Supermarket

    Share
    avatar


    st. albans
    god save the queen
    we love our queen
    103

    Supermarket

    Pisanie by st. albans on Sro Mar 05, 2014 2:09 am


    Gość
    Gość

    Re: Supermarket

    Pisanie by Gość on Sob Mar 08, 2014 3:43 pm

    Spędzał dziś samotny wieczór. Wyrobił się na czas z reportażem, więc odetchnął z ulgą i mógł się zrelaksować. A że gotować jako tako umiał to postanowił sobie zrobić pyszną kolację. Tylko, że jeszcze nie wiedział na co ma ochotę, więc błądził między regałami, pchając wózek i rozglądał się po produktach, Może a nóż coś go natchnie. Zatrzymał się przy stanowisku z makaronami, wziął jeden kartonik do ręki i zaczął czytać etykietę.

    Gość
    Gość

    Re: Supermarket

    Pisanie by Gość on Sob Mar 08, 2014 3:50 pm

    Scarlett już w czwartek przyjechała na cały weekend do rodziców, do St. Albans. Ale już dziś nie umiała wytrzymać ani z nimi, ani z jej młodszym bratem, bo starszy pewnie gdzieś wybył i już w ogóle nie miała z kom normalnie porozmawiać. Ojciec na okrągło o karierze, matka o ciuchach i kosmetykach, a młodszy brat o niczym bo ciągle gra na komputerze, albo telefonie.
    Wymyśliła, że zapomniała żelu pod prysznic i koniecznie musi go jeszcze dzisiaj mieć, dlatego poszła do supermarketu, ale kręciła się tam bez celu, pewnie skończy się na tym, że kupi sobie coś słodkiego.

    Gość
    Gość

    Re: Supermarket

    Pisanie by Gość on Sob Mar 08, 2014 4:03 pm

    Bill wymyślił, że zrobi sobie takie wypasione spaghetti, zapakował do wózka odpowiedni makaron, pomidory w puszce, jakiś sos i świeże zioła. Na części spożywczej zapakował jeszcze kilka rzeczy, niezbędnych na wieczór, a potem przeszedł na część chemiczną. Zawsze przyda się jakaś pianka do golenia czy krem. Męskie kosmetyki były nieco oddzielone od damskich, ale spostrzegł w oddali Scarlett. Uśmiechnął się do siebie półgębkiem. Nic sobie nie knuł w głowie, nie nie. Ale powoli ruszył w jej kierunku. Gdy mijał się z nią, jakaś wredna baba z naprzeciwka nie zwracając na nich uwagi przepchnęła się, co poskutkowało tym, że Bill wpadł na Scarlett wózkiem. Nie jakoś gwałtownie, lekko trącił. -Najmocniej przepraszam, ale co poniektórzy nie mają tutaj za grosz kultury...-rzekł w jej stronę i wymownie odwrócił się w stronę przechodzącej baby, która nawet pewnie nie usłyszała jego słów.

    Gość
    Gość

    Re: Supermarket

    Pisanie by Gość on Sob Mar 08, 2014 4:23 pm

    Spaghetti to było coś, na nią pewnie czekać będzie jakaś mega wystawna kolacja, ale po wyjściu ze sklepu pójdzie jeszcze na jakiś spacer, po to by uniknąć tego przechwalania się i tak dalej.
    Jak już była w tym sklepie, to kupi sobie nowy żel pod prysznic, ale całkiem nowy, którego nigdy nie miała, od tak postanowiła zaszaleć i teraz właśnie wąchała żele, które sobie przed chwilą upatrzyła.
    - Au... - szepnęła do siebie, kiedy dostała wózkiem w udo, machinalnie przeniosła dłoń właśnie w to miejsce i zaczęła rozmasowywać ból, który w sumie nie był taki straszny, to był po prostu odruch.
    - Przestań, nic się nie stało. - machnęła ręką. Ona nie była z tych, bo zaczynają wrzucać komuś na to, że trącił ją torebką.

