Pizza Metro

    Share
    avatar


    st. albans
    god save the queen
    we love our queen
    103

    Pizza Metro

    Pisanie by st. albans on Sro Mar 05, 2014 1:48 am


    Gość
    Gość

    Re: Pizza Metro

    Pisanie by Gość on Czw Mar 06, 2014 3:06 pm

    nie wiedziałam gdzie zacząć w sumie ;c czy u nich w domu, czy w szkole, ale pewnie roy byłby o tej porze głodny, dlatego też przyszli na pizzę. niech ich dzieci głodują! - jesteś taka stara a dalej gotować nie umiesz - zwrócił się z oburzeniem do żony, gdy ta dalej wybierała w menu składniki do pizzy. siedzieli tu już milion lat, a ona dalej nie mogła się zdecydować, czy oby na pewno chce kiełbasę albo może jednak wegetariańską tym razem. roy obawiał się, że nancy zaraz mu się rozpłacze z bezradności albo wstanie i powie, że wcale nie ma ochoty na pizzę tylko chce zjeść pierogi! zresztą tak to już z nią bywało. utrapienie tylko z nią ma.

    Gość
    Gość

    Re: Pizza Metro

    Pisanie by Gość on Czw Mar 06, 2014 3:11 pm

    Nancy nie gotowała bo dbała o donie! Gdyby nie dbała to już by w ogóle zbankrutowali bo i tak pół życia spędza w salonach kosmetycznych. Sprytna z niej babka więc się zorientowała, że już się mąż niecierpliwi. - bądź mężczyzną! Sam wybierz a nie, tylko na mnie liczysz - powiedziała jakby to, że siedzą tu tyle było tylko jego winą. Potem jednak się uśmiechnęła, o nie chciała się kłócić w publicznym miejscu, ona to się w ogóle kłócić nie chciała. -a weźmiemy też pizzę chłopakom? - zapytała z troską o jej kochanych syneczków - przecież oni muszą dużo jeść! Może.. dwie duże z wszystkim - powiedziała uroczo i szukała wzrokiem kelnera.

    Gość
    Gość

    Re: Pizza Metro

    Pisanie by Gość on Czw Mar 06, 2014 3:17 pm

    chrząknął. - dobra! dobra! wezmę ja! kelner! - zaczął wymachiwać paluchami w różnych kierunkach i nawołując jakiegoś koleżkę, który wcześniej już do nich podchodził to nancy zażyczyła sobie soku świeżowyciskanego ze świeżych truskawek, ale jak po piętnastu minutach uzgodnili, że nie ma takich truskawek, jakie chciałaby kobieta, bo nie były wcale świeże tylko jakieś zmasakrowane gjeemo, nie z organicznych i ekologicznych upraw, więc wzięła tylko wodę. roya już krew zalewała, że tyle czasu musi za chłopakiem czekać, więc chyba nie dostanie napiwku. - pizzę z boczkiem, kiełbasą, podwójny ser, podwójne ciało, sos czosnkowy i dużo chili! - wział taką, której pewnie nancy by nawet do swojego pyska nie wzięła. zadowolony z siebie uśmiechnął się do kelnera i spojrzał na żonę. spochmurniał. - nic temu darmozjadowi nie kupię! - bo kenny był dzisiaj tylko w domu, to przecież jeszcze żarcia mu pod nos nie będzie podstawiał. niech sam się o siebie troszczy!

    Gość
    Gość

    Re: Pizza Metro

    Pisanie by Gość on Czw Mar 06, 2014 3:23 pm

    podwójne ciało <3
    Nancy aż rozbolała głowa! -nie.. nie.. niech pan go nie słucha! - zawołała szybko do kelnera i kazała mu się nachylić, żeby mogła mu cicho powiedzieć - po takiej ilości tłuszczu on nam tutaj umrze, cholesterol, zawał, nie wiadomo co jeszcze! -złapała się za głowę - niech będzie.. z owocami morza! o o o tak, tak owoce morza - uśmiechnęła się ładnie do kelnera, który sam prawie dostał zawału. - jesteś niepoważny kochanie - skarciła swojego mężusia głuptaska i zaczęła grzebać w torebce bo dostała esemesa od którejś ze swoich uroczych przyjaciółek. -Oooooo - jęknęła - Elizabeth wyjeżdża z mężem na Malediwy! - posmutniała szybko - a my nigdzie nie jeździmy....

