McDonald

    Share
    avatar


    st. albans
    god save the queen
    we love our queen
    103

    McDonald

    Pisanie by st. albans on Sro Mar 05, 2014 1:44 am


    Gość
    Gość

    Re: McDonald

    Pisanie by Gość on Wto Mar 25, 2014 6:16 pm

    to niech będzie tu! lilka się opychała, bo miala zamiar potem iść na jakąś imprezę a jak wiadomo z pustym żołądkiem nie można i najlepiej jest jeść coś tłustego, po za tym w razie czego chciała mieć czym rzygać.... no chyba, że lubila się męczyć, ale zajadała sobie jakieś frytki i komentowała różne wpisy na fejsach, i tak dalej i tak dalej, w każdym bądź razie nic ciekawego nie robiła!

    Gość
    Gość

    Re: McDonald

    Pisanie by Gość on Wto Mar 25, 2014 6:25 pm

    betty przyszła tu na obiad, bo tyler pewnie się obraził, że nic nie ugotowała i sam dla siebie zamówił pizzę i nie dał jej nic zjeść, a tak naprawdę ona myślała, że zabierze ją na romantyczną kolację i dlatego nic nie gotowała. obchodzili dzisiaj rocznicę kupna pierwszej wspólnej pralki albo coś takiego. przynajmniej ona obchodziła, bo on chyba nie bardzo! ale skoro nie chciał się z nią podzielić pizzą, to stwierdziła "ja mu pokażę! pójdę do NASZEGO miejsca bez niego!". no i poszła do mcdonalda. kupila sobie dwa powiększone mczestawy, bo akurat miała taki kupon i szła do stolików z tacą, z której wysypywało się jedzenie. wtedy zobaczyła lilkę, swoją bffffff! co za szczęście!
    - lilkaaaaaaa! juhuuuu! - zawołała na cały mcdonald i jeszcze pomachała, żeby szwagierka mogła ją dostrzec. zaraz usiadła do jej stolika bez pytania, siorbnęła colę i zaczęła się zajadać jakąś wielką bułą, przez co oczywiście sos spływał jej po brodzie.

    Gość
    Gość

    Re: McDonald

    Pisanie by Gość on Wto Mar 25, 2014 6:29 pm

    ojaaaa <33333333 betty najlepsza. z tego co kojarzę to lilka była bff betty a na odwrót to niespecjalnie to działało. lilka spokojnie sobie jadła ale o mało co sie nie udlawiła kiedy usłyszała glos betty i oczywiście pomyślała sobie jakies "o nie". miała nadzieję, że będzie w stanie się jakoś wywinąć, ale ona już siadała do jej stolika.
    - cześć betty. - wymruczała i zajmowała się dalej telefonem. może jak nie będzie nią zainteresowana to pójdzie? nieee to chyba nie bylo dobre wyjście. ale lilka chyba o tym nie wiedziała więc zajadała frytki i udawala super zajętą. przypał w mcdonaldzie miała kto by pomyślał..

    Gość
    Gość

    Re: McDonald

    Pisanie by Gość on Wto Mar 25, 2014 6:41 pm

    betty była dwulicowa, bo tak to się przymilała do lilki albo kazała minnie śledzić tylera, a potem obracała go przeciw nim i była zazdrosna, że spędza z nimi tyle czasu. pewnie słyszała o tym, że trzeba trzymać przyjaciół blisko, a wrogów jeszcze bliżej! przebiegła betty.
    nawet nie przejęła się tym, że lilka nie zwraca na nią uwagi, a raczej tego nie zauważyła. była zbyt zajęta jedzeniem oraz pielęgnowaniem swojej wyimaginowanej przyjaźni ze szwagierką.
    - lily! a ty wiesz, że my się tu z tylerem poznaliśmy?! dokładnie tu! to znaczy przy tamtym stoliku. - wskazała frytką na jakiś konkretny, przy którym pewnie siedzieli jacyś frajerzy, bo jak można siedzieć przy stoliku, na którym jest wyryte "B+T=W.SZ.N.M.". zaraz wrzuciła sobie tę frytkę do ust, a z nią dziesięć innych. żadna z tych frytek nie była najdłuższą frytką świata, jak tamtego pamiętnego jesiennego dnia...

