm

    no właśnie sama nie wiem jak oni mogliby się polubić. philip musi ją uratować kiedyś to będzie musiała być dla niego miła xd ale to racja, sav raczej nie chciałaby z nim rozmawiać no ale z drugiej strony to pewnie dzisiaj miala dobry humor to wiadomo...
    musiał się zdziwić kiedy zaczęła mówić w ogóle coś w miarę miłego i nie pyszczyła. no ale wiadomo! ona czasem tez potrafiła być miła! w każdym bądź razie na jego słowa nawet się zaśmiała.
    - no nie wiem czy to tak jest, nie zastanawiałam sie. - wzruszyła ramionami. i nie wiem.. jak moja mama dostała matiza to wtedy zaczęłam wszedzie je widzieć a wcześniej jakoś tak na to nie zwracałam uwagi xd więc ja to się tam nie znam na tym xd ale tak serio serio same czerwone? to dziwne.... xd ale ogolnie dużo czerwonych jeździ...

    Gość
    Gość

    Re: Market place

    Pisanie by Gość on Wto Kwi 01, 2014 8:17 pm

    nie chciałaś mojego pomysłu, że będzie znała jego tożsamość, więc teraz sama wymyślaj czemu mają ze sobą rozmawiać. xd
    - no nie wiem, może teraz zaczniesz zwracać uwagę. - wzruszył ramionami. - to tak jak z tymi ludźmi. ach. no tak. od tego się zaczęło. - podrapał się po czole, bo nie bardzo wiedział czy ma teraz kontynuować tę rozmowę czy sobie pójść czy co. nie mógł zrozumieć sav, była tak totalnie nieprzewidywalna! raz była wredna, zaraz prowadziła zwyczajną gadkę szmatkę... weź tu zrozum kobiety! a podobno to on był trudny. dobre sobie.

    Gość
    Gość

    Re: Market place

    Pisanie by Gość on Wto Kwi 01, 2014 8:23 pm

    nie powiedziałam, że nie chcę! ale będzie większa drama ogólnie, jak się dowie później.... widzisz, teraz sobie świetnie radzą xd
    - teraz zacznę zwracać uwagę na czerwone samochody? no nie wiem. - zaśmiała się. jakoś sobie tego nie wyobrażała bo ona raczej nie interesowała sie takimi rzeczami. pewnie dlatego, że samochody jej nie interesowały! nawet nie miała zamiaru robić prawa jazdy. zobaczyła jakiegoś kotka, ktory siedział niedaleko więc szybko wcisnęła philipowi swoje zakupy a sama wyciągnęła aparat, przykucnęła i zrobiła mu kilka zdjęć. uśmiechnęła się kiedy skończyła i zajęła się chowaniem aparatu.

    Gość
    Gość

    Re: Market place

    Pisanie by Gość on Wto Kwi 01, 2014 8:31 pm

    wiem, że potem będzie większa drama..... ale i tak trzeba ich jakoś zakręcić szybko, bo chciałabym, żeby jeszcze w tym roku zakończył swoją akcję. xd
    - tak tylko mówię. - odparł. nie rzucał na nią teraz żadnej klątwy, że ma zwracać uwagi na czerwone samochody. a niech sobie dziewczyna robi co chce. niech zauważa każdy inny kolor, a czerwonego nie. proszę bardzo. - nie wiem na co zwracasz uwagę. - dodał. zaraz wcisnęła mu te zakupy i chwilowo był zdezorientowany, a kiedy zaczęła robić zdjęcia, uśmiechnął się mimowolnie. już zdążył się zorientować jaka z niej artystka, raz rysowała, teraz pstrykała zdjęcia... - ok. już wiem na co zwracasz uwagę. - stwierdził z lekkim rozbawieniem.

    Gość
    Gość

    Re: Market place

    Pisanie by Gość on Wto Kwi 01, 2014 8:39 pm

    haha spoko! mają jeszcze trochę czasu z pewnością to ogarniemy xd
    nie wiem.... wydaje mi się, że savannah by się żadnym klątwom nie poddała. taka twarda sztuka z niej xd - na mało rzeczy. - wymruczała w międzyczasie. bo to raczej oczywiste, żyła sobie w swoim własnym pięknym świecie w którym wcale nie potrzebowała całej masy osób wokół siebie! kiedy schowała aparat odwróciła się w jego stronę ponownie i wzięła od niego te zakupy. - te zdjęcia akurat robię do gazetki. - wymruczała i poprawiła włosy. chociaż akurat koty uwielbiała! jak już skończy swoją ciężką edukację to z pewnością sobie jakiegoś fajnego sprawi.

    Gość
    Gość

    Re: Market place

    Pisanie by Gość on Wto Kwi 01, 2014 8:45 pm

    nooo ja to mam gdzieś z dwa miesiące życia na forum, a potem to nie wiem co będzie. dlatego teraz tworzę milion postaci xd
    - ach. no tak. szkolna gazetka. - zaśmiał się nawet pod nosem, bo raz go chyba straszyła tą gazetką, ale on nieustraszony facet jest, to się nie boi. - do jakiego to artykułu? - spytał, bo w sumie się zainteresował, po co fotografuje bezdomne koty do szkolnej gazetki.

