Sklep monopolowy

    Share
    avatar


    st. albans
    god save the queen
    we love our queen
    103

    Sklep monopolowy

    Pisanie by st. albans on Sro Mar 05, 2014 2:11 am


    Gość
    Gość

    Re: Sklep monopolowy

    Pisanie by Gość on Czw Mar 13, 2014 8:36 pm

    roy przejeżdżał sobie legalnie jakimś swoim samochodem, mercedesem, czy jakimś i wytężając swój wysłużony wzrok zwrócił uwagę na zgarbionego chłopaka, który właził do sklepu. chodził za nim, a gdy ten już miał płacić za wódkę i sprzedaawca mu ją pakował chrząknął i złapał kenniego za kaptur. - EKHYM! - chrząknął, bo jego synek miał szlaban i nie miał dzisiaj wyłazić z domu, a tu proszę! jeszcze go na kupowaniu wódy, która zryje mu banie, przyłapał!

    Gość
    Gość

    Re: Sklep monopolowy

    Pisanie by Gość on Czw Mar 13, 2014 8:48 pm

    kenny kupował wódkę, bo musiał odwiedzić ofelkę! wpierdolił dzisiaj theo i zaczął mu grozić i kazać odkręcać całą akcję, więc wiadomo, że teraz musiał się napić z rudą, żeby o wszystkim pogadać albo po prostu zapomnieć i się ruchać pijacko i na haju. ale nie ma tego dobrego, bo ojciec jest wszędzie.
    - o, cześć, to jednak mama ciebie też wysłała po alkohol? naprawdę chce taką wystawną kolację robić? - dziwił się. bo pewnie przychodzili do nich jacyś popieprzeni znajomi roy'a, jacyś inni nauczyciele czy ktoś. kenny nie zamierzał przy tym w ogóle być, ale teraz dało mu to niezłą wymówkę!

    Gość
    Gość

    Re: Sklep monopolowy

    Pisanie by Gość on Czw Mar 13, 2014 8:53 pm

    co!
    uniósł brew. - a wy... zamknę was! - odgrażał się do tego faceta, co chciał nieletniemu sprzedać wódkę. - nawet nie sprawdziłeś, czy ma dowód! - pewnie miał, ale podrobiony. roy znowu będzie musiał mu przeszukać portfel. - zamknij się, kenneth! - warknął i zaraz pociągnął go do wyjścia bez tej całej wódki, bo nie ma picia. zresztą nancy piła tylko bimber, więc kenny nie będzie mu tu kitu wciskał. - masz szlaban, gówniarzu! wyślę cię do rosji, tak jak tą twoją rudą dziwkę do włoch - syknął wrzucając go do samochodu. nie będą się kłócić na chodniku.

    Gość
    Gość

    Re: Sklep monopolowy

    Pisanie by Gość on Czw Mar 13, 2014 8:56 pm

    wiedziałam, że nie wiesz!
    - trochę szacunku do kobiet! - zawołał. hehehehhehehhehehehehehehhehehehehehehheehheheeh. tak bardzo mnie to śmieszy z jego ust, że chyba nic więcej w tym poście nie napiszę.

    Gość
    Gość

    Re: Sklep monopolowy

    Pisanie by Gość on Czw Mar 13, 2014 8:59 pm

    odjechał z piskiem opon i zamknął kenniego w pokoju bez okien, albo w lodówce jak tam kogoś zamykał ojciec w teen wolf, chyba. przez ciebie ja też już nic nie napiszę i zakończę. xd

    Gość
    Gość

    Re: Sklep monopolowy

    Pisanie by Gość on Sob Mar 22, 2014 7:54 pm

    to jest dobre miejsce. lilka przyszła tutaj zaraz po wizycie u effie bo chyba jej się nie chciało iść do klubu tylko planowała usiąść sobie gdzieś na ławeczce i wypić całą butelkę. no więc wiadomo. teraz stała w kolejce jakiejś niewielkiej trochę już podpita i czekała aż będzie mogła zaplacić, wyjść i zapaść się pod ziemię.