    Gość
    Gość

    Re: Supermarket

    Pisanie by Gość on Sob Mar 08, 2014 4:30 pm

    Uśmiechnął się do niej, wdzięczny, że nie robi hałasu o byle co. To tamtej babie należało powiedzieć kilka słów, o czym powiedział Scarlett. -Czasem nienawidzę tych wszystkich ludzi, zwłaszcza w takich dużych miejscach publicznych. Niektórzy zachowują się jak bydło, za przeproszeniem. -stwierdził. Niby niepozorny ten Bill, a baba go wytrąciła z równowagi. -Ciężki wybór, co? -skinął głową na żel, który akurat trzymała w ręce. Gdyby wybierała np. żel męski, dla swojego faceta, mógłby jej jakoś pomóc. W wyborze damskich zapachów raczej nie uraczy jego pomocy.

    Gość
    Gość

    Re: Supermarket

    Pisanie by Gość on Sob Mar 08, 2014 5:15 pm

    Ale o to chodzi, że ona na nikogo się nie będzie wściekać, przecież tak na prawdę nic się nie stało, ale ma rację, niektórzy ludzie zachowują się jak święte krowy. - Dlatego ja zawsze staram się schodzić wszystkim z drogi. - odpowiedziała. W tej sytuacji niestety nie miała gdzie się odsunąć, no chyba, że weszłaby na regał.
    - Tak. - skinęła głową. - Tyle tego nawymyślali. - przeleciała wzrokiem przez cały regał w żelami, a potem spojrzała na ten co ma w ręce. W sumie zapach jej się podobał, więc pewnie ten wybierze, żeby mieć potem co pokazać jak wróci do domu, że nie poszła bez potrzeby, tylko dlatego, żeby się wyrwać z kolacji.

    Gość
    Gość

    Re: Supermarket

    Pisanie by Gość on Sob Mar 08, 2014 5:23 pm

    -No i to najrozsądniejsze rozwiązanie. -stwierdził jeszcze a propo tych świętych krów. Wykorzystując chwilę ściągnął do koszyka jeszcze jakiś tam krem po goleniu, którego wąchać nie musiał, bo znał go bardzo dobrze. Zawsze brał ten sam. -Nie prościej brać przez jakiś czas ten sam? Oszczędzi się czas przy wyborze. -doradził jej wzruszając ramionami. Chociaż kobiety pewnie w ten sposób nie myślą. One co rusz chcą pachnieć na nowo, dlatego tyle czasu spędzają w rossmanach i innych drogeriach.

    Gość
    Gość

    Re: Supermarket

    Pisanie by Gość on Sob Mar 08, 2014 5:31 pm

    Nie było sensu już komentować tamtej okazji, tamte kobieta już gdzieś zniknęła, i Scarlett ma nadzieję, że już dzisiaj na nią nie trafi, bo jeszcze zrobiłaby jej jakąś krzywdę, w sensie kobieta, Scarlett, a nie na odwrót.
    - Prościej, ale chciałam dziś zaszaleć. Zrobić sobie prezent z okazji dnia kobiet. - wyjaśniła. Potem jeszcze weźmie długi, relaksując prysznic, a na koniec zje słodkości, które jeszcze dziś planuje kupić, korzystając z okazji, że już tutaj jest.

    Gość
    Gość

    Re: Supermarket

    Pisanie by Gość on Sob Mar 08, 2014 5:44 pm

    Wywnioskował z jej wypowiedzi, że najwidoczniej nie ma żadnego faceta. No bo skoro nie ma jej kto zrobić prezentu na dzień kobiet... Wziął z jej ręki ten żel. -To pozwól, że ja ci to sprezentuję. -może to było trochę idiotyczne, ale z drugiej strony Bill chciał być miły i jakoś sprawić, by ten dzień zapadł jej w pamięć, chociażby ze względu na zakup tego głupkowatego żelu.
    -Jak ci w ogóle na imię? -spytał ot tak. Chyba gdzieś już ją widział, ale nie mógł jej nigdzie przykleić. No a skoro chodził do Roya na niedzielne obiadki, to całkiem możliwe, że gdzieś tam kręciła się Scarlett. O ile nie jadała z nimi ;c ale skoro ucieka do sklepu po żel żeby uniknąć kolacji, to raczej jest to wątpliwe.