    Gość
    Gość

    Re: Pizza Metro

    Pisanie by Gość on Czw Mar 06, 2014 3:31 pm

    hahahhahahhahahah xd dwa ciała, no co! w sensie grube ciasto, jezu. wiedziałam, że jak będę z wami grać, to mi będziecie takie błędziki wytykać! o wy! roy przewrócił oczami. pewnie to się notorycznie zdarzało. ale przecież po tylu latach (właśnie... ile? 25 mogą być już po ślubie, czy ile?) nie weźmie rozwodu, bo jego żona jest niestabilna emocjonalnie i okropnie niezdecydowana, prawda? bo może to się wydawać abstrakcyjne dla takiego roya, ale on ją nawet trochę kochał i się przyzwyczaił do jej głupotek. szkoda tylko, ze swoje geny przelewała na ich dzieci. zwłaszcza na kenniego. - fuj, znowu będziesz po tych obślizgłych rzeczach pierdzieć jajami - wzdrygnął się. kiedyś nancy zjadła całą paczkę mrożonych krewetek tygrysich i chyba nie ogarnęła, że trzeba je najpierw usmażyć, ugotować czy cokolwiek i wpieprzyła takie zimne... ledwo szpitala uniknęli! - jasne, pewnie cię okłamuje, a jedzie na botoks do londynu - przewrócił oczami. - JA MAM PRACĘ! - warknął, bo też by mogła wziąć się do roboty, a nie tylko wydaje jego pieniądze.

    Gość
    Gość

    Re: Pizza Metro

    Pisanie by Gość on Czw Mar 06, 2014 3:46 pm

    Nancy taka młoda o jej xd
    -Roy! - powiedziała oburzona, bo jak mógł coś takiego w ogóle powiedzieć! Pewnie by się teraz na niego obraziła i nic nie gadała, ale w sumie większą karą jest jak gada, więc nie obraziła się. - wcale mnie nie okłamuje! Zawsze potem pokazuje zdjęcia i pamiątki. A ja co, ja nie mam takich zdjęć! O czym opowiem jak przyjedzie?! - Nancy wpadła w mini depresję, Ela na pewno po przyjeździe urządzi babskie spotkanie, będzie się chwalić i w ogóle, reszta przyjaciółek też będzie coś opowiadać a biedna Nancy o czym opowie?! Jak jej mąż w nocy chrapie, albo jak krzyczy na jej ukochanego syneczka, albo jak dobierała firanki pod kolor poduszek na kanapie- Roy ja nie mam o czym opowiadać! Zroóóob coś - powiedziała błagalnie i dopiła już swoją wodę, wiec kazała kelnerowi, który akurat obok przechodził przynieść jej martini bo zrobiło jej się okropnie smutno i musiała się napić.

    Gość
    Gość

    Re: Pizza Metro

    Pisanie by Gość on Czw Mar 06, 2014 3:59 pm

    roy sobie nastolatkę wziął, no cóż xd
    w takim momentach żałował, że hitler nie opanował całego świata, bo pewnie w takim wypadku nie byłoby takich nancy i kennethów. nie, żeby jakos strasznie ubolewał, że ma nancy, bo przynajmniej masowała mu wieczorem jego plecy czy sama wybierała mu w czym ma chodzić ubrany do szkoły, no i zakupy ona robiła. co miało dwojaki charakter, bo może sam nie musiał tego robić, ale jednak ona wydawała fortunę na jakieś dziwaczne owoce, których nie potrafiła nawet obierać i lądowały w koszu, bo były paskudne albo z robakami w środku. tak samo było, jak nasłuchała się od koleżanek, ze kawior jest taki super. kubiła ze swa wielkie słoiki czarnego kawioru, a jak przyniosła już do domu i roy jej powiedział, że to jajka ryb to wszystko spłukała w kiblu. no cóż... - uspokój się. scarlett ma ten photoshop, nie? to weźmiemy sobie cykniemy jakieś zdjęcie i przyklei nas do tła jakiegoś fajnego. malediwy, wietnam, las vegas, co chcesz maleńka - mrugnął do niej i akurat przynieśli pizzę!
    a ja zw.

    Gość
    Gość

    Re: Pizza Metro

    Pisanie by Gość on Czw Mar 06, 2014 4:04 pm

    Wolałaby prawdziwe Malediwy, bo Wietnam kojarzył jej się tylko z jedzeniem z psa, ale i tak uznała to co powiedział za bardzo dobra myśl! - mój bohaterze! - wykrzyknęła uradowana tym, że ma takiego wspaniałego męża i cała się rozpromieniła. W sumie nie narzekała szczególnie na życie z nim, długo pracował, miała dużo czasu dla siebie. Dawał jej karty kredytowe bez gadania. To masowanie pleców tylko ją trochę męczyło bo miał taką obwisłą skórę. Mógłby zacząć pakować na siłowni. Chyba kupi mu karnet w prezencie, oczywiście za jego pieniądze. Uśmiechnęła się radośnie ze swojego wspaniałego pomysłu i zaczęła jeść pizzę, która na szczęście nie miała ani kiełbasy ani ciał.