    Gość
    Gość

    Re: Sklep monopolowy

    Pisanie by Gość on Sob Mar 22, 2014 7:59 pm

    przy kasie za to stał sebastian. kupował jakiś gin, nie wiem po co. pewnie miał w planie pograć na konsoli, napić się i pójść spać. nie chciało mu się handlować bo miał wystarczająco kasy. po za tym doszły go słuchy, że policja zwiększyła swoje patrole więc trzeba było bardziej uważać. kiedy zapłacił i spakował butelkę do plecaka ruszył powoli w stronę wyjścia. zauważył lekko podpitą lilkę na końcu kolejki. tak, odróżniał już kiedy była pod wpływem - cześć piękna, kolejny wieczór zakrapiany alkoholem? - zapytał wyraźnie rozbawiony, bo doskonale znał odpowiedź.

    Gość
    Gość

    Re: Sklep monopolowy

    Pisanie by Gość on Sob Mar 22, 2014 8:05 pm

    fuj! jak można pić gin.... ;x to jest dopiero paskudne. wczoraj u mnie pili gin, ja piłam raz w życiu i nigdy więcej. no musi się pilnować, bo inaczej jeszcze go zamkną! to by bylo raczej przykre. lilka nie miałaby od kogo kupować. kiedy do niej podszedł zmierzyła go wzrokiem i wzruszyła ramionami. - skąd. przyszłam kupić sok dla minnie. - wymruczała, ale oczywistym było to, że miała zamiar pić sama. Przesunęła kciukiem po ustach po czym oblizała wargi i ponownie na niego spojrzała. - a ty pewnie masz zamiar korzystać z weekendu co? - nawet lekko się uśmiechnęła do niego. malo przekonująco ale zawsze coś.

    Gość
    Gość

    Re: Sklep monopolowy

    Pisanie by Gość on Sob Mar 22, 2014 8:12 pm

    gin&tonic jest pyszny, ja nie wiem ty jakaś wybredna jesteś xd
    - sok? - spojrzał na nią trochę z góry, bo pewnie był o głowę wyższy. - niech zgadnę ten sok nie nazywa się przypadkiem wódka, albo whisky? - cały czas na nią patrzył, bo fajnie wyglądała. zresztą jak zawsze! - o tak, totalnie będę korzystał z weekendu! - powiedział z entuzjazmem po czym zaśmiał się. - no wiesz, trawka, laski, gruba impreza - pokręcił głową wyraźnie rozbawiony. - a tak na serio mam w planie grać na konsoli i pić - wzruszył ramionami.

    Gość
    Gość

    Re: Sklep monopolowy

    Pisanie by Gość on Sob Mar 22, 2014 8:18 pm

    nieeee, własnie jest paskudny! wcale nie jestem wybredna xd
    - masz rację. - wywróciła oczami. - wódka się nazywa. ale ma różne smaki, ostatnio nawet takie egzotyczne jak mango, więc wiesz... jest w czym wybierać. może sobie trochę pomieszam.... zawsze lepsza zabawa. - wymruczała. wzruszyła ramionami i przyglądała mu się chwilę. jak zawsze był uroczy. dlatego lekko uniosła kącik ust. na pewno wierzyła, że rzeczywiście jego wieczór będzie tak wyglądał, ale zaraz ją naprostował. - nie wierzę, jest sobota wieczór a ty nie masz zamiaru iść wyrywać kolejnej laski, która będzie potem mdlała na twój widok na korytarzu? - zapytała unosząc brew i przesunęła się o kroczek w kolejce bo się ruszyła.