    Gość
    Gość

    Re: Supermarket

    Pisanie by Gość on Sob Mar 08, 2014 5:53 pm

    - Jeśli przy okazji umyjesz mi plecy. - powiedziała po cichu, ale od razu pożałowała tego co powiedziała. Mogła zostawić to w swojej głowie, bo już się pewnie zaczęła rumienić po tym co powiedziała. - Nie no, przestań, sama sobie kupię. - dodała próbując zabrać swój żel z jego ręki. Skąd miała wiedzieć, czy nie jest jakimś psychopatą, teraz taki lęk ją dopadł, choć wydawał się całkiem miły.
    - Scarlett jestem, miło mi się poznać. - uśmiechnęła się nieśmiało do mężczyzny. Na pewno kiedyś się spotkali, ona tylko dziś uciekła z kolacji, nie ucieka z niej zawsze.

    Gość
    Gość

    Re: Supermarket

    Pisanie by Gość on Sob Mar 08, 2014 6:04 pm

    Na jej prośbę o umycie pleców zareagował serdecznym śmiechem. -No nie wiem, czy to byłby dobry pomysł.-stwierdził rozbawiony. -No to skoro nie żel to może chociaż jakiegoś kwiatka? Ot taki mały prezent od nieznajomego. -dodał. Przeczesał włosy dłonią i zerknął na nią uważniej. -Nie wiem czy nie wyjdę na idiotę, ale zapytam, bo nurtuje mnie to. Czy my się już gdzieś nie spotkaliśmy? Wydaje mi się, że widziałem cię kiedyś o mojego znajomego, Roya. Ale nie wiem, może mam jakieś urojenia. -wzruszył ramionami patrząc na nią przenikliwie. A no! I si przedstawił też!

    Gość
    Gość

    Re: Supermarket

    Pisanie by Gość on Sob Mar 08, 2014 6:14 pm

    - Masz rację, to zły pomysł. - stwierdziła jeszcze bardziej robiąc się czerwona. Pewnie zaraz ucieknie stąd, bo już bardziej się ośmieszyć nie może. - To bardzo miłe z twojej strony, ale nie chcę Cię wykorzystywać. - powiedziała. Jakby spotkała go jego dziewczyna przy kasie, to mogłaby być zazdrosna, chyba, że dałby jej ten kwiatek, to wtedy Scarlett poczułaby się głupio.
    - Chodzi ci o Roya Hollywood'a? Bo jeśli tak, to jest on moim ojcem. - przyznała. Niekoniecznie musiało mu chodzić o niego, bo przecież może być kilku Royów w St. Albans, to małe miasto, ale nie aż tak, żeby imiona się nie powtarzały.

    Gość
    Gość

    Re: Supermarket

    Pisanie by Gość on Sob Mar 08, 2014 6:27 pm

    -Ale jakby się tak zastanoooowić, to mycie pleców mogłoby być całkiem przyjemne. -przymknął jedno oko patrząc na nią rozbawiony. Podobały mu się jej urocze rumieńce. Ruszyli w końcu w stronę kas. -Dokładnie tak, o Roya Hollywooda. -przyznał nieco zszokowany. W zasadzie nie wiedział ile lat tak naprawdę miał Roy, no i jej wiek też mógł oszacować tylko pi razy oko. -Teraz wszystko jasne, skąd cię kojarzę. -przytaknął głową. -Czyli jednak jeszcze nie oszalałem. Uff. -wypuścił powietrze i uśmiechnął się miło.

