St. Michael Street

    Share
    avatar


    st. albans
    god save the queen
    we love our queen
    103

    St. Michael Street

    Pisanie by st. albans on Sro Mar 05, 2014 1:27 am


    Gość
    Gość

    Re: St. Michael Street

    Pisanie by Gość on Sob Mar 22, 2014 3:11 pm

    Dobra, tutaj jeszcze nikogo nie było to tutaj zacznę. Byl weekend, więc Savannah stwierdziła, że nie będzie siedziała w pokoju tylko wyszła sie przewietrzyć. A jeśli mieli chociaż odrobinę podobną pogodę jak my to było naprawdę wspaniale i dziewczyna wyciągała buzię do słońca, żeby złapać promienie, które nie były raczej zbyt częste w st.Albans. Jako, że to była pewnie najspokojniejsza uliczka w mieście to usiadła sobie na krawężniku i zaczeła szkicować dom z naprzeciwka.

    Gość
    Gość

    Re: St. Michael Street

    Pisanie by Gość on Sob Mar 22, 2014 3:27 pm

    łap kandydata numer jeden!
    philip nie cieszył się ze słonecznych dni. on lubił londyński deszcz i deszczowy londyn. ale aktualnie był w słonecznym st. albans, więc oczywiście zgrywał męczennika i szedł sobie jakiś zamyślony z papierosem w ustach. kiedy zobaczył dziewczynę, która siedziała na środku krawężnika, a więc stała mu na drodze, zamiast ją wyminąć, stanął nad nią i tonem nieznoszącym sprzeciwu oznajmił:
    - to chyba nie najlepszy pomysł, żebyś tu siedziała. - skrzyżował ręce. - komuś może się nie spodobać, że znajdujesz się na środku drogi. - wyjaśnił. nie, wcale nie mówił o sobie...

    Gość
    Gość

    Re: St. Michael Street

    Pisanie by Gość on Sob Mar 22, 2014 3:41 pm

    kiedy ktoś zaczął mruczeć pod nosem jakieś niezrozumiałe dla niej wyrzuty uniosła głowę i spojrzała na niego raczej z obojętnością. - to okropne. - mruknęła ironicznie. - skoro się to komuś nie podoba zawsze może mnie minąć. ma do swojej dyspozycji cały chodnik. - powiedziała unosząc brew i przyglądając mu się przez chwilę po czym wróciła do szkicowania. nie będzie się przecież kłóciła z jakimś zadufanym w sobie blondaskiem, któremu przeszkadzało to, że siedziała sobie na krawężniku.

    Gość
    Gość

    Re: St. Michael Street

    Pisanie by Gość on Sob Mar 22, 2014 3:45 pm

    borze, mam taką straszną ochotę napisać, że powiedział: "ok", wyminął ją i poszedł dalej. xddddd
    właściwie to tak właśnie zrobił. tak. powiedział "ok", wzruszył ramionami, zaciągnął się papierosem. nie będzie się przecież z nią kłócił. nie wyciągnie odznaki policyjnej i nie powie, że ma spieprzać z tego chodnika. jak chce tam siedzieć, to niech siedzi, a co go to obchodzi. no i wymijał ją, zamierzając już nigdy w życiu jej nie spotkać, wyciągając przy tym telefon, żeby poudawać, że ma jakieś super życie towarzyskie, bo w takich sytuacjach zawsze wyciąga się telefon. tyle że pech chciał, że ten głupi telefon wypadł mu z rąk i cały się rozpadł, więc przeklął siarczyście pod nosem i przykucnął obok dziewczyny, żeby wszystkie części komórki pozbierać.

    Gość
    Gość

    Re: St. Michael Street

    Pisanie by Gość on Sob Mar 22, 2014 3:53 pm

    bo to w sumie jedyne wyjście z takiej sytuacji xd ale dobrze, że mu się telefon rozpadł. sav pewnie nawet nie kojarzyła, ze chodzi z nim do szkoły. pewnie dlatego, że wyglądał staro jedak. może dobra, nie staro, ale dojrzalej niż wszyscy uczniowie chodzący nawet do czwartej klasy. pewnie bateria z tego telefonu spadła jakoś pod jej nogi więc pochyliła się, żeby po nią sięgnąć i mu ją podała. - to jest chyba też dość istotne. - mruknęła.

