Schody

    Share
    avatar


    st. albans
    god save the queen
    we love our queen
    103

    Schody

    Pisanie by st. albans on Sro Mar 05, 2014 1:29 am


    Gość
    Gość

    Re: Schody

    Pisanie by Gość on Wto Mar 11, 2014 9:34 pm

    fajne schody, to tutaj zacznę.
    ofelka siedziała na jednym ze schodków. była szczelnie okryta czarnym płaszczykiem i obwiązana szaliczkiem bo było jej zimno. musiała uciec z akademika, bo wciąż wszyscy gapili się na nią litościwym wzrokiem, a tośka pytała czy wszystko z nią w porządku. faktycznie biedna ophelia.
    pewnie paliła papierosa, choć jakiś czas temu efektywnie rzuciła to z powodu ostatnich akcji kupiła paczkę i zaczęła palić na nowo. nie fajnie! ;c

    Gość
    Gość

    Re: Schody

    Pisanie by Gość on Wto Mar 11, 2014 9:46 pm

    wiadomo, że fajne. większość miejsc jest identycznie skopiowana ze starych wolfsów. krótki kurs najszybszego tworzenia forów na świecie.
    kenny nie mógł się skontaktować z ofelką od tych paru dni i trochę się o nią martwił, bo jednak miał w sobie jakieś pokłady miłości i jak zobaczył tę plotkę woof (czytał woof regularnie, w końcu często pojawiało się coś o nim), to zaraz chciał się dowiedzieć co takiego się stało. albo wcale się nie martwił, tylko po prostu chciał się bzykać, a ruda gdzieś wsiąknęła w ziemię. wcale nie przyszedl tutaj, bo domyślil się, że to jej ulubione miejsce czy coś takiego. po prostu w okolicy spotkał się ze swoim dilerem, a po zakupie trawki szedł teraz gdzieś dalej na miasto, a tu nagle patrzy, że jakaś lasia siedzi na schodach. już chciał ją bajerować, kiedy podszedł bliżej, a tu okazuje się, że to ofelka zapakowała się w szaliczek i nie można jej rozpoznać.
    - hej! myślałem, że jesteś jakąś fajną dupą. - zawołał na przywitanie. ach, ten kochany kenny.

    Gość
    Gość

    Re: Schody

    Pisanie by Gość on Wto Mar 11, 2014 9:53 pm

    nie bądźmy aż tak sentymentalni. pewnie chciał się ruchać!
    ale fakt ciężko było się z nią skontaktować, bo miała lekką depresję ;c usłyszała coraz bardziej donośne kroki za sobą ale nie bardzo się przejęła tylko dalej paliła papieroska. jaki peszek, albo szczęście że był to kenny! słysząc jego głos rzuciła papierosa na ziemię i przydeptała butem. odwróciła się i uśmiechnęła słodko - oczywiście, że jestem fajną dupą - zamrugała oczętami, chociaż musiało jej to wyjść krzywo bo pół twarzy miała poobijane i cholernie ją to bolało. - gdzie zniknąłeś na tych kilka dni? urządziłeś sobie potajemny harem, czy co? - zapytała i zaśmiała się nawet. pewnie liczyła na to, że się wytłumaczy dlaczego jej nie pocieszał i nie spożywał z nią alkoholu!

    Gość
    Gość

    Re: Schody

    Pisanie by Gość on Wto Mar 11, 2014 10:02 pm

    jego tam nie obchodziło czy miała depresję czy co. przecież to nie on był tutaj od pocieszania i dawania rad. mógł jej najwyżej zaoferować pocieszycielski seks, ale z drugiej strony kto by się chciał ruchać z kimś kto ma depresję. no, pewnie kenny. ale kenny wcale nie był aż takim chamem. kiedy tylko zobaczył jej twarz z bliska, zaraz skończył z głupimi żartami czy odzywkami i nawet nie odpowiedział na jej pytania. w końcu to ona zniknęła. on był tam gdzie zawsze. w łóżkach obcych dziewczyn.
    - co ci się stało? - spytał wyraźnie przejęty i zaraz usiadł, żeby przyjrzeć się jej biednej twarzyczce. zwykle to on był poobijany, a ona była piękna. role się odwróciły. xd