    Gość
    Gość

    Re: Supermarket

    Pisanie by Gość on Sob Mar 08, 2014 6:33 pm

    - Nie wypominaj już mi tego. - powiedziała. Nie chciała się zrobić jeszcze bardziej czerwona po buzi, a jak będą dalej ciągnąć ten temat, to tak się właśnie stanie, i to już nie będzie takie urocze, jak te lekkie rumieńce jakie ma teraz. - I proszę Cię, nie mów ojcu, że coś takiego palnęłam. - popatrzyła na niego błagalnie, zanim jeszcze ruszyli, miała cichą nadzieję, że zostawi to dla siebie. Ona i tak była już skrępowana, a gdyby Roy jej to wypomniał.
    - A ja Cię jakoś nie kojarzę, ale rozumiem, że musiałeś u nas być kilka razy, a ja wtedy pewnie siedziałam w książkach przed jakimiś egzaminami. - powiedziała. Przecież zauważyłaby go w innej sytuacji, nawet ona nie jest taka ślepa, żeby nie dostrzec przystojnego faceta.

    Gość
    Gość

    Re: Supermarket

    Pisanie by Gość on Sob Mar 08, 2014 6:42 pm

    -No co ty, nie jestem donosicielem. -stwierdził. Chociaż odezwała się w nim natura dziennikarza. Ale Scarlett niczym sobie nie zawiniła, żeby na łamach gazety wypisywać pierdoły o Royu i jego córce, która ma zbyt rozwiązły język. Zresztą, nie przesadzajmy, może po prostu wymsknęło jej się przez przypadek to, o czym w tej chwili marzyła! Oj Bill tak by jej te plecy wyszorował, na błysk! -Tak, bywam zapraszany na niedzielne obiady przez twojego ojca. Może raz czy dwa siedziałaś z nami przy stole, stąd cię pamiętam. -przyznał. Byli już prawie przy kasach, a tam pracownicy sklepu ustawili mini stoisko z kwiatkami, dla zapominalskich. Bill wybrał jeden z ładniejszych tulipanków i wręczył Scarlett, mimo jej ciągłej odmowy przyjmowania jakichkolwiek prezentów. -proszę. -uśmiechnął się szeroko w jej kierunku.

    Gość
    Gość

    Re: Supermarket

    Pisanie by Gość on Sob Mar 08, 2014 7:28 pm

    - Wierzę na słowo. - odparła. Niby nie miał potrzeby tego nikomu przekazywać, poza tym nikogo by to nie obchodziło. Może jej ojciec były trochę zły o to, że ogląda się za facetami, a powinna skupić się na nauce, żeby potem zrobić karierę. Artykuł byłby z tego żaden, no chyba, że kogoś interesuje to co się dzieje w rodzinie Hollywood.
    - Będę musiała bardziej zwracać uwagę na to z kim jadam. - odpowiedziała. Przy najbliższej okazji już na pewno będzie wiedziała, że przyszedł, i że siedzi z nimi przy stole.
    - Dziękuję. - uśmiechnęła się miło. Było jej na prawdę przyjemnie, niby obcy mężczyzna, a kupuje jej kwiatek, nawet jej bratu nie przyszło to do głowy.

    Gość
    Gość

    Re: Supermarket

    Pisanie by Gość on Sob Mar 08, 2014 7:54 pm

    -Jeśli zostanę ponownie zaproszony to na pewno się o tym dowiesz. Zresztą możesz zapytać ojca. -stwierdził. Choć mogłoby to wyglądać tak, jakby ona wyczekiwała przyjścia Billa, a Royowi mogłoby się to nie spodobać, skoro on takim surowym facetem jest i nie toleruje tego, że jego dorosła córka zaczyna oglądać się za facetami. Ucieszył się, że sprawił jej tym kwiatkiem małą przyjemność. Niech pochwali się ojcu, od kogo dostała! Bill zyska w oczach Roya jeszcze bardziej. Zapłacił za swoje zakupy i tego kwiatka, spakował wszystkie rzeczy do eko torby i puścił przodem Scarlett. -Pora na mnie. Mam nadzieję, że niebawem się spotkamy. -uśmiechnął się miło, patrząc jej w oczy i poszedł do domuu. Pa!