    Gość
    Gość

    Re: McDonald

    Pisanie by Gość on Wto Mar 25, 2014 6:45 pm

    | B+T=W.SZ.N.M.
    | WUT?!?!?!?!?!!?!?!?!?!?!??!

    Gość
    Gość

    Re: McDonald

    Pisanie by Gość on Wto Mar 25, 2014 6:47 pm

    ojaaa, betty to jednak mimo wszystko miała łeb! wcale nie powinna być słodka xd no tak, ona nigdy sie nie przejmowała tym, że lilka mało chętnie z nią rozmawia, ale ona byla za różowa i za słodka dla dla niej po za tym stanowczo za głośna i za bardzo entuzjastycznie podchodziła to niej kiedy ja widziala, to nie ma się co dziwić.
    - to naprawdę fascynujące. powinnaś wyrzucić ich stamtąd i powiedziec, ze to wasz stolik. - powiedziała i pokiwała głową. wtedy może przynajmniej by się od niej odczepiła! zawsze trzeba probować co nie. zjadła kolejną frytkę, ale jak zobaczyła jak betty je pochłania to jej się odechcialo jeść i odsunęła od siebie tackę tylko sobie szejka zostawiła gdzieś obok siebie. bo lubiła szejki!

    Gość
    Gość

    Re: McDonald

    Pisanie by Gość on Wto Mar 25, 2014 6:54 pm

    patka robocie, czy ty nie chodziłaś do podstawówki, że nie wiesz, że W.SZ.N.M to wielka szalona nieskończona miłość?!?!?!
    betty to pikantna dziewczyna! tak jak jej sos w burgerze, omnomnom. dzisiaj w skmce widziałam taką entuzjastyczną babkę jak betty. na szczęście była bardziej ogarnięta życiowo od betty.
    - ale jestem tu bez tylera.... bez niego to nie to samo.... - zauwazyła i od razu się zmartwiła i spuściła wzrok, bo było jej smutno, że nie było go teraz z nią! poza tym nie chciał z nią świętować tej ważnej rocznicy, a myślała, że może jej się dzisiaj oświadczy... - nie będziesz tego jadła? - spytała, kiedy lilka odsunęła od siebie tackę i zaraz zaczęła podbierać frytki lilki, chociaż miała swoich dwa duże pudełka.

    Gość
    Gość

    Re: McDonald

    Pisanie by Gość on Wto Mar 25, 2014 6:55 pm

    | sory ;c nie miałam pojęcia ;c

    Gość
    Gość

    Re: McDonald

    Pisanie by Gość on Wto Mar 25, 2014 7:00 pm

    ja tam też takich skrótów nie znałam ;x no ale to nic.
    jezu, kolejny post betty i znow sie śmieję xd taaak, betty to na pewno ostra zawodniczka. jak tak dalej będzie wpierdzielać to znów będzie zawodniczką wagi ciężkiej, ale może tyler woli ją taką, kto wie... może lubi sie tłuc przez wałki z tłuszczu w poszukiwaniu jedzenia.
    - och, to do niego zadzwoń, na pewno chętnie tu przyleci. - pokiwała głową chociaż zawsze zastanawiała się nad tym dlaczego tyler z nią jest! zanim zdążyła jej odpowiedzieć to betty już zagarniała jej frytki. - niee.... - mruknęła marszcząc nos. - częstuj się. - dodała.

    Gość
    Gość

    Re: McDonald

    Pisanie by Gość on Wto Mar 25, 2014 7:13 pm

    no co wyyyy... to nie wiem co wy robiłyście w podstawówce xddddd
    to całe odchudzenie się betty to musiały być jakieś szamańskie praktyki albo zaprzedanie duszy diabłu, skoro z takiej wielkiej grubaski nagle była jedną z najzgrabniejszych dziewczyn w st. albans, w dodatku po ciąży. no a teraz wpierdalała codziennie mcdonaldy i te swoje babeczki, a magicznie ciągle nie tyła. dziwna sprawa!
    - nieee, muszę spędzić trochę czasu poza domem, żeby tyler miał czas, żeby przygotować romantyczną kolację. - oznajmiła z pełnym przekonaniem, bo w jej chorej główce to naprawdę miało sens. - dobra decyzja. ostatnio trochę przytyłaś, zauważyłam. - mówiła dalej całkiem beztrosko, pewnie z pełnymi ustami w dodatku, bo sobie nawpychała tyle tego jedzenia do buzi.