    Gość
    Gość

    Re: St. Michael Street

    Pisanie by Gość on Sob Mar 22, 2014 3:59 pm

    jakie to szczęście z tym telefonem! xd mogła go nie kojarzyć, bo chodził do tej szkoły dopiero od tego semestru, a ogólnie starał się raczej nie rzucać w oczy. rzeczywiście wyglądał trochę dojrzalej od innych, ale był mrukiem i samotnikiem i miał nadzieję, że nikt tego nie zauważy i że w ogóle nikt nie zauważy jego. on też jej pewnie nie kojarzył, bo jeszcze nie znał wszystkich na pamięć, chociaż możliwe, że przeglądał jej szkolne akta! kiedy podała mu baterię, złapał ją bez słowa.
    - następnym razem ktoś wpadnie na ciebie i rozwali sobie nie telefon, a nos. - mruknął. jakie on ma wizje pesymistyczne. wyolbrzymiał wszystko!

    Gość
    Gość

    Re: St. Michael Street

    Pisanie by Gość on Sob Mar 22, 2014 4:04 pm

    to całkiem prawdopodobne w takim razie, że go nie kojarzyła! z resztą jej nie interesowali za bardzo ludzie w szkole. kojarzyła kilka twarzyczek i w zupełności jej to wystarczało. nie będzie się rzucać na każdego kto tylko koło niej przejdzie na korytarzu co nie? z resztą lepiej jej było bez ludzi.
    - nie ma za co. - mruknęła kiedy wyrwał jej baterię z ręki. - i gdybyś wpadł na mnie z pewnością bym to poczuła. to nie moja wina, że jesteś niezdarą. - prychnęła. - przyklej sobie telefon do ręki to nie będzie ci wypadał. - dodała jeszcze. co jej będzie mówić że może spowodować jakiś wypadek jak wcale tak nie bylo.

    Gość
    Gość

    Re: St. Michael Street

    Pisanie by Gość on Sob Mar 22, 2014 4:12 pm

    jemu też było lepiej bez ludzi, ale musiał się interesować innymi uczniami, bo właśnie po to tu przyszedł. musiał inwigilować wszystkie podejrzane buźki, a te niepodejrzane tym bardziej, bo te najbardziej lubią zaskakiwać!
    - czy ja mówię, że to przez ciebie wypadł mi telefon? - zdenerwował się. dalej kucając, zaczął go składać do kupy. - mówię tylko, że siedzisz na środku i zaraz będzie jechała jakaś kobieta z wózkiem i nie będzie miała cię jak wyminąć, nie narażając dziecka na turbulencje przez zjeżdżanie z chodnika. - jaki dobry obywatel.xd

    Gość
    Gość

    Re: St. Michael Street

    Pisanie by Gość on Sob Mar 22, 2014 4:20 pm

    biedny philip! miał w takim razie ciężkie życie, skoro nie chciał się interesować ludźmi a musiał, ale za to przynajmniej na pewno nie zarabia jakiś groszy. to poważna akcja i te sprawy, wiadomo!
    - tak to właśnie zabrzmiało. - mruknęła i zmierzyła go wzrokiem po raz kolejny ale raczej z obojętnością. nie miała ochoty na jakąś głupią wymianę zdań w stylu dlaczego wypadł mu telefon z rąk. jej zdanie było takie, że jest niezdarą i już. - och to straszne... naprawdę, bardzo mi przykro. może więc usiądę sobie na środku ulicy i poczekam aż przejdzie mnie samochód. - powiedziała z powagą i pokiwała głową. - tak, to jest świetny plan!