    Gość
    Gość

    Re: Supermarket

    Pisanie by Gość on Nie Mar 16, 2014 10:41 pm

    robił zakupy, bo tatuś wracał z delegacji i chciał mu przyrządzić pyszny obiadek! pewnie siedział cały tydzień sam i cieszył się na tą wizytę. kręcił się więc wokół półek i szukał czegoś odpowiedniego. to musiało być coś specjalnego! przy okazji wrzucił oczywiście dwie butelki wina do wózka, który pchał przed sobą. no i stał teraz przed półką z makaronami i wahał się między spaghetti, a pesto pewnie!

    Gość
    Gość

    Re: Supermarket

    Pisanie by Gość on Nie Mar 16, 2014 10:53 pm

    grace została przysłana tu przez mamę, która chciała jej do szkoły jakieś drugie śniadanie zrobić, więc miała sobie sama wybrać co tam by chciała. poza tym chciało się jej pić, jakiegoś jabłkowego piwa czy czegoś takiego, więc przyszła na alkohole obładowana cała w jakieś warzywka, marchewki, sałatę takie tam smaczne rzeczy. no i głupi sebastian w nią wjechał. nie wiem, czy specjalnie czy też nie, ale będzie miałą teraz stłuczone biodro! - au! - jęknęła i wszystko jej z tych rączek powypadało. nawet nie rzuciła się by to wszystko pozbierać, bo rozmasowywała sobie bioderko. nawet nie patrzyła na winowajcę, bo kto wie... może sam wózek się na nią rzucił, bo mu nie pasowała xd

    Gość
    Gość

    Re: Supermarket

    Pisanie by Gość on Nie Mar 16, 2014 10:57 pm

    co ty patka zrobiłaś z tymi profilami ;x
    piwo jabłkowe to żaden alkohol. tak twierdził przynajmniej sebastian, który wypijał takie z rana zamiast soku pomarańczowego. pewnie był totalnie nieświadomy tego, że wjechał w grace - sorki - mruknął i zaczął zbierać warzywka, które porozrzucała po całej podłodze. dopiero kiedy podawał jej marchewki obczaił, że to grace. uśmiechnął się jakoś w miarę przyjemnie, choć nie był zachwycony że ją widzi. nie wiem dlaczego, po prostu nie był. - a to ty, cześć - przywitał się.

    Gość
    Gość

    Re: Supermarket

    Pisanie by Gość on Nie Mar 16, 2014 11:09 pm

    co ci w nich nie pasi! ; o
    grace pewnie jak z nim była to w ogóle chodziła do kościoła tego ich anglikańskiego, uważała, że będzie dziewicą, aż do ślubu, który to planowała sobie w głowie, z sebastianem. sama była strasznie zżyta z jego rodzicami i w ogóle, więc jak mu ta mama umarła to sama okrutnie to przeżywała. chciała wspierać go i pocieszać, a on wolał się wściec na cały świat i ją rzucić! najpierw było jej strasznie przykro, a później poznała kenniego, więc o nim trochę zaspomniała. byli generalnie na cześć, ale grace się go bała trochę! bo był taki zbuntowany, te wszystkie kolczyki, pewnie jakieś tatuaże czy co tam miał. dalej jednak podobały jej się jego ciemne oczy, mniam. - jejuu, wjechałeś we mnie! - jęknęła znowu, bo skoro to on to jednak trochę mu nawytyka. chociażby po to, by się odegrać za to co było i że również on ją rzucił! bo chyba nie była aż tak beznadziejna, by każdy facet, którego kocha jej po prostu nie chciał i wyrzucał, jak jakiś śmieć! miała nadzieję, że z chrisem będzie inaczej to ewentualnie to ona go pierwsza rzuci. he he.

