Kiosk

    Share
    avatar


    st. albans
    god save the queen
    we love our queen
    103

    Kiosk

    Pisanie by st. albans on Czw Kwi 24, 2014 10:37 pm


    Gość
    Gość

    Re: Kiosk

    Pisanie by Gość on Sob Kwi 26, 2014 10:55 pm

    okeeej, nie wiem gdzie zacząć, więc podejrzewam, że kiosk był całodobowy, a już na pewno w weekend i simon przyszedł sobie po fajki tutaj bo przecież był paskudnym nalogowym palaczem i uwielbiał śmierdzieć fajkami i akurat mu się kończyły to szedł sobie tutaj do tego kiosku! w koncu nie mógł bez fajek być....

    Gość
    Gość

    Re: Kiosk

    Pisanie by Gość on Sob Kwi 26, 2014 11:02 pm

    po przespaniu się z cesarem zara miała depresję, to teraz dla odmiany miała epizod manii, więc postanowiła się dziś wyszaleć i chodziła z uśmiechem na twarzy i mnóstwem energii. poszła do tego baru, w którym pracował simon, ale go tam nie zastała, więc teraz zmierzała w jakimś innym kierunku, może skoro simona nie było w pracy, to nie musiała udawać, że lubi jego klub i mogła iść do innego. xd no i tak szła, kopiąc kamyki, kiedy dostrzegła sylwetkę przyjaciela, którą rozpoznałaby wszędzie. zaszła go od tyłu i zasłoniła mu oczy dłońmi, żeby zgadywał któż to taki. pewnie też ją rozpozna po tym, że śmierdzi fajkami.

    Gość
    Gość

    Re: Kiosk

    Pisanie by Gość on Sob Kwi 26, 2014 11:06 pm

    eej na pewno pracował w jakimś super klubie gdzie przychodziło najwięcej ludzi czy coś takiego.... na pewno nie w jakimś obskurnym paskudnym miejscu, bo by nie wytrzymał xd kiedy ktoś mu zasłonił oczy zmarsczył lekko brwi, ale jest czasem tak, że kogoś nawet po dłoniach można poznać i simon na pewno już wiedział kto to jest. - bawisz się ze mną w jakiegoś kotka i myszkę czy co? - zapytał ściągnął jej dlonie z oczu i odwrócił się do niej z lekkim uśmiechem. pocałował jej policzki na przywitanie.

    Gość
    Gość

    Re: Kiosk

    Pisanie by Gość on Sob Kwi 26, 2014 11:10 pm

    ja wierzę, że w jakimś fajnym miejscu pracował i pewnie zara też lubiła tam przychodzić, ale tylko kiedy simon był za barem, bo nie było jej stać na te wypasione drinki, skoro całe pieniądze wydawała na dragi.
    - myślałam, że od razu będziesz wiedział, że to ja przez naszą telepatię! bo wiesz, właśnie o tobie myślałam i tadam, oto jesteś! - rozłożyła ręce, żeby go zaprezentować.

    Gość
    Gość

    Re: Kiosk

    Pisanie by Gość on Sob Kwi 26, 2014 11:17 pm

    no tak, to brzmi sensownie xd a simon na pewno z chęcią stawiał jej kolejne drinki chociaż nie miała jeszcze 18nastki!
    - w sensie, że będę wiedział zanim zakryjesz mi oczy, że będę wiedział, że to ty? - zapytał unosząc brew. no aż tak bardzo rozwinięty telepatycznie to on nie był... chociaż pewnie by chciał! - no widzisz, spełniam twoje wszystkie zachcianki. - zaśmiał się. - w ogóle co robisz tutaj sama o tak późnej porze? - zapytał bo zawsze się o nią martwił!

    Gość
    Gość

    Re: Kiosk

    Pisanie by Gość on Sob Kwi 26, 2014 11:26 pm

    była skończoną ćpunką, kto by się przejmował tym, że nie miała jeszcze osiemnastki!
    - tak! powinieneś wyczuć moją obecność! - pokiwała głową i mówiła całkowicie poważnie. gdyby ćpał tyle co ona, to na pewno by był tak rozwinięty telepatycznie... - a właśnie, kupisz mi fajki? - wymyśliła, patrząc na niego niewinnymi oczkami, skoro spełniał wszystkie zachcianki i sam sobie właśnie je kupował. - szukam szczęścia. - odpowiedziała szybko, bo cesar kazał jej przecież szukać szczęścia. widzisz jaka spryciula! haha. spojrzała na simona badawczo i zaraz podekscytowała się na własne myśli. - ej, chcesz być moim skrzydłowym? - spytała kipiąc entuzjazmem.