    Gość
    Gość

    Re: McDonald

    Pisanie by Gość on Wto Mar 25, 2014 7:18 pm

    ja w podstawówce chodziłam z kibolem to nie wypisywał mi na ławeczce takich rzeczy xdddd także wiesz..
    no tak, chociaż gdzieś kiedyś słyszałam albo czytałam o takiej babeczce, która podczas ciąży schudła bardzo bo co by nie zjadła to od razu rzygala i zamiast przytyć to właśnie sporo schudła! także wszystko jest możliwe.
    - przygotowujesz mu romantyczną kolację? - zapytała z niedowierzaniem. już widziała jak tyler się z tego cieszy.... świeczki i te sprawy, chyba jednak nie xd - co? - mruknęła w jej stronę i zmarszczyła brwi. jezu teraz to się lilka kompletnie załamie xd będzie stać przed lustrem i patrzeć czy ma walki tluszczu na brzuchu. - chyba masz jakiś problem ze wzrokiem. - dodała z niezadowoleniem a w tej chwili myślała sobie jeszcze "boże dlaczego!"

    Gość
    Gość

    Re: McDonald

    Pisanie by Gość on Wto Mar 25, 2014 7:26 pm

    u nas to się pisało takie rzeczy na tablicy w klasie i nawet nauczycielki wiedziały kto się w kim kocha. ale też miałaś fajnie, he he.
    może tak to z betty było! nie wiem, nie chcę się nawet w to zagłębiać. ale spokojnie, nic straconego, jeszcze zdąży przytyć znowu!
    - nieee, on mi. ty mnie w ogóle nie słuchasz. - potrząsnęła głową niezadowolona, że lilka przekręca jej słowa. ale pewnie szwagierka słuchała jej tylko jednym uchem, więc nic dziwnego. w końcu nikomu by nigdy nie przyszło do głowy, żeby tyler przygotowywał coś takiego. - nie wstydź się. ze mną możesz szczerze rozmawiać. jak siostra z siostrą. - zapewniła ją.

    Gość
    Gość

    Re: McDonald

    Pisanie by Gość on Wto Mar 25, 2014 7:32 pm

    haha u nas nauczyciele i bez tego wszystko wiedzieli xd taaak, wspaniale mialam xd
    - on tobie? - zaśmiala się ale nie mgoła tego powstrzymać. jakoś sobie nie wyobrażała tylera, który przygotowuje super romantyczną kolację przy świecach i tak dalej. niee, to nie pasuje do niego kompletnie, a lilka go jednak trochę znała! - boże betty, co ty wygadujesz. - prychnęła. - wcale nie przytyłam, chyba ci sie oczy popsuly. - mruknęła.

    Gość
    Gość

    Re: McDonald

    Pisanie by Gość on Wto Mar 25, 2014 8:07 pm

    biedni nauczyciele z podstawówki, te szkolne dyskoteki i "proszę pani, a dagna tańczyła z wojtkiem z 6a!"
    - nie mówił ci nic?! myślałam, że wy o wszystkim rozmawiacie... w końcu tak dużo czasu ze sobą spędzacie... - zaczęła kręcić, bo musiała wybadać lilkę, która była przecież jej największym zagrożeniem. - czemu ciągle powtarzasz, że mi się popsuł wzrok! przecież wiesz, że noszę soczewki! życzysz mi, żebym jeszcze gorzej widziała?!?!!?! - oburzyła się. ale nie na tyle, żeby miało to ją powstrzymywać przed dalszym jedzeniem.

    Gość
    Gość

    Re: McDonald

    Pisanie by Gość on Wto Mar 25, 2014 8:20 pm

    nooo xd
    roześmiała się i pokręciła głową. - jeśli naprawdę uważasz, że tyler jest w stanie ci zrobić romantyczną kolację, to ja ci gratuluje. - powiedziała i ponownie się zaśmiała. nie mieściło się jej to w głowie kompletnie. tyler? kolacja? i to jeszcze przygotowywana przez niego.... coś tutaj nie pasowało. w sumie nic nie pasowało. - och tak, o niczym innym nie marzę tylko, żebyś przestala widzieć. - prychnęła z ironią i pokręciła głową po czym napiła się szejka.