    Gość
    Gość

    Re: Schody

    Pisanie by Gość on Wto Mar 11, 2014 10:07 pm

    zrób mu awek z tego zdjęcia, które na czacie wrzuciłaś <3
    seks dla pocieszenia też byłby dobry! ofelka w sumie tłumiła emocje trawą, seksem i alkholem, a kenny był do tego najlepszym kompanem!
    - a, chodzi ci o to? - w tym momencie wskazała na swoją twarz, okropnie poobijaną twarz. - tak się dzieje kiedy kłócisz się ze swoim byłym, a potem z obecnym chłopakiem twojego byłego - pokiwała głową i zaśmiała się gorzko, by zaraz wyciągnąć kolejnego papierosa. żeby nie było podała paczkę kenny'emu. jeśli chce to niech się częstuje!

    Gość
    Gość

    Re: Schody

    Pisanie by Gość on Wto Mar 11, 2014 10:10 pm

    fak ju! będziemy grać w trójkę, bo kenny zapomni jeszcze o grace na rzecz ophelii. która jest morderczynią!!!!!!!!!!1111 zabiję ci na złość tego florka i ophelia pójdzie do pierdla ;x
    no to grace wracała z jakiejś sesji u psychiatryka albo była na grupie wsparcia dla ludzi asertywnych, czy tam złamanych serc i akurat teraz spotkała tych frajerów! aż jej oczy zaszły, jak zobaczyła kenniego w towarzystwie jej rudej dziwki. - morderczyni - wbiła w nią swoje spojrzenie i stanęła gdzieś obok, by trzęsącymi się dłońmi wyjąc fajki i zapalić jednego! pewnie męczyła się z zapalniczką dobrą chwilę, bo była taka znerwicowana!

    Gość
    Gość

    Re: Schody

    Pisanie by Gość on Wto Mar 11, 2014 10:15 pm

    - o co chodzi z tymi plotkami? - pytał dalej. - myślałem, że przyłożyłaś florianowi, a nie odwrotnie. - bo pewnie był dumny jak przeczytał, że chciała go zabić, należało mu się, gejkowi głupiemu! - jeżeli on ci to zrobił, to przysięgam, zabiję skurwysyna... - potrząsnął głową i zaraz wyciągnął z jej paczki fajkę, bo już się zdenerwował i musiał odstresować. nie zauważył grace, bo w tej chwili ophelia była całym jego światem i nawet delikatnie ułożył kciuk na jej policzku i ją pogłaskał w miejscu, w którym była poobijana, taki słodziaczek!

    Gość
    Gość

    Re: Schody

    Pisanie by Gość on Wto Mar 11, 2014 10:24 pm

    dlaczego grace nie jest już blondynką? ;c
    awek <3
    wzruszyła ramionami słysząc jego waleczną postawę. - on i theo, cóż przynajmniej wiem, że nie można zadzierać z gejami - powiedziała dość bezpłciowym głosem. po prostu było jej przykro, że to wszystko się stało! bo teraz florek leżał w szpitalu, theo chciał ją zabić, a ona była poobijana! milusio się jej zrobiło kiedy kenny dotykał jej policzka, nawet zmrużyła oczy. ale potem usłyszała głos tej cnotki grace! - pieprz się! - warknęła na nią i momentalnie wstała. na pewno miała ochotę ją uderzyć, ale znając twoje postaci patka grace pewnie zaplątałaby się w niewidzialne sznurówki, rozbiła głowę i zapadła w śpiączkę.