    Gość
    Gość

    Re: Kiosk

    Pisanie by Gość on Sob Kwi 26, 2014 11:32 pm

    no niby tak... simon gdyby był mądrzejszy to by sie przejmował, ale jednak zależało mu chyba na tym, żeby go jednak lubiła, więc się z nią nie kłócił, chociaż nie wiem dlaczego tak mu na tym zależało xd
    - okej, następnym razem bardziej się postaram. - powiedział kiwając głową. on to raczej w ogóle nic nie brał, więc jego rozwinięcie telepatyczne na pewno nie było takie dobre jak jej. - okej. - wywrócił oczami. jasne, że był zdania, że nie powinna palić, ale jak nie on by jej kupił to ktoś inny.... także wiadomo. więc kupił fajki i jej i sobie i podał jej paczkę. - szukasz szczęścia? to skoro wpadłaś na mnie to chyba je znalazłaś co? - zaśmiał się. - a potrzeba ci skrzydłowego w jego szukaniu? - zapytał.

    Gość
    Gość

    Re: Kiosk

    Pisanie by Gość on Sob Kwi 26, 2014 11:38 pm

    też nie wiem czemu mu tak zależało, ale nie miał wyboru, co nie.
    - dzięęęki! - ucieszyła się na te fajki i ubuziała go z wdzięczności w policzek, zostawiając na nim smugi po czerwonej szmince. zachichotała na ten widok, ale nic nie powiedziała. - no tak, przy tobie jestem najszczęśliwsza na świecie, bla bla bla, ale nie o tym teraz mówimy. - słodkie wyznanie miłości, nie ma co. złapała go za ręce podekscytowana. - pracuje u ciebie dzisiaj ten blondyn? możesz mi z nim pomóc, obiecałee-eeś. - przypomniała mu i przeciągnęła ostatnie słowo jak mała dziewczynka domagająca się kupna zabawki.

    Gość
    Gość

    Re: Kiosk

    Pisanie by Gość on Sob Kwi 26, 2014 11:44 pm

    no raczej nie miał. pewnie kiedyś zara się do niego przyczepiła i jakoś tak już zostało, że ją polubił i teraz stara się nią opiekować jak może xd
    wzruszył tylko ramionami na to podziękowanie, bo w sumie nie było za co dziękować. znaczy no niby jej kupił ale przecież to taki mały pikuś... wyznanie miłości było powalające i on na pewno by sie cieszył gdyby w ogóle lubił się cieszyć, ale chyba nie było to jego ulubione zajęcie. westchnął na jej prośbę. - miał być w pracy, ale nie mam pojęcia, czy w niej jest. - powiedział wzruszając ramionami. bo przecież tam nie siedział to jej nie powie na sto procent. a ona potem by się rzucała, że przecież miał być a go nie ma... a simon nie zawsze potrafił ujarzmić jej humorki.

    Gość
    Gość

    Re: Kiosk

    Pisanie by Gość on Sob Kwi 26, 2014 11:50 pm

    pewnie poznał ją jak była w ciąży i z brzuchem przyszła pić do baru, to od razu zrozumiał, że potrzebuje opieki i tak zostało! teraz był dla zary jak starszy brat, bez którego pewnie nie poradziłaby sobie w życiu. w końcu ktoś musiał ją utrzymywać na ziemi.
    - to idziemy tam! - zaklaskała radośnie i zaraz uwiesiła się na jego ramieniu. - a mówiłeś mu już coś o mnie? pamiętasz co ci wtedy mówiłam? - pewnie przygotowała jakąś super prezentację o sobie, którą simon miał niby to mimochodem wyrecytować koledze.