    Gość
    Gość

    Re: St. Michael Street

    Pisanie by Gość on Sob Mar 22, 2014 4:25 pm

    jemu właściwie było na rękę, że działał pod przykrywką, bo właśnie nie musiał stawać się jakimś super towarzyskim uczniem, tylko starał się nie rzucać w oczy i wykonywać swoją pracę. ale w sumie i tak uważał się za największego męczennika, więc coś musiało w tym być.
    - ja naprawdę nie mówiłem o sobie, tylko na przyszłość. - prychnął, bo już się niecierpliwił i naprawdę nie chciał kontynuować tej głupiej wymiany zdań. a chciał tylko powiedzieć "ok" i ją wyminąć i pójść dalej!!! - czemu w ogóle chcesz tu gdzieś siedzieć? nie masz co robić? - aż mu ręce opadły z tego zrezygnowania. udało mu się złożyć telefon, więc wsadził go do kieszeni, gdzie jego miejsce i wstał.

    Gość
    Gość

    Re: St. Michael Street

    Pisanie by Gość on Sob Mar 22, 2014 4:36 pm

    może i nie musiał, ale większośc ludzi pewnie i tak go kojarzyło jako tego co snuje się po korytarzach wiecznie nieszczęśliwy xd lilka na pewno będzie chciała go jakoś rozweselić.
    - po co przejmować się przyszłością, skoro jest taka niepewna? - zapytała unosząc brew. ona przejmowała się tylko teraźniejszością. w końcu to ona była najważniejsza! - to chyba nie jest twoja sprawa co? - uniosła brew i prychnęła pod nosem. - to jest moja sprawa, ale skoro już jesteś taki ciekawy to miałam ochotę rzucić się pod najbliższy samochód. podoba ci się ta odpowiedź? - zapytała i wywróciła oczami po czym wróciła do szkicowania. jezu miałam napisać szczytowania bo matka czyta na głos i mnie rozprasza xd

    Gość
    Gość

    Re: St. Michael Street

    Pisanie by Gość on Sob Mar 22, 2014 4:42 pm

    w sumie nie wiem czy był znowu aż tak wiecznie nieszczęśliwy, chyba za bardzo nigelowo go kreuję z przyzwyczajenia, a on był po prostu marudą i pesymistą i był wobec innych zdystansowany, no. możliwe, że ludzie i tak go jakoś tam kojarzyli, szczególnie, że był nowy, a to zawsze obiekt zainteresowania wszystkich.
    - teraz zgrywasz wielkiego filozofa? - wywrócił oczami, bo już nie wiedział do czego dąży ta rozmowa. jego zdaniem było to bezcelowe! - nie bardzo. nie chciałbym potem się dowiedzieć, że spotkałem samobójczynię i nie zdołałem jej uratować przed tą decyzją. - stwierdził, ciągnąc temat bez sensu, choć wiedział, że ona ironizuje. szczytowanie xddddddddd kto wie, może zobaczyła takiego seksi philipka i zaczęła szczytować.

    Gość
    Gość

    Re: St. Michael Street

    Pisanie by Gość on Sob Mar 22, 2014 4:48 pm

    no tak, nowi zawsze wzbudzają sensację. a chyba przede wszystkim nowi faceci! przecież kobiety to takie plotkary....
    - jezu nie wiem w ogóle o co ci chodzi człowieku! - warknęła bo straciła już kontrolę nad sobą. - stajesz tutaj i zaczynasz marudzić o tym, ze siedzę na krawężniku.... potem obwiniasz mnie o to, że jesteś cipą i wypadł ci telefon z rąk, nawet nie potrafisz powiedzieć dziękuję a teraz chcesz mi powiedzieć, że jestem idiotką i nie mogę powiedzieć niczego mądrego? - prychnęła, bo tak to z jej perspektywy wyglądało właśnie! - przykra sprawa. - mruknęła i wywróciła oczami. haha, z pewnością xd

    Gość
    Gość

    Re: St. Michael Street

    Pisanie by Gość on Sob Mar 22, 2014 4:53 pm

    szczególnie, jeśli są przystojni! zaraz stają się kąskiem dla wszystkich wygłodniałych dziewczynek, którym znudzili się już koledzy z klasy. gdyby jeszcze wiedziały, jakim to on jest twardzielem, ach! zaraz by się nie mógł odgonić od wielbicielek.
    - to ty ciągniesz ten temat bez sensu! powiedziałem tylko, że siedzisz na środku chodnika i przechodzisz innym w przechodzeniu! - pewnie w międzyczasie ktoś musiał ich wymijać, schodząc na ulicę i w ogóle, bo trochę bez sensu, jakby nikt nie chodził tędy i philip się wykłócał o nic jak ostatni frajer. - i nigdy nie oskarżałem cię o ten telefon!!!! - przypomniał jej, bo chyba najbardziej się denerwował właśnie o to, że go wtedy nie zrozumiała, też problemy.