    Gość
    Gość

    Re: Schody

    Pisanie by Gość on Wto Mar 11, 2014 10:30 pm

    bo taka jest słodsza xd i w ogóle kenny jest chamem nad chamami ;c
    dokładnie tak było! i wtedy na pewno ophelia by oszalała, a kenny poszedłby do kicia za współudział, bo oboje mieli motyw!!!!!1111 - wiem, co zrobiłaś florianowi! - warknęła i strzepnęła sobie łezkę z policzka. zrobiła krok w jej stronę. - chcesz mi to samo zrobić? proszę bardzo! - była blisko z tą parą gejów, bo theo to jej przyjaciel, więc pewnie robili sobie w trójkę takie wieczorki i chichrali się z jakiś słodkich rzeczy. i wcale nie była cnotką! to, ze bzykała się tylko z kennym to znaczy, że jest wierna, a nie jest taką szmatą, jak ophelia! pfpfpfpf. obrzuciła pogardliwym wzrokiem kenniego. - upadłeś aż tak nisko? - bo przecież widziała jak się czule odnosił do ophelii. faktycznie był gunwo wart ;c

    Gość
    Gość

    Re: Schody

    Pisanie by Gość on Wto Mar 11, 2014 10:42 pm

    pasuje jej taka twarzyczka!
    - kurwa, zabiję ich obu! pedały jebane! - zaczął mamrotać pod nosem pełen niezadowolenia, bo florek i theo od kiedy zostali gejami, wcale nie stracili sił i nadal umieli się bić, ale żeby rękę na kobietę podnosić? na taką damę?! już on im pokaże! a podobno to geje są dżentelmenami! o nie nie. kenny-ruchacz jest większym dżentelmenem od nich. i wcale nie jest chamem nad chamami! nigdy nie był słodszy niż w poprzednim poście. kiedy obok nich pojawiła się grace, na jego twarzy pojawił się grymas. tylko tego jeszcze tu brakowało! - dlatego, że cię zaczepiam bez powodu i krzyczę na twoich znajomych? a nie, czekaj, to ty. - patrzył na nią groźnie i zaciągnął się papierosem.

    Gość
    Gość

    Re: Schody

    Pisanie by Gość on Wto Mar 11, 2014 10:50 pm

    mi się grace zawsze będzie z blondynką kojarzyć ;c
    - wyluzuj, jeszcze pobijesz któregoś za mocno i znów wyląduje w szpitalu czy coś.... - nawet chwyciła go za ramię, bo pewnie zobaczyła, że troszkę się zdenerwował. jeszcze walnąłby grace czy coś. a nie sorry, on jest ruchaczem i dżentelmenem. pewnie popatrzyła na grace z politowaniem. - nie mam zamiaru podnieść na ciebie ręki dziewczynko - prychnęła. grace była od niej młodsza więc uważała ją za totalną smarkulę! i zrobiło jej się trochę przykro kiedy ta cnotka stwierdziła, że zadawanie się z nią oznacza kompletne dno. jednak nie dała tego po sobie poznać. - na prawdę myślisz, że chce nam się z tobą rozmawiać? - kenny też nie wyglądał na zadowolonego z obecności grace.

    Gość
    Gość

    Re: Schody

    Pisanie by Gość on Wto Mar 11, 2014 11:02 pm

    nie, żeby kenny nie był od niej młodszy... xd haha
    grace poprawiła płaszczyk na sobie, bo nie chciała, żeby kenny widział ją nago. pewnie z rozpaczy chodziła w samym trenczu po mieście i rozchylała go przed starymi facetami, żeby mieli trochę szczęścia w życiu na starość, skoro ona go nie może mieć... albo jednak nie. - jesteś podły, kenny... - powiedziała zduszonym tonem, bo płakać się jej chciało! tak naprawdę marzyła by ją przytulił, pocałował, pogłaskał po głowie i pieprzył od tyłu. ale jednak dalej wierzyła, że tak naprawdę ją kocha, tylko tego nie widzi. trochę z niej betty, z tym, że ma mniejszą obsesję. no i nie zrobiła sobie z kennim dzieciaka, by ten teraz z nią mieszkał i udawał, że są parą. - ciekawe, co na to twój ojciec, że spotykasz się z nią.. - mruknęła, bo roy i nancy akurat ją uwielbiali i zawsze mówili, że kenny byłby bez niej nikim. i teraz jest! ale ona dalej go kocha. - mam nadzieje, bo ze mną nie będzie tak łatwo! - odgroziła się, tym bardziej, ze ta ruda szmata dotykała jej faceta! pamiętała jednak, jak jej ostatnio ophelia przyłożyła, dlatego odsunęła się nieco. - mam to gdzieś. ty poniesiesz konsekwencje tego, co zrobiłaś! mama floriana była już w szkole i wszystko im o tobie powiedziała! razem z theo. słyszałam, że masz dostać list od kuratorium, dziwko! - zamachała przed nimi swoją kopertówką.