    Gość
    Gość

    Re: McDonald

    Pisanie by Gość on Wto Mar 25, 2014 8:34 pm

    albo na informatyce "proszę pani, a w 6a przy którym komputerze siedzi wojtek" xdddddddddd borze, jakie to głupie.
    - dziękuję. też sobie gratuluję takiego cudownego męża. to znaczy chłopaka. - poprawiła się, bo zapomniała, że nie może mówić publicznie, że jest jej mężem, bo żyje urojeniami. chociaż ona chyba nie zdawała sobie sprawy, że żyje urojeniami. ale lilka jakoś krzywo na nią patrzyła, to jej się przypomniało, że tyler nie jest jej mężem. jeszcze! - jak możesz!!!! - zawołała, bo ona nie rozumiała ironii i w tym momencie okazało się, że lilith jest jej największym wrogiem! - chcesz mieć tylera całego dla siebie i żebym ja tego nie widziała!!!! - krzyknęła na cały mcdonald, aż z wrażenia wstała, podniosła kubeczek z colą, chwilę odkręcała wieczko, aż w koncu jej się udało i po tej chwili budowania napięcia wylała całą zawartość na lilkę! nie zapominajmy, że była to cola powiększona. nie było jej szkoda, bo miała jeszcze jedną z drugiego zestawu.

    Gość
    Gość

    Re: McDonald

    Pisanie by Gość on Wto Mar 25, 2014 8:39 pm

    hahaha co do informatyki to ja miałam dziwnego gostka w gimnazjum od informatyki xd
    kiedy powiedziała męża na pewno lilka spojrzała na nią dziwnie bo przecież tyler nie był jeszcze jej mężem. i prawdopodobnie lilka miala nadzieję, ze jednak nie będzie. kiedy zaczęła się na nią wydzierać uniosła brew. - jaaaasne, zawsze o tym marzyłam, żeby mieć tego przygłupa całego dla siebie. - mruknęła i pokręciła głową. zastanawiała się na jakim świecie ona żyje, że tak uważa. ale zaraz ją oblała colą więc się wkurwiła. - co ty kurwa robisz! - wstala gwałtownie i zaczęła się wycierać jakimiś chusteczkami czy serwetkami ale cała się lepiła. - pojebało cie?! - zapytała

    Gość
    Gość

    Re: McDonald

    Pisanie by Gość on Wto Mar 25, 2014 8:55 pm

    ja miałam dziwną babkę od informatyki w gimnazjum, malowała brwi na niebiesko, żeby jej pasowało do ubioru <3
    betty już zaczęła swoją akcję "delikatne sugestie, że masz mi się oświadczyć", czyli zaciągnęła tylera przypadkiem na spacerek do jubilera i tym podobne. jak tak dalej pójdzie, to sama mu się oświadczy! bo ileż można czekać. już od dwóch dni mu sugeruje!
    - wiedziałam!!! - krzyknęła, bo dla niej kolejne ironiczne wypowiedzi lilki były tylko potwierdzeniem tego, co betty wymyśliła w swojej chorej głowie. - tak kończą zdziry, które chcą mi ukraść tylera! - zawołała i usiadła. ohoho, ostre słowa! rzeczywiście betty nie jest słodka. jest psychiczna! to powinna być osobna kategoria. xd - nigdy nas nie rozdzielisz!!! - dodała podniesionym głosem i... zabrała się z powrotem za wcinanie frytek. losem lilki się nie przejęła. ich przyjaźń była zakończona.

    Gość
    Gość

    Re: McDonald

    Pisanie by Gość on Wto Mar 25, 2014 9:01 pm

    osobna kategoria i powinna się nazywać betty, nie ma drugiej takiej!
    - co zrobić?! - krzyknęła zdziwiona do niej. - zamknij go lepiej w piwnicy to wtedy kurwa z nikim sie nie zobaczy. - prychnęła. wstała i wyszła bo musiała to z siebie zmyć przecież! i się przebrać. albo iść się nachlać.

    Gość
    Gość

    Re: McDonald

    Pisanie by Gość on Wto Mar 25, 2014 9:15 pm

    - może tak zrobię!!! - odkrzyknęła jej, bo stwierdziła, że to zamykanie tylera w piwnicy to całkiem niezły pomysł <3 siedziała jeszcze w tym maku z godzinę zanim zjadła wszystko co miała na tacy, a potem pewnie coś jeszcze zamówiła, bo się nie najadła do końca, no a potem poszła do swojego tylerka zabronic mu widywać się z lilką!