    Gość
    Gość

    Re: Sklep monopolowy

    Pisanie by Gość on Sob Mar 22, 2014 8:24 pm

    jesteś!
    - oja, mango? nie piłem - on pewnie nie lubił smakowych, bo to takie babskie. a on był taki męski! haha! - nie mieszaj, po mieszaniu jest najgorszy kac - zaśmiał się. coś o tym wiedział bo pewnie kiedyś zmieszał wino z piwem i z wódą i zdychał cały dzień, albo dwa! - co ma sobota wieczór do dobrej zabawy? dobrze bawić możesz się w każdy dzień - wzruszył ramionami. - po za tym wczoraj byłem na imprezie, wyrwałem trzy lata starszą dziewczynę, studentkę - pochwalił się, bo było czym! nie każdy facet potrafił wyrwać starszą dziewczynę, bo nie każda interesowała się takimi szczylami!

    Gość
    Gość

    Re: Sklep monopolowy

    Pisanie by Gość on Sob Mar 22, 2014 8:31 pm

    oj tam oj tam.
    - ja też.. - wzruszyła ramionami. - ale co mi szkodzi? - dodała jeszcze bo przeciez trzeba próbować nowych rzeczy co nie! a jeśli chodzi o alkohole to lilka na pewno była chętna. - trudno. - mruknęła tylko co do tego kaca. miała nadzieję, że jutro będzie miała takiego kaca, że nie będzie w stanie wyjść z łóżka. przynajmniej wszyscy daliby jej spokój. - ale przynajmniej na następny dzień nie ma żadnych zajęć. - powiedziala marszcząc czoło. - łaaaaaał, powinnam ci teraz pogratulować, co? - zaśmiala się.

    Gość
    Gość

    Re: Sklep monopolowy

    Pisanie by Gość on Sob Mar 22, 2014 8:36 pm

    - widzę, że jarasz się autodestrukcją lore, skoro nie obchodzi cię czy będziesz miała kaca - podsumował i przeczesał swoje seksi włosy tak jak na gifku pewnie ;x - no nie wiem, chyba tak to jakieś osiągnięcie prawda? - wzruszył ramionami i włożył ręce do kieszeni jeansów. - jedni odkrywają nowe pierwiastki, inni leki na nieuleczalne choroby, a ja cóż przeleciałem starszą dziewczynę - miał zaciesz wypisany na twarzy. ten to potrafił się dowartościować i sprawić, że jego działania rosły do rangi ważnego wydarzenia międzynarodowego xd

    Gość
    Gość

    Re: Sklep monopolowy

    Pisanie by Gość on Sob Mar 22, 2014 8:42 pm

    - no wiesz, kręci mnie apokalipsa to i autodestrukcja musi. - powiedziała wzruszając ramionami. - ciągle czekam aż jebnie w nas jakiś meteoryt czy coś takiego. - dodała obojętnie, jakby to wcale nie wróżyło końca ich życia. no cóż. lilce na pewno się to podobalo jak tak seksownie przeczesał włosy. bo on to na pewno w ogóle jej się podobał. roześmiała się na jego slowa, bo nie mogła zachowac powagi. - tak, masz rację, to naprawdę świetne osiągnięcie, sebastian. jestem z ciebie dumna, skarbie. - dodała unosząc kącik ust i stanęła na palcach, żeby poczochrać mu tą czuprynę.

    Gość
    Gość

    Re: Sklep monopolowy

    Pisanie by Gość on Sob Mar 22, 2014 8:50 pm

    - przeciętną dziewczynę kręcą kiecki z cekinami - tak sebastian wiedział czym są cekiny, imponujące jak na faceta! - ale masz rację trzeba być oryginalnym więc ciebie jarają niszczycielskie meteoryty - zażartował sobie po czym wielce się zbulwersował bo lilith zepsuła jego fryzurę, o którą tak dbał i którą tak długo układał. - hej, hej tylko dla wybranych kochanie - pewnie żeby dotknąć jego włosów laska musiała mu porządnie obciągnąć ;x przygładził te włosy to znaczy pewnie przeczesał w taki sam sposób jak lilka - no - odparł z uśmiechem - nie możesz dotykać tak perfekcyjnie ułożonej fryzury - skarcił ją, a potem się zaśmiał.