    Gość
    Gość

    Re: Pizza Metro

    Pisanie by Gość on Czw Mar 06, 2014 4:31 pm

    w takich chwilach kochał nancy nawet bardziej. była taka słodka! w ogóle oglądałaś tą rzeź z nimi? zajebisty film! winslet tam była taką mamuśką, która zarzygała im cały salon i w ogóle fajnie się kłócili xd a waltz tylko przez telefon gadał, ho ho. w każdym bądź razie roy od razu zaczął wpierniczać tą pizzę, chociaż nie wiem, czy jedna duża dla nich to nie za mało. mógł sobie sam tą z boczkiem wziąć, w sumie. teraz to już trudno. - mmmmm. - zamruczał do żarełka i spojrzał ukradkiem na nancy. pewnie zaraz się cała wybrudzi i będzie mu wstyd, że jego żona to taka fajtłapa.

    Gość
    Gość

    Re: Pizza Metro

    Pisanie by Gość on Czw Mar 06, 2014 4:39 pm

    Oglądałam haha, dlatego ją wzięłam, ale Judie Foster była świetna też. Polański to jednak robi zryte filmy xd Nancy dbała o linię od niedawna dlatego jadła powoli i przeżuwała minimum 30 razy każdy kęs a w sumie to ze sto razy bo taka była głodna a musiała się hamować. Średnio smakowało jej to morskie żarcie, ale koleżanki to zachwalały to się przełamała i też zaczęła to jeść. W ogóle piła by pewnie piwo gdyby nie to, że musi trzymać pozory ułożonej i perfekcyjnej pani domu.

    Gość
    Gość

    Re: Pizza Metro

    Pisanie by Gość on Czw Mar 06, 2014 4:49 pm

    no <3 <3 <3 <3 <3
    nancy pewnie pochodzi z jakiejś wioski, a jej rodzina ma gospodarstwo z wszystkimi tymi krowami i świniami. tak przynajmniej mi się wydaje, że ona taka wieśniara! i roy ją wydostał z tej dziury, powinna mu być wdzięczna, że może sobie chodzić do kosmetyczki, a nie ma brudu za paznokciami i tłustych włosów! fu. - daj się napić - i zabrał jej tą wodę, bo przecież dla siebie nic nie kupił. był taką sknerą, że aż szkoda gadać. dziwne, że chodzą do restauracji. pewnie wolałby nawet jeść te obrzydliwe rzeczy co robiła nancy. być może tak wychodziło taniej, bo nancy jak taka pozerka kupowała pierdoły w delikatesach. - muszę zastrzelić z wiatrówki dzisiaj tego kota, co nam po ogródku chodzi - mruknął zły, bo mu obsikiwał trawę. pewnie to był kot nancy, którego trzymała w piwnicy, żeby roy jej nie skrzyczał, bo nie lubił zwierząt.

    Gość
    Gość

    Re: Pizza Metro

    Pisanie by Gość on Czw Mar 06, 2014 5:19 pm

    Na szczęście Nancy była przebiega i popsuła mu coś w tej jego wiatrówce, tak się spodziewała, ze będzie chciał mu zrobić krzywdę tak jak ptaszkom, które rano ćwierkały im za oknem, a które ona tak lubiła. Pozwoliła mu wypić całą wodę bo nie chciała pić z takiej obślinionej szklanki. Gdy zjadła już tej swój kawałek, wstała z krzesła, podeszła do niego i pocałowała w policzek, chciała żeby wszyscy ludzie w pizzerii myśleli, że są taką super parą. - no kochanie, to ja lecę, mówiłam Ci, że mam dziś wizytę w klubie pań domu - zaśmiała się uroczo! - a muszę jeszcze kupić jakieś ciasto wyglądające na domowe - przewróciła oczami - każda musiała coś przynosić na te ich posiedzenia, a Nancy to wiadomo.. - będę wieczorem, naszykuj mi kąpiel misiaczku! - pomachała mu uroczo i wyleciała na swoich szpilkach z restauracji!