    Gość
    Gość

    Re: McDonald

    Pisanie by Gość on Sro Kwi 02, 2014 6:56 pm

    Lorka miała dziś dzień pacmana normalnie i chodziła i praktycznie ciągle jadła. Sama siebie nie poznawała i nawet przez chwilę się bała czy w ciąży nie jest, bo kto tam wie, czasem nawet tabletki zawodzą. Jednak pognała tą głupią myśl, to pewnie przez jaranie taka głodna była, to było bardziej logiczne wyjaśnienie. Tak więc znów była głodna, ale że naszła ją ochota na fast food to wpadła na pomysł pójścia do McDonalds. Była co prawda na mecz z Alex'em umówiona do baru ale uznała, że na pewno zdąży zjeść, a jak nie to po prostu się spotkają w pubie już i tyle. Weszła do swojej mekki rozkoszy na dzisiejszy wieczór i zamówiła sobie największy zestaw i pewnie ten kubełek z tymi kawałkami kurczaka, bo też to lubiła. Zajęła sobie miejsce gdzieś przy oknie i zabrała się za jedzenie, raj na ziemi.

    Gość
    Gość

    Re: McDonald

    Pisanie by Gość on Sro Kwi 02, 2014 7:05 pm

    Do maka na kurczaka?! od razu mi się skojarzyło xd Luke pewnie był dziś na treningu i wracał z niego potwornie głodny. Nie powinien oczywiście jeść takich rzeczy, ale nie powinien też pić i palić więc i tak nici ze zdrowego trybu życia. Rowerek zostawił przed makiem i wszedł do środka ogarniając spojrzeniem cały fast food. Gdy zamówił sobie jakieś żarcie okazało się, że nie ma wolnych stolików. Chodził taki biedny z ta tacą aż nie spostrzegł Lori, pewnie kojarzył ja tylko z klasy a jakoś specjalnie się nie kumplowali, ale stwierdził, że lepiej usiaść przy takiej znajomej niż przy jakiś obcych. Podszedł do niej i uśmiechnął się najlepiej jak potrafił -czeeść - zagadał niepewnie - można?

    Gość
    Gość

    Re: McDonald

    Pisanie by Gość on Sro Kwi 02, 2014 7:11 pm

    Lori pewnie jadła swojego wielkiego big maca, przy czym musiała wyglądać zabawnie bo jednak takie chuchro i taka kanapka. Była tak tym zajęta, że nie spostrzegła nawet, że Luke wszedł do lokalu. Niestety ale nie znali się zbyt dobrze, bo pewnie mieli swoje grona znajomych, albo po prostu nie było okazji. Pewnie by się nie skapnęła wcale, że on tu był gdyby nie podszedł do jej stolika i się nie odezwał. Akurat zdążyła połknąć i spojrzała na niego swoimi wielkimi oczami.
    - Cześć
    Kojarzyła go ze szkoły, byli w jednej klasie to go rozpoznała. Nawet jego imię znała, brawo dla niej, bo są pewnie tacy co nie pamiętają imion kumpli z klasy choć chodzą ze sobą już tyle lat.
    - Tak, jasne.
    Nie miała powodów by się nie zgodzić.

    Gość
    Gość

    Re: McDonald

    Pisanie by Gość on Sro Kwi 02, 2014 7:19 pm

    -świetnie - powiedział i usiadł naprzeciwko niej, uśmiechnął się nawet do niej miło i zaczął rozpakowywać kanapkę. Zrobił gryza, napił się coli i pewnie jeszcze zjadł kilka frytek. Taka cisza była dla niego bardzo krępująca- myślałem, ze takie dziewczyny jak ty, żyją tylko na sałatkach - zagadał oczywiście w formie żartu. Luke pewnie większość roku szkolnego spędza na zawodach z tego swojego rowerka, wiec rzadko bywa w szkole. -mielismy coś na jutro zrobić? - zapytał korzystajac z okazji, chociaż pewnie i tak zazwyczaj olewał jakies prace domowe i inne tego typu głupoty.

    Sponsored content

    Re: McDonald

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Nie Sty 20, 2019 2:49 pm