    Gość
    Gość

    Re: Schody

    Pisanie by Gość on Wto Mar 11, 2014 11:12 pm

    moim zdaniem teraz grace jest najładniejsza ze wszystkich swoich wersji. i nie zauważyłam jak bardzo kenny jest młodszy. xd a nie, tylko o rok, bo on klasę poprawia.
    - i dobrze! - uciął temat bicia i trafiania do szpitala, bo skupmy się już na pojawieniu się grace. - a co ja znowu zrobiłem? - rozłożył ręce. - przestań mnie oskarżać o wszystko, już nie masz do tego prawa. - dodał. "już". kiedyś przejmował się, kiedy oskarżała go o pewne rzeczy i starał się być grzeczniejszy, ale mu nie wyszło. nie byli betty i tylerem, bo tylerowi w ogóle nie zależało, a kenny'emu zależało... głęboko w środku... kiedyś... po prostu nie umiał tego pokazać! i skończyło się rumakowanie. prychnął na jej słowa o ojcu. - nic mu do tego, a tobie tym bardziej. - stwierdził, obejmując ophelię w pasie i przyciągając ją do siebie. może dlatego, że za bardzo się rozemocjonowała i nie chciał, żeby się rzuciła na grace z łapami (a może chciał? byłoby co oglądać). a może dlatego, że już raz udawali z ofelką parę przed grace, nie zaszkodziłoby im robić to znowu. - jeżeli ktoś tu dostanie kuratora, to te pedały! - stwierdził zaraz, bo on tylko widział poobijaną twarz ofelki, nie wiedział co zdarzyło się dokładniej.

    Gość
    Gość

    Re: Schody

    Pisanie by Gość on Wto Mar 11, 2014 11:19 pm

    ofelka wcale nie chciała nikogo pobić! ;c wszyscy myśleli, że jest taka super waleczna i pyskata, a przez ostatnie kilka dni po prostu chciała w spokoju z kimś porozmawiać i się wyżalić czy coś. tak jej czasem też się zdarzało! - co to miało znaczyć? że niby jesteś lepsza ode mnie? - prychnęła. może faktycznie dobrze, że ją trzymał, bo z chęcią wyrwałaby w tym momencie kudły grace. nie był to jednak najlepszy moment na bójki z uwagi na sytuacje sprzed kilku dni. na prawdę starała się opanować, jednak zachowanie grace doprowadzało ją do szału. nigdy nie były przyjaciółkami, ale tolerowały się. lecz od momentu, w którym zaczęła kumplować się z kenny'ym grace coraz bardziej jej nienawidziła i vice versa zresztą. - och daj spokój, nikt mi nic nie zrobi, ponieważ nie przyłożyłam ręki do wypadku floriana - wymamrotała i skrzyżowała ręce.

    Gość
    Gość

    Re: Schody

    Pisanie by Gość on Wto Mar 11, 2014 11:30 pm

    - co innego mówi monitoring i kilka świadków twojej kłótni z nim! - warknęła zła. na pewno było kilku świadków, zwłaszcza tych ludzi, którzy mieszkali obok pralni. - zresztą poczekamy, aż sam florian się obudzi i o wszystkim powie! - wierzyła w to mocno, że w końcu ophelię wywalą ze szkoły, zamkną gdzieś dla ludzi chorych na umyśle i będzie znów mogła być szczęśliwa z kennym. jeśli o niego chodzi, to podeszła do niego i strzeliła mu w twarz. - sam jesteś pedałem, kenny! - prychnęła plując mu w twarz przy okazji i szybko uciekła, żeby nie oberwała od żadnego z nich.

