Fishpool Street

    Share
    avatar


    st. albans
    god save the queen
    we love our queen
    103

    Fishpool Street

    Pisanie by st. albans on Czw Kwi 24, 2014 11:12 pm


    Gość
    Gość

    Re: Fishpool Street

    Pisanie by Gość on Sro Kwi 30, 2014 12:36 pm

    dobra, nieważne czy się uczą czy nie bo zaczynam tutaj. w ogóle jakaś burza za oknem jest i zimno jak cholera.... w każdym bądź razie julka sobie tutaj spacerowała bo powiedzmy, że u nich to jednak było ładniej. może troche zachmurzone niebo było jak zawsze z resztą, ale jednak ładnie i przyjemnie i w ogóle szał! to sobie tutaj szła. nie wiem po co, nie mam zielonego pojęcia gdzie.... ale czasem człowiek chodzi bez celu i ona tak chodziła.

    Gość
    Gość

    Re: Fishpool Street

    Pisanie by Gość on Sro Kwi 30, 2014 12:53 pm

    myślałam, że zaczniesz w szkole haha. już się szykowałam na coś szkolnego, a tu proszę! no co ty? serio? u mnie słoneczko! no bynajmniej na razie. roman musiał być już po lekcjach i pewnie szedł sobie tędy do domu, o! pod okiem miał wielkie fioletowe limo i do tego rozciętą wargę. cud, że zęby miał wszystkie. a to wszystko przez pszema! pewnie jak go teraz julka zobaczy to się wystraszy i jej się odwidzi hehe. no to ten.. szedł sobie dosyć szybkim tempem, chciał wyminąć julkę, ale trącił ją w ramię, że jej torebusia spadła na chodnik. szybko podniósł ją z ziemi i oddał właścicielce. nawet nie spojrzał jej w oczy, bo mu trochę wstyd było jak wygląda! - móðir!! Ég er svo hryggur - wydusił z siebie pospiesznie.

    Gość
    Gość

    Re: Fishpool Street

    Pisanie by Gość on Sro Kwi 30, 2014 1:00 pm

    taaaa, więc najpierw jeszcze musiałam ogarnąć relacje xd ale już wszystko wiem. no miałam taki plan, ale nie wiedziałam czy się w końcu uczą czy nie... teraz przynajmniej wszystko jest jasne. no właśnie u mnie już się skończyła i widzę jakieś prześwity xd nieładnie ze strony pszemo, że tak się zachowuje! no ale... sama się miała schylać jak ją ktoś trącił, ale nie zdążyła. a potem zobaczyła, że to romek, który pewnie podobał jej się odkąd go pierwszy raz zobaczyła i sobie w duchu westchnęła, ale potem usłyszała jakiś dziwny zlepek wyrazowy i nie ogarnęła o co chodzi. - hę? - zapytała i spojrzała na niego zdziwiona.

    Gość
    Gość

    Re: Fishpool Street

    Pisanie by Gość on Sro Kwi 30, 2014 1:13 pm

    nic dziwnego, że nie zrozumiała hehe. romek się czasami zapomniał i zaczynał spikować po islandzku nieświadomie! w domu i przy pszemku mógł sobie na to pozwolić, ale nie w szkole, wśród rówieśników. musiał się przeprogramować na język angielski. julka mogłaby mu w tym pomóc hehe xd no ja się nie dziwię, że wpadła od pierwszego wejrzenia! kto by się oparł tym nordyckim rysom twarzy! - o rany! - walnął się dłonią w czoło zdając sobie sprawę z własnej głupoty. już teraz mówił po angielsku! - przepraszam najmocniej - dodał po chwili, kłaniając się jej lekko - ciężko się odzwyczaić - wzruszył ramionami, uśmiechając się do niej lekko. pewnie nie lubił angielskiego tak jak pszemo.

    Gość
    Gość

    Re: Fishpool Street

    Pisanie by Gość on Sro Kwi 30, 2014 1:16 pm

    no raczej.... chyba musiałaby wpić z pół litra, żeby ogarnąć, że mówi w jakimś innym języku. wtedy może by nawet zrozumiała o co mu chodzi. wiadomo, przy alkoholu to człowiek staje się poliglotą. ja też się jej nie dziwię, hehe xd przyglądała mu się więc zaciekawiona o co chodziło. sądziła że może ją zaprasza na jakąś randkę czy coś, ale nieee.... - och nic się nie stało. - wzruszyła