    Gość
    Gość

    Re: St. Michael Street

    Pisanie by Gość on Sob Mar 22, 2014 5:02 pm

    nooo, pewnie już teraz ma wianuszek fanek, ale co by było gdyby odkryły kto to tak naprawdę jest! wtedy by się od żadnej nie odgonił. pewnie nawet cece by za nim latała ; o dobra, to odpada. raczej nie możliwe.
    - no to czemu sobie jeszcze nie poszedłeś, skoro według ciebie jestem taka strasznie irytująca i wciągam cię do rozmowy co? - mruknęła. - nikt nie każe ci tu stać i marudzić, że zajmuję chodnik, spokojnie byś przeszedł. nie rozwaliłam się na całym chodniku tylko na krawężniku. - dodała poirytowana. - taaaak? fascynująca opowieść. może chcesz, żebym napisała o tym w szkolej gazetce? - prychnęła.

    Gość
    Gość

    Re: St. Michael Street

    Pisanie by Gość on Sob Mar 22, 2014 5:10 pm

    cece by za nim latała! wszystkie by za nim latały. nawet sav! i... betty! hahaha. nie no, TO jest niemożliwe.
    - chcę teraz wszystko wyjaśnić, bo przekręcasz każde moje słowo, więc nie mogę tak po prostu sobie pójść i tego zostawić! - stwierdził. nie mógł pozwolić, żeby myślała sobie o nim nie wiadomo co i rozpowiadała wszystkim jak to było, jeżeli z jego strony wszystko wyglądało inaczej. chciał to wyjaśnić! nie chciał się kłócić, naprawdę nie chciał się kłócić. było już trochę za późno. - teraz to się wystraszyłem! w końcu szkolna gazetka to największa potęga. - prychnął.

    Gość
    Gość

    Re: St. Michael Street

    Pisanie by Gość on Sob Mar 22, 2014 5:17 pm

    no nie wiem..... cece lata ewentualnie za harrym (który jest jej psem) więc ten.... ale jakby tam betty się ruszyła to kto wie! Oooo! Chcę kiedyś zagrać betty - lilka! tak, tak.
    - a co niby takiego przekręcam? - zapytała unosząc brew. kompletnie go nie rozumiała. lata do niej z jakimiś pretensjami i potem jeszcze mówi, że przekręca. to nie prawda! to on tutaj wszystko przekręcał. - cieszę się, że jesteś tego świadom. - mruknęła.

    Gość
    Gość

    Re: St. Michael Street

    Pisanie by Gość on Sob Mar 22, 2014 5:28 pm

    taaa, tak mówisz, a potem baśka przyłapuje cece z albertem! betty by za nim nie latała, bo nawet w orientacji w karcie ma wpisaną "tyleroseksualną"...... spoko, też myślałam o tym, że chcę nimi zagrać kiedyś!
    - wszystko. i denerwujesz się nie wiadomo o co, a ja tylko grzecznie zwróciłem ci uwagę. - zauważył. aż wyciągnął papierosa, żeby go zaraz zapalić na odstresowanie, jak zwykle zapominając, że powinien zgrywać grzecznego uczniaka, a nie palić ostentacyjnie.

    Gość
    Gość

    Re: St. Michael Street

    Pisanie by Gość on Sob Mar 22, 2014 5:31 pm

    baśka widzi to inaczej, a cece po prostu poszła z nim jako przyjaciółka! czy tam koleżanka nawet! ale może za takim philipem to by poleciała, kto wie!
    - nie lubię kiedy ktoś zwraca mi uwagę, bo zazwyczaj nie robię nic złego. - mruknęła i zacisnęła usta. nie wiedziała ciągle w czym jest problem, że siedzi sobie na krawężniku! zamknęła szkicownik bo i tak już straciła całą wenę na to i westchnęła ciężko. przetarła oczy spojrzała na niego. - to raczej mało zdrowe. - mruknęła wskazując na papierosy.