    Gość
    Gość

    Re: Schody

    Pisanie by Gość on Wto Mar 11, 2014 11:49 pm

    wszyscy uważali ofelkę za waleczną i pyskatą, a tylko przy kenny'm ukazywała swoją wrażliwą naturę, haha. dziwny wybór, ale niech jej będzie.
    - a ty czemu się do tego wtrącasz?! - nie rozumiał, po co grace miałaby dowiadywać się o monitoring czy świadków. nie przypominał sobie, żeby jakoś szczególnie lubiła floriana i uważał, że robi to wszystko tylko po to, żeby dopiec ophelii i kenny'emu. tak bardzo dziecinnie! nawet hollywood nie załatwiał spraw w tak dziecinny sposób. nie spodziewał się, że walnie go w twarz. na szczęście jego twarz już tyle razy była uderzana, że się uodpornił. - a ty wariatką! - odgryzł jej się, bo nie wiedział już, jakim cudem mógł myśleć, że coś do niej czuje, przecież to chore i ona jest chora. na szczęście zaraz uciekła, więc kenny mógł skupić się na ofelce. rzucił niedopałek papierosa na ziemię i przygniótł go butem. spojrzał na rudą poważnie. - okej, wiem co się stało tobie, a co stało się jemu? o co jej chodziło? - pytał.

    Gość
    Gość

    Re: Schody

    Pisanie by Gość on Wto Mar 11, 2014 11:55 pm

    ofelka lubiła jak ktoś ją najpierw rucha, a potem słucha. ale rymuję!
    odetchnęła z ulgą kiedy ta wariatka poszła. jednak potem pożałowała tego, bo kenny zaczął zadawać pytania. pewnie odsunęła się nieco od niego, żeby móc widzieć go w całej okazałości. opatuliła się szczelniej szaliczkiem. wszystko byleby tylko zwlekać z odpowiedzią. a potem spojrzała na niego całkiem poważnie - florian jest w szpitalu, w śpiączce - wymamrotała niepewnym głosem, a potem nerwowo przeczesała swoje rude włosy - wszyscy myślą, że chciałam go zabić, ale ja nie mam nawet tyle siły - zaczęła tłumaczyć - nie jestem nawet o końca pewna jak to się stało - powiedziała ze smuteczkiem w głosie i wzruszyła ramionami.

    Gość
    Gość

    Re: Schody

    Pisanie by Gość on Sro Mar 12, 2014 12:09 am

    chyba najpierw słucha, a potem rucha, bo jakby już poruchał, to po co miałby jej słuchać? a tak to jej słuchał, żeby dobrać się do jej majtek. okazało się, że ten prosty sposób naprawdę działa! od tego czasu kenny stał się świetnym słuchaczem. dlatego też teraz wysłuchał tego co miała do powiedzenia i aż z wrażenia zapalił kolejnego papierosa (a może po prostu dlatego, że był strasznym nałogowcem).
    - po prostu powiesz, że to w obronie własnej. przecież widać, jakie masz siniaki na twarzy. sama sobie tego nie zrobiłaś. musiałaś się bronić. miałaś do tego prawo. - wzruszył ramionami. myślał, że ona naprawdę to zrobiła........ale i tak jej bronił, przynajmniej tyle.

    Gość
    Gość

    Re: Schody

    Pisanie by Gość on Sro Mar 12, 2014 12:16 am

    boże nikt nie wierzył w jej niewinność. a to na prawdę był nieszczęśliwy wypadek. ofelka praktycznie zawsze podejmowała decyzje bardzo świadomie. jednak tym razem znalazła się w złym miejscu, o złej porze. - no jasne, w obronie własnej powaliłam dwa razy silniejszego faceta ode mnie i załatwiłam go tak, że leży teraz w śpiączce.... - mruknęła i znów usiadła na schodach, co z tego że były lodowate - jestem okropną osobą, na dodatek twój ojciec na pewno wywali mnie ze szkoły, a policja będzie szukać winnego - była wkurzona na siebie, że tak wszystko się potoczyło. cóż, z tego powodu zapaliła kolejnego papierosa.