    Gość
    Gość

    Re: Sklep monopolowy

    Pisanie by Gość on Sob Mar 22, 2014 8:57 pm

    - kiecki z cekinami są paskudne. - mruknęła bo w ogóle nie lubiła się za bardzo świecić. brokaty też ją nie kręciły. - chyba mieszasz się do złego towarzystwa, skoro twoje dziewczyny lubią cekiny. czy one wyglądają tak? - zapytała i pokazała mu taką śliczną panienkę zaraz znajdę o taką mu pokazała, która na pewno stała gdzieś tam obok nich w kolejce! - och nie przesadzaj. - wywróciła oczami. - ja ją ułożyłam o wiele lepiej. po za tym jakim cudem to nie ja jestem tą wybraną, co? - prychnęła bo kompletnie tego nie rozumiała.

    Gość
    Gość

    Re: Sklep monopolowy

    Pisanie by Gość on Sob Mar 22, 2014 9:02 pm

    woliński ostatnio twierdził w jakiejś gazecie, że cekiny są super, hehe. ale co tam woli wie ;d skrzywił się widząc tą laskę, ja też się skrzywiłam. - fuj, zapewniam cię że nigdy nie przeleciałem takiej laski - chociażby był nie wiadomo jak pijany to zawsze posiadał ten szósty zmysł i wybierał najfajniejsze. - przecież ona jest sztuczna od góry do dołu, bałbym się że jak będziemy to robić za szybko to piersi odpadną jej - mówił całkiem poważnie, bo takich dziewczyn się autentycznie bał! - och, no wiesz tak jakoś wyszło że z pośród miliona kandydatek nie zostałaś tą "wybraną" - zaśmiał się - ale wszystko może się zmienić - chwycił ją za rączkę i pociągnął do wyjścia - idziemy? - i pewnie poszli do jakiegoś parku, gdzie zacznę zaraz.

    Gość
    Gość

    Re: Sklep monopolowy

    Pisanie by Gość on Czw Cze 05, 2014 8:52 pm

    masz go tutaj, nie wiedziałam gdzie zacząć. kupował sobie doładowanie do telefonu, bo mu się akurat ważność skończyła hehehe, albo rozmieniał po prostu pieniądze. jutro szedł do pracy, więc nie chlał, tym bardziej nie szedł na ognisko organizowane dla uczniów, na które pewnie go i tak zaprosili. tak, miał fejsa i obczajał sobie szkolne dupery.

    Gość
    Gość

    Re: Sklep monopolowy

    Pisanie by Gość on Czw Cze 05, 2014 9:05 pm

    nie szedł do pracy bo wakacje już mają, duperko. pewnie się pod monopolem umówili, bo flynn idiota wolał iść na zakończenie niż na spotkanie z jej armią prawników. dlatego zła wlazła do sklepu i stanęła obok niego głośno stukając swoim obcasem i wbijając w niego mordercze spojrzenie. chyba natrafił na uczennicę, która nie umiała mu tego wbić na kasę.

    Gość
    Gość

    Re: Sklep monopolowy

    Pisanie by Gość on Czw Cze 05, 2014 9:26 pm

    żal, nie czytam ogłoszeń. no nic, w takim razie miał wolne i był przeogromnie szczęśliwy hehe. weź w ogóle nie ogarniam tej sytuacji, to ich złapali na podpalaniu roya? wtf? do pierdla pójdzie teraz :c no i czemu ona jest taka zła na niego? nie ogarniam tak bardzo. odwrócił się w jej stronę, słysząc stukanie obcasem - co jest mała? - spytał, udając że wcale nie widzi tego jej wrogiego spojrzenia, po czym wrócił do oglądania cycków kolesiówki za ladą.