    Gość
    Gość

    Re: St. Michael Street

    Pisanie by Gość on Sob Mar 22, 2014 5:41 pm

    to cece jakaś dziwna jest, ja bym prędzej poleciała za albertem niż za philipem, ale w sumie tu masz czarującego księcia, a tam tajemniczego agenta pod przykrywką, trudny wybór, co nie...
    - zazwyczaj. a potem robisz coś, ktoś zwraca ci uwagę i dobre wychowanie wymaga, by przyjąć to z pokorą, a nie się na tej osobie wyżywać. - ciągnął swoje. philip to był taki dobry, praworządny człowiek. a jak ludzie byli tacy głupi i go nie rozumieli, to nic dziwnego, że wolał być samotnikiem. - naprawdę? a to przepraszam. - odparł niespodziewanie i jeszcze bardziej niespodziewanie zgasił papierosa o jakiś pobliski śmietnik i go do niego wrzucił. philip mistrz ironii. - nie będę już ci więcej przeszkadzać. - dodał z przesadną, udawaną uprzejmością i wreszcie udało mu się z tym wyminięciem jej i pójściem przed siebie. bo ja idę coś oglądać, pa!

    Gość
    Gość

    Re: St. Michael Street

    Pisanie by Gość on Sob Mar 22, 2014 5:43 pm

    no może trochę dziwna jest xd ale co zrobić. w każdym bądź razie pewnie coś mu mruknęła pod nosem na odchodne i miała nadzieję, ze go nie spotka. chociaż na pewno zauważyła, że jest przystojny i pewnie chętnie popstrykałaby mu zdjęcia. z resztą to o papierosach to pewnie tylko mówiła, żeby mówić bo sama paliła xd a potem sav wróciła do siebie pewnie bo i tak by już nie porysowała bo się za bardzo zdenerwowała, pa!

    Gość
    Gość

    Re: St. Michael Street

    Pisanie by Gość on Nie Kwi 06, 2014 10:09 pm

    szedł ulicą z tego nieszczęsnego baru. do nosa miał przyłożoną chusteczkę, krew już mu prawie nie leciała. trochę mu się w głowie zakręciło więc postanowił usiąść na krawężniku i zapalić papierosa. tak wspaniałe wyjście, nie ma to jak papieros po bójce. sebastian w ogóle nie ogarniał za co dostał wpierdol więc średnio się przejął, do wesela się zagoi!

    Gość
    Gość

    Re: St. Michael Street

    Pisanie by Gość on Nie Kwi 06, 2014 10:20 pm

    zara szła sobie miastem, bo uwielbiała chodzić wszędzie po nocach. całymi dniami spała w pokoju, a potem wieczorem odżywała i wałęsała się po miasteczku przez całą noc. nie wiem gdzie tu czas na szkołę. nie miała czasu na szkołę! to nie było ważne. szła tak i nagle dostrzegła sylwetkę palącą na krawężniku, więc szybko zainteresowała się co to za osobnik i rozpoznała sebastiana.
    - cześć. daj jednego. - powiedziała na przywitanie, od razu siadając obok po turecku.

    Gość
    Gość

    Re: St. Michael Street

    Pisanie by Gość on Nie Kwi 06, 2014 10:28 pm

    nie żeby nazywała się jak marka ciuchów ale spoko :d:d:d
    sebastian pewnie nawet jej nie obczaił bo była trochę jak cień. kiedy usiadła obok niego gwałtownie podniósł głowę - jezuu, weź nie strasz ludzi - pewnie myślał, że to robert i znów chce mu wpierdolić. bez słowa podał jej paczkę i zapalniczkę. zawsze od niego sępiła szlugi chamówa! zerknął na zakrwawioną chusteczkę, na szczęście przestał już krwawić z nosa więc wyrzucił ją gdzieś za siebie.

    Sponsored content

    Re: St. Michael Street

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Pon Sty 21, 2019 8:35 pm