    Gość
    Gość

    Re: Pizza Metro

    Pisanie by Gość on Czw Mar 06, 2014 5:23 pm

    zrobiła to specjalnie, żeby roy zapłacił! a chciał jej kręcić, że zapomniał portfela... no cóż, w takim razie poszedł sobie na dziwki.

    Gość
    Gość

    Re: Pizza Metro

    Pisanie by Gość on Nie Mar 30, 2014 8:47 pm

    W takim razie siedziała sobie tutaj. Gdzieś na uboczu, w kącie i wpieprzała hawajską z sosem czosnkowym. Umówiła się tutaj z Zaciem, bo musiała mu o czymś powiedzieć. Nie widzieli się od czasu, gdy prawie uprawiali seks, a to pewnie w przeliczeniu na czas forumowy z 2 tygodnie! Więc Jamie zaczęła się martwić o niego, że speniał i już nie chce się z nią widywać. I ją piczka szczypała i swędziała na zmianę, więc zbyt zadowolonej miny nie miała!

    Gość
    Gość

    Re: Pizza Metro

    Pisanie by Gość on Nie Mar 30, 2014 8:53 pm

    zac był na gorzkich żalach, bo miał co żałować. teraz dopiero wpadł do środka i uniósł brew. - już zamówiłaś?! - jęknął smutno, bo chciał też coś zjeść. ale chyba nie chciała z nim długo gadać, bo miała naburmuszoną minę. uniósł brew. - coś się stało? - stał taki przerażony przed stolikiem i bawił się swoim rękawem swetra. myślał, że chce z nim zerwać, bo naszczał na kościół!

    Gość
    Gość

    Re: Pizza Metro

    Pisanie by Gość on Nie Mar 30, 2014 9:00 pm

    -Wystarczy i dla ciebie, dostałam ją 5 minut temu, więc siadaj i jedz. Jeszcze gorąca. -odpowiedziała mu. Wpadł tu i od razu jej wyrzuty robił. Gdy już tam zajął swoje miejsce, Jamie skończyła jeść najpierw swój kawałek, napiła się soku, wytarła usta i spojrzała na niego. -Zostawiłeś coś u mnie. -oznajmiła nieco tajemniczo. -Tam, na dole! -ściszyła nieco głos, rozglądając się konspiracyjnie na boki. Niech się w sumie cieszy, że zostawił jej jakiegoś grzyba, niż plemniki! I poza tym wybrała idealne miejsce na pogaduszki o chorobach wenerycznych

    Gość
    Gość

    Re: Pizza Metro

    Pisanie by Gość on Nie Mar 30, 2014 9:14 pm

    jak jej miał coś zostawić, jak nic nie robili? xdddddddddddddddddddddddddddddddddd
    - ok, wezmę tylko jeden kawałek - wziął taki najmniejszy, żeby nie mówiła, że ją objada i kiedy mu powiedziała, że coś zostawił to oblizał usta. - co takiego? zapomniałem skarpetek? - zapytał beztrosko, bo w ogóle nie ogarnął o co jej chodzi z tym całym dołem. w sensie, że na klatce? w sumie mogło mu coś wypaść z torby...

    Gość
    Gość

    Re: Pizza Metro

    Pisanie by Gość on Nie Mar 30, 2014 9:24 pm

    Nie był w środku, ale się tam ocierali no nie. Cewkę mógł jej zakazić ;< i ją przy sikaniu szczypało. Gdy usłyszała co ten mądrala ma do powiedzenia zacisnęła tylko zęby i wywróciła oczami. -Zac, ogarnij się chłopie...-mruknęła cała czerwona pewnie już. -Tam! -wskazała palcem na swoje łono, którego właściwie nie było widać zza stołu, ale może ta ciamajda się skapnie o co chodzi. -Twój fagas miał na sobie jakieś grzyby, bakterie, cokolwiek! -mówiła cicho ale dobitnie. Nie chciała, żeby pół pizzerii wiedziało o jej intymnych problemach.