    Gość
    Gość

    Re: Supermarket

    Pisanie by Gość on Nie Mar 16, 2014 11:15 pm

    no u mnie jakoś krzywo one są xd nie widać multikont, statusów i wgl. przeżywam to! ;d
    o nieee, to on nie przeleciał grace? xd szkoda! no pewnie jak byli razem to byli tacy słodcy, zakochani i naiwni. a potem jego mamę zastrzelili i sebastian zrobił się buntownikiem. pewnie wtedy zrobił sobie tego kolczyka. no ale potem było coraz gorzej, bo wpadł w głęboką depresję, wściekał się i finalnie rzucił grace. czego potem żałował, ale ona spotykała się z tym frajerem hollywoodem więc nawet nie zanosiło się na wielki come back! ostatnio w ogóle o niej nie myślał, no do dzisiaj! - przecież nie zrobiłem tego specjalnie - dalej zbierał jej wszystkie rzeczy, bo ona nawet nie kiwnęła palcem taka była z niej damulka! szkoda, że nie miała spódnicy to miałby przynajmniej pod co zajrzeć, hehe.

    Gość
    Gość

    Re: Supermarket

    Pisanie by Gość on Nie Mar 16, 2014 11:26 pm

    jaką ty masz przeglądarkę? ; o bo u mnie na małym gównie i u chłopaka jest ok xd ja mam firefoxa a u niego patrzyłam na chromie... na 8 i siódemce, więc ten.
    https://24.media.tumblr.com/7ce2fb79ffb99407df1254deb460b47e/tumblr_n2jvhoZB3f1rg8laao1_1280.png
    https://24.media.tumblr.com/198c50a917a167e05b5c2bbab2c5050e/tumblr_n2jvhoZB3f1rg8laao2_1280.png
    masz, tak to u mnie wygląda i chyba nie jest krzywo? ; o
    biedny sebastian! przecież grace mu powtarzała, że powinien pójść do jakiegoś specjalisty. nie szkolnego psychologa, który był tylko po to, by roy zbierał haki na uczniów i ich poźniej dodatkowo gnębił! - wiem! ale i tak boli. - westchnęła, bo faktycznie nie ma co jęczeć, chociaż i tak będzie miała siniaka, przez co będzie jej głupio się rozbierać na wfie, ech. - mogę wrzucić do ciebie? - uniosła marchewkę do góry, która została jej w dłoniach i nie czekając na odpowiedź wrzuciła ją do wózka sebastiana. - przy wejściu nie było żadnego koszyka, a nie wzięłam drobnych. - zagryzła wargę. chciała trzymać się go, bo mieszkali obok siebie czy tam na przeciwko siebie, w każdym bądź razie na tej samej ulicy albo w tym samym budynku, no i chciała by jej poniósł zakupki do domku. ha ha. cwaniara.

    Gość
    Gość

    Re: Supermarket

    Pisanie by Gość on Nie Mar 16, 2014 11:35 pm

    to zazdro bo u mnie na laptopie jest tak: http://oi58.tinypic.com/24fmc79.jpg więc u mnie jest krzywo xd
    zerknął do swojego wózka. nie było tam nic prócz wina, bo sebastian dalej nie zadecydował co zrobi na obiad - jasne wrzucaj - pokiwał głową - ale musisz mi pomóc wybrać składniki na zarąbisty obiad - potrzymał ją chwile w niepewności, żeby pomyślała że to na jakąś randkę czy coś. po chwili jednak powiedział - mój tato jutra wraca, chcę przygotować coś fajnego - kto by pomyślał, że z niego taki kochany synek! w domu był jak aniołek, ale gdy tylko wychodził zaczynał pić, palić i handlować dragami. to się nazywa podwójna tożsamość! pewnie ruszyli wzdłuż tych półek. liczył na to, że grace pomoże wybrać mu coś fajnego. - co u ciebie? - zapytał w końcu.

    Sponsored content

    Re: Supermarket

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Pon Sty 21, 2019 9:12 pm