    Gość
    Gość

    Re: Kiosk

    Pisanie by Gość on Sob Kwi 26, 2014 11:57 pm

    tak, to całkiem prawdopodobne! takiej zary by samej sobie nie zostawił.
    - okej. - wzruszył ramionami. chociaż jedno zdążyła mu obciażyć to może tylko jednym. - jasne. - wymruczał. może coś mu wspomniał, albo kolega sam o nią pytał bo zara to jednak ładna dziewczyna. - jestem pewien, że chętnie cię pozna. - dodał z uśmiechem lekkim. ja to w sumie idę spać bo mi się oczy kleją to możemy kończyć jutro albo skończ... dobranoc! <3

    Gość
    Gość

    Re: Kiosk

    Pisanie by Gość on Nie Kwi 27, 2014 12:02 am

    to po prostu poszli do tego baru i zara przy pomocy simona wyrwała tego barmana i miała z nim rebound sex po cesarze na zapleczu, ale udawała, że cesar nie istnieje, co nie.

    Gość
    Gość

    Re: Kiosk

    Pisanie by Gość on Sob Cze 14, 2014 10:41 pm

    kiosk byl juz zamkniety, a Vincent stal opierajac sie o sciane i grajac w candy crush w telefonie. mial obsesje na tym punkcie, a on w ogole nie ma nic ciekawszego do roboty, to tak sobie stal, jadac kanapke lodowa i czekajac na cos interesujacego.

    Gość
    Gość

    Re: Kiosk

    Pisanie by Gość on Sob Cze 14, 2014 10:47 pm

    lepiej by w 2048 pograł a nie w jakieć cukierasy. ja wiecznie dostaję z tego powiadomienia na fejsie, aż ostatnio doszłam do tego, że mozna to zablokować xd taki ze mnie miszcz fejsbuczka. no i siema, no. ruby szła sobie na spacer, bo lubiła takie ciemne uliczki a ten kiosk na bank był w jakiejś średniej dzielni, z samymi dresami i punkami, którzy srali się do każdego, kto im nie pasował. to znaczy dresi i skini, bo punki to po prostu jej nie odpowiadali, bo śmierdzieli. ale na vincenta nie zwróciła uwagi :c

    Gość
    Gość

    Re: Kiosk

    Pisanie by Gość on Sob Cze 14, 2014 10:50 pm

    ale jestes inteligentna, studia ci niepotrzebne dziewczyno! - ruby?! - zawolal bo wlasnie po raz kolejny stracil zycia bez przechodzenia do nastepnego levelu wiec sie rozgladal po okolicy. poznali sie szesc miesiecy temu kiedy Vincent mial jeszcze zone, ruby byla jej najlepsza przyjaciolka, dopoki ta lasia sie nie wyprowadzila do irlandii, wiec z jednej strony bylo milo ja widziec, a z drugiej przypominala mu o swoim zlamanym sercu!

    Gość
    Gość

    Re: Kiosk

    Pisanie by Gość on Sob Cze 14, 2014 10:56 pm

    wiem :c chyba zacznę pisać poradniki dla debili xd o boże................... zapomniałam o tym, że u niej się wpisywałaś i to ustaliłyśmy xddddddddddddddddddddddd dobra, to nieważne. bo myślałam, że jednak się nie znają i dopiero mają się poznać! ale spoko. w takim razie ona go na bank nienawidziła, bo widziała w nim swojego byłego szmaciarza, bo vincent też był takim pojebuskiem, przez którego ta jego żonka chyba samobójstwo popełniła. odwróciła się przez ramię by zobaczyć, kto ją tu nawołuje i zmarszczyła nos. - czego chcesz? - zapytała z wyrzutem i stała taka biedna na środku chodniczka obejmując się swoimi watłymi ramionami.

    Gość
    Gość

    Re: Kiosk

    Pisanie by Gość on Sob Cze 14, 2014 11:00 pm

    -czego chce? - zapytal zdziwiony, bo nie mial pojecia, ze go za cokolwiek obwiniala! w koncu to jego byla zona postanowila rozwiesc sie z nim, a nie on z nia. byla teraz z corka hulka hogana, wcale sie nie zabila, bo to dla mnie zbyt dramatyczne! - nie wiem o co ci chodzi. jestes na mnie zla czy cos? - zapytal niezbyt kapujac o co chodzi, wiec stal teraz taki na srodku chodnika patrzac na nia zdziwiony. - ee..ladnie wygladasz..?