    Gość
    Gość

    Re: Sklep monopolowy

    Pisanie by Gość on Czw Cze 05, 2014 9:35 pm

    nie złapali, ale znaleźli na nim ich jakieś odciski, włosy czy włókna z garniaka/sukienki. nieważne. ale dla roya dochodzenie musiało być super zajebiste, więc chcąc nie chcąc na bank do nich doszli. i teraz cherry sra po gaciach, bo nie chce iść do pierdla! ona teraz na studia rusza a nie do więzienia. nie przeżyłaby tam przecież. bo miał wylane na wszystko! jeszcze trochę i powie wszystkim, że ją do tego zmusił i go wsadzi za kraty. chociaż dowiedziała się, że miał iść do pierdla przez cartera, a później carter umarł, więc się go trochę bała! bo nie dość, że zabił dziwkę, to jeszcze znanego aktora i dyrektora! był ewidentnie niebezpiecznym człowiekiem, ale to też trochę ją jarało. - długo jeszcze? - przewróciła oczami widząc jego spojrzenie. fuj. baba była bez stanika i miała zwisy do pępka.

    Gość
    Gość

    Re: Sklep monopolowy

    Pisanie by Gość on Czw Cze 05, 2014 9:52 pm

    kudły cherry pewnie znaleźli. to wszystko przez nią!!!!!!! trzeba było go zostawić tam gdzie leżał i nie ruszać. niech się boi! ba, że był groźnym przestępcą! sam zaczął w to nawet wierzyć! dobrze się dobrali, cyganka rzucająca klątwy i psychopata-zabójca. team idealny! - nie wiem, musisz spytać tej uroczej pani - zamruczał, posyłając dziewczynie za ladą zawadiacki uśmieszek. sama pisałaś, że była to uczennica, więc musiała być hot! i mieć fajne cyce! - no dobra, zamieniam się w słuch - rzucił w stronę cherry, kiedy już wyszli poza monopol.

    Gość
    Gość

    Re: Sklep monopolowy

    Pisanie by Gość on Czw Cze 05, 2014 10:09 pm

    dobrze, że ona nie wiedziała jaką ma opinię na dzielni bo trudno stwierdzić, co by się stało jakby odkryła swoją moc! pewnie przeklęłaby cały świat. a on wtedy mógł wykluczać najsłabsze ogniwa. faktycznie do siebie pasują pod tym względem. uczennica nie może być po 50? xd może dostali jakąś stażystkę z programu praca dla 50+? xdddddddddddd plus niepełnosprawni. więc nie dość, że to stare babsko to jeszcze na wózku! ach ten flynn i jego supergust xd - dobra, milton. ładnie rezygnuj, bo do osranej śmierci stąd nie wyjdziemy - rozkazała mu głośno hukając aż tamta podskoczyła i jakimś cudem mu to nabiła, więc faktycznie mogli wyjść. od razu na powietrzu odpaliła fajkę i dmuchnęła mu dymem w twarz. - byłoby więcej możliwości, gdybyś nie był idiotą i nie powiedział im, że nie masz pojęcia KTO PODPALIŁ DYRKA W KONTENERZE - bo nikt nigdzie nie mówił, że dyro tam płonął tylko że bił zamordowany w kontenerze. debil flynn jeszcze bardziej ich pogrążył.

    Gość
    Gość

    Re: Sklep monopolowy

    Pisanie by Gość on Czw Cze 05, 2014 10:34 pm

    spieprzaj patka. xdddddd to nie jest śmieszne!!!!! robisz z niego większego debila od romana.... a może po prostu mam takie postacie? :< - chuj z nimi, nie mają dowodów, że to my go podpaliliśmy - kopnął jakąś puszkę na ziemi ze zdenerwowania - rozmawiałaś ze swoim adwokatem? - spytał. bo sam nie rozmawiał, nawet nie miał takowego. wcześniej mu pomagał philip. z ta dziwką, carterem i w ogóle. może jej coś powiedział, jakie mają szanse, ile im grozi i tak dalej.

    Sponsored content

    Re: Sklep monopolowy

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Nie Sty 20, 2019 1:35 pm