    Gość
    Gość

    Re: Schody

    Pisanie by Gość on Sro Mar 12, 2014 12:27 am

    kenny nie znał sytuacji, ale cała historia ophelii i wtrącenie się grace nie działało szczególnie na jej korzyść.
    - różne rzeczy się dzieją w amoku... - stwierdził, ale pewnie wcale nie słuchała jego wyjaśnień, poza tym nie chciał się przyznawać, że widział ten odcinek chirurgów, w którym jo powaliła tego swojego faceta, w końcu to telewizor był włączony kiedy on kręcił się w salonie, a mama oglądała swój serial..... stanął nad nią i zaczął kopać schodek, na którym siedziała. - może będziesz powtarzać klasę i trafimy do jednej. - wymyślił, szukając jakiś pozytywów w całej sytuacji, chociaż to wcale nie był powód do żartów. zaciągnął się papierosem i chwilę milczeli, po czym przeniósł na nią wzrok. - ale zrobiłaś to? - spytał poważnie. - mi możesz powiedzieć. - dodał, bo akurat jemu mogła zaufać. w koncu co miałby zrobić? donieść na nią ojcu? dobre sobie. poza tym nie znosił floriana tak bardzo jak ona.

    Gość
    Gość

    Re: Schody

    Pisanie by Gość on Sro Mar 12, 2014 12:32 am

    widziałam ten odcinek <3 to chyba końcówka któregoś sezonu <3
    zerknęła na niego i trochę się wkurzyła. - oczywiście, że tego nie zrobiłam. nie chciałam specjalnie pozbawić go świadomości. cholera jasna, dlaczego nikt mi nie wierzy! - hm, może dlatego że jesteś wredną suką ophelio....... rzuciła niedopalonego papierosa na ziemię i przydeptała butem. - na razie kenny - mruknęła i udała się pośpiesznie w stronę akademika, chciała po prostu iść spać, wtedy nikt jej nie nękał oskarżeniami.
    ja też idę, bo zaraz płuca wypluję ;x

    Gość
    Gość

    Re: Schody

    Pisanie by Gość on Sro Mar 12, 2014 12:48 am

    - nie mówię, że zrobilaś to specja-..... - nie dokończył, bo ona już się wkurzyła i poszła, a co on miał zrobić? nie będzie przecież za nią ganiał i ją przepraszał i jeszcze nie wiadomo co. on chciał jej pomóc, przejął się, a ona się wkurzała! nie to nie. koniec ze słodziakiem kenny'm. i polazł też gdzieś.

    Gość
    Gość

    Re: Schody

    Pisanie by Gość on Czw Mar 13, 2014 1:39 pm

    nie wiem czy wszystkie moje postaci mają zamiar dzisiaj pić, ale max sobie siedział i popijał jakąś wódkę z sokiem, ale oczywiście z buteleczki po soczku, żeby nikt się do niego nie przypieprzył. nie chciało mu się dzisiaj jechać na zajęcia do londynu, więc olał wszystko jak leci. pewnie chciał być wiecznym studentem! w końcu kto mu zabroni.... zastanawiał się co zrobić ze swoim życiem bo cholernie się nudził a przecież tego nie lubił!

    Gość
    Gość

    Re: Schody

    Pisanie by Gość on Czw Mar 13, 2014 1:50 pm

    minnie właśnie skończyła lekcje i leciała teraz przez miasto do swojego domku na jakiś smaczny obiadek, bo umierała z głodu i już jej burczało w brzuchu. te schody pokonywała codziennie i teraz też właśnie miała po nich skakać, kiedy zauważyła kogoś siedzącego jej na drodze. i tak skakała po schodach, bo kto bogatemu zabroni. rozpoznała kumpla tylera, z którym też się znała, a nawet gdyby się nie znała, to i tak by zagadała! spojrzała ostentacyjnie na zegarek, a raczej na telefon, bo zegarek jej stanął cztery lata temu i ciągle zapominała zmienić baterii. poza tym i tak zawsze wszędzie się spóźniała, po co jej zegarek.
    - to jeszcze nie godzina żula na schodkach! - zawołała wesoło, bo prędzej spodziewałaby się na swojej drodze żula gerarda.

    Sponsored content

    Re: Schody

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Nie Sty 20, 2019 1:37 pm