    Gość
    Gość

    Re: Pizza Metro

    Pisanie by Gość on Nie Mar 30, 2014 9:34 pm

    - coooooooooooooooooooooooooooooooo - zakrył sobie usta i pokręcił głową. wstał szybko rzucając w nią tą pizzą. - nic nie miałem! to ty się nie myjesz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! albo z kimś innym to robiłaś, bo to niemożliwe! - wycedził przez zęby. był od razu smutny, że na nią nakrzyczał i spuścił głowę. - przepraszam, jamie. nie chciałem.. ale ja nic nie miałem. - westchnął i opadł na siedzenie nasuwając kaptur na głowę i się bujał, jakby miał chorobę sierocą. xd

    Gość
    Gość

    Re: Pizza Metro

    Pisanie by Gość on Nie Mar 30, 2014 10:23 pm

    soooorki, telefony dwa pod rząd miałam.
    Zrobiła duże oczy, bo chyba pierwszy raz on na nią głos podniósł. -Uspokój się! -krzyknęła. Kilka osób się spojrzało w ich kierunku, ale na tym się skończyło. -A ty nic u siebie nie zauważyłeś? -spytała już spokojniej kiedy usiadł. -Nie wiem, no. Może cię pochopnie obwiniam. Może złapałam to w publicznej toalecie, chociaż nigdy nie siadam, zawsze na małysza się załatwiam. W każdym razie chciałam żebyś wiedział.. -nie wiem do czego mu ta wiedza potrzebna była. Choć w zasadzie, gdyby znów się zapędzili to przynajmniej wiedzą, że któryś z nich jest zasyfiony i nie można się bawić aż do wyleczenia paskudztwa.

    Gość
    Gość

    Re: Pizza Metro

    Pisanie by Gość on Nie Mar 30, 2014 10:29 pm

    - przepraszam - powiedział znowu, bo było mu strasznie głupio. nie wiedział, co ostatnio w nim siedzi, że się tak zachowuje. w międzyczasie zmówił z trzy zdrowaśki, kiedy znowu się odezwała. pochylił się nad stołem i zdjął kaptur, bo mu się za gorąco zrobiło. - nieee. wszystko ok - zmarszczył nos i złapał ją za rękę, żeby nie myślała, że jest jakaś trędowata. zresztą nawet jakby była to i tak by się z nią zadawał! taka matka teresa w wydaniu męskim. - byłaś u lekarza? - zapytał, bo on by pewnie nie poszedł jakby coś miał z kutasem. jeszcze by się czegoś złego dowiedział i co!

    Gość
    Gość

    Re: Pizza Metro

    Pisanie by Gość on Nie Mar 30, 2014 10:33 pm

    Ona też się uspokoiła gdy i on wyluzował. Pogładziła kciukiem jego dłoń. -Nie, jutro mam wizytę. W weekend musiałam się przemęczyć, bo nikt nie przyjmował. Zapisze mi jakąś maść czy globulki i będzie po sprawie. Przynajmniej taką mam nadzieję. -wzruszyła ramionami. -Głupio wtedy zrobiliśmy. -zaczęła. -To się działo zbyt szybko. Musimy planować takie akcje! -zgłupiała chyba, spontaniczne akcje są najlepsze! Pewnie chciała, żeby przed jakimkolwiek dotykaniem się każda ze stron składała raport o stanie fizycznym.

    Gość
    Gość

    Re: Pizza Metro

    Pisanie by Gość on Nie Mar 30, 2014 10:43 pm

    poczerwieniał ze wstydu, ale tylko kiwał głową. nie chciał o takich sprawach rozmawiać, bo się krępował, dlatego pewnie nigdy się nie bzykną, bo nigdy nie będą o tym rozmawiać. przynajmniej z inicjatywy zacharego. - przykro mi, jamie. bardzo cię boli? - zapytał smutno i w ogóle głupio było mu na nią patrzeć, bo chyba strasznie go za swój stan obwiniała, a on przecież nic nie zrobił! - w reklamach mówią, że na takie sprawy dobre są herbatki żurawinowe - powiedział wzruszając ramionami i westchnął puścił jej dłoń i wrócił do wpieprzania pizzy xd co sobie będzie!

    Gość
    Gość

    Re: Pizza Metro

    Pisanie by Gość on Nie Mar 30, 2014 10:50 pm

    Trochę jej się głupio zrobiło, że na niego tak naskoczyła, bo w zasadzie nie było pewne czy on ją zaraził. Gdzie niby on miałby złapać syfa, jak to taki czysty i praworządny chłopiec. Widziała jego żal w oczach i postanowiła, że już go nie będzie za to winić. -Nie boli, bardziej szczypie i piecze na zmianę. Wkurzające uczucie, bo przy każdym otarciu daje to o sobie znać. Przy załatwianiu jest katastrofa. -mruknęła niezadowolona, on akurat jadł pizzę xd ale Jamie nawet nie dodała jednego do drugiego. Dla niej to był normalny temat, mogła przy jedzeniu gadać o intymnych sprawach, Zacowi to chyba też nie przeszkadzało, z tego co widać.

    Sponsored content

    Re: Pizza Metro

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Nie Sty 20, 2019 1:36 pm