    Gość
    Gość

    Re: Kiosk

    Pisanie by Gość on Sob Cze 14, 2014 11:07 pm

    zapomniałam, że nie lubisz dramek. :c
    nie wiedziała, czy on jest takim idiotą czy po prostu udaje. ale uznała, że jednak jest idiotą, skoro rozwiódł się z jej psiapsią, która wylądowała w psychiatryku, już wszysto pamiętam. i ruby musiała ją co tydzień odwiedzać i patrzeć, jak się ślini, sika pod siebie a raz to nawet siedziała i jadła własną kupę, bo myślała, że to są lindory. - dzięki - burknęła, ale jakoś podświadomie zaczęła jeszcze bardziej układać swoje włosy, zeby być ładniejszą. bo chyba sama jest trochę głupiutką dziewoją.

    Gość
    Gość

    Re: Kiosk

    Pisanie by Gość on Sob Cze 14, 2014 11:11 pm

    lubie ale nie chce mi sie pisac powaznych postow xd lol i ruby pewnie tak to ogladala z ciekawoscia przez pietnascie minut jak ta dziewczyna jadla kupe! Vincent pewnie nawet nie wiedzial o tym bo po rozwodzie jego byla powiedziala calej swojej rodzinie ze to on byl winny i nikt sie do niego nie odzywal! i w ogole zmienil numer i sie odcial, nawet skasowal ja na facebooku i instagramie. - wiec sie nie dowiem, co jest nie tak? - zapytal podchodzac do niej blizej. poczul sie troche glupio kiedy telefon mu sie w kieszeni odblokowal i dzwieki z candy crush zaczely sie wlaczac.

    Gość
    Gość

    Re: Kiosk

    Pisanie by Gość on Sob Cze 14, 2014 11:22 pm

    ruby też znała tą wersję, ze vincent to cham i prostak, który ją bił, gwałcił i dłubał w nosie, a później wycierał w nią swoje brudne palce, także miała go za oblecha i durnia, bo jak mógł zostawić taką świetną babkę? ona by nie zostawiła, ale nie było jej dane z nią być. na bank to oglądała i pewnie nawet nagrała, a później się z tego śmiała z dyrkiem. taka z niej przyjaciółka! - wszystko jest w porządku. nie wiem, po co mnie zaczepiasz. - przewróciła oczami. - nienawidzę cię za to co zrobiłeś - i pewnie dodała imię tej żonki i zaczęła go okładać pięściami w klatę, tylko średnio siły miała to chyba niespecjalnie się tym przejął.

    Gość
    Gość

    Re: Kiosk

    Pisanie by Gość on Sob Cze 14, 2014 11:26 pm

    mial taka mase ze w sumie nie przejal sie ze go bila bo niewiele czul. poczekal az przestanie i dopiero wtedy zapytal - o co ci chodzi?! co zrobilem? zostawilem ja w spokoju, kiedy dala mi papiery rozwodowe? - oburzyl sie. teraz byl naprawde zly, bo przypominala mu o najgorszych trzech miesiacach jego zycia, a tak dobrze udalo mu sie zapomniec. - czy twoim zdaniem mialem blagac ja, zeby ze mna zostala, mimo ze zareczyla sie z tym waflem ? - nie byl bardzo agresywny.........

    Gość
    Gość

    Re: Kiosk

    Pisanie by Gość on Sob Cze 14, 2014 11:38 pm

    miała już mu wygarnąć coś, kiedy on coś zaczął seplenić. - co? - wbiła w jego klatę wskazujący palec. - o czym ty mówisz?! - ale i tak mu nie wierzyła, bo od razu widać, że mu źle z oczu patrzy. obok nich zaczęli się bić, kto wie, czy nawet nie prali tu eda, więc się ulotniła. nie wiem czy talerzą kończysz czy jutro ogarniemy dramkę z cuksą, ale idę ponakurwiać w dont starva, joł.

    Sponsored content

    Re: Kiosk

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Nie Sty 20, 2019 2:34 pm