    Gość
    Gość

    Re: Market place

    Pisanie by Gość on Wto Kwi 01, 2014 8:49 pm

    czemu dwa miesiące..... jak potem znikniesz to cię znajdę i zabiję xd
    - ja tam robię tylko zdjęcia ale artykuł jest o bezczynności okolicznych schronisk. przecież każdy taki biedny kociak mógłby znaleźć dom, być zdrowy i szczęśliwy gdyby tylko ktoś ruszył tyłek zza biurka. - mruknęła bo ona nie rozumiała dlaczego skoro pracują w schroniskach to nie interesują się tymi zwierzętami, które potrzebują pomocy i często okropnie chorują a można by je uśpić humanitarnie na przykład! żeby się nie męczyły. ona akurat na to była strasznie wyczulona.

    Gość
    Gość

    Re: Market place

    Pisanie by Gość on Wto Kwi 01, 2014 8:54 pm

    booo potem wyjeżdżam i nie wiem jak to będzie. mogę nie mieć czasu albo sił i będzie duża różnica czasu, więc będziecie musiały siedzieć specjalnie do rana dla mnie <3
    - nie wiedziałem, że piszecie tam o takich istotnych sprawach. - przyznał. - raczej myślałem, że to tylko kolejne plotki na temat wszystkich uczniów... wy wszyscy uwielbiacie to robić. - stwierdził. "wy wszyscy". on się nie czuł częścią tej społeczności. i chyba przy okazji zaczął robic jej przesłuchanie. żeby może ona powiedziała mu jakąś interesującą poszlakę. ale tak naprawdę zaimponowała mu tym, że martwiła się o kociaki i chciała coś z tym zrobić i w ogóle!

    Gość
    Gość

    Re: Market place

    Pisanie by Gość on Wto Kwi 01, 2014 9:01 pm

    ojezu ojezu! no cóż. damy radę, gdzie wybywasz?
    - no widzisz, tak wielu rzeczy nie wiesz. - mruknęła tak jak zawsze czyli niemiło, ale zaraz jednak się ogarnęła, w końcu potrzymał jej zakupy i nie rzucił nimi na ziemię i nie poszedł, więc wiadomo, nie był taki najgorszy! - plotkami zajmuje się ktoś inny. - prychnęła pod nosem. - my piszemy o samych poważnych sprawach. - powiedziała i zacisnęła usta. - nie interesuje nas życie towarzyskie wszystkich ludzi. czasem napiszemy o kim kiedy ma jakieś super osiągnięcia, ale tak to trzymamy się od tego z daleka. wolimy zajmowac się bezdomnymi kotkami. - mruknęła i wyciągnęła z jednej z siatek jakiś kawałek jakiejś wędliny czy coś takiego, kucnęła i wyciągnęła rękę do kociaka. na pewno byl ładny i jak na bezdomnego wyglądał super zadbanie, więc sav uważała na pewno, że ktoś go niedawno wyrzucił, a utwierdziła się w tym przekonaniu kiedy kociak do niej podszedł.

    Gość
    Gość

    Re: Market place

    Pisanie by Gość on Wto Kwi 01, 2014 9:10 pm

    chyba właśnie lunatykowałam na jawie, bo nie mam pojęcia czemu byłam zalogowana na minnie i wysłałam posta z niej, jak na philipie siedzę.............
    dlatego nie chciałam, żeby teraz otwierać forum, wiedziałam, że tak będzie, że nie będę mieć czasu... do stanów.
    - nawet nie próbuję udawać, że wiem o tobie cokolwiek. - odparł zaraz. chyba nawet nie wiedział jak ma na imię! nigdy do tego nie doszli, bo ciskała w niego piorunami, a jemu nie chciało się ciągnąć takich rozmów na siłę. - hm. to może jednak kiedyś coś przeczytam. - stwierdził, bo wcześniej miał to gdzieś, w końcu nie był prawdziwym uczniem i nie obchodziło go co wypisują w szkolnej gazetce. niech sobie robią co chcą, to ich licealne doświadczenie, on już swoje miał. dziesięć lat temu. patrzył jak karmi tego kota i ciągle stał w miejscu i jeszcze nie uciekał, choć kompletnie się nie spodziewał, czy zaraz dziewczyna powie coś zwyczajnego czy może znowu będzie wredna. - gdybyś nie mieszkała w akademiku, pewnie byś sama jakiegoś przygarnęła, co? - zagaił. brawka dla niego, że w ogóle ciągnął rozmowę.

    Gość
    Gość

    Re: Market place

    Pisanie by Gość on Wto Kwi 01, 2014 9:22 pm

    a ja myslałam, ze tutaj gdzieś grasz prude minnie xd no ale co tam! nawet jakbyś pisała z minnie to i tak bym odpisała normalnie xd o kurcze, ale daleko! gdzie dokładnie? xd będzie super ciepło?
    - o gazetce też nie masz zielonego pojęcia jak widać. - wzruszyła ramionami, ale to nie było jakies super niemiłe! tylko stwierdzała fakt po prostu, no. też mi się wydaje, że się sobie nie przedstawili... ale chyba oboje uważali, że na chwilę obecną wcale nie jest im to potrzebne. - warto. - pokiwała głową. jasne, ze tak! jeszcze będzie sobie mógł pooglądać jej super zdjęcia to wiadomo! łał! to rzeczywiście gratulacje dla philipa, że zdecydował się z nią dalej rozmawiac xd - no pewnie. - wzruszyła ramionami. - chciałabym mieć kiedyś z dwa kociaki. - uniosła kącik ust. - no i raczej oba ze schroniska. - dodała i pogłaskała tego kociaka, którego dokarmiała.

    Sponsored content

    Re: Market place

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Nie Sty 20, 2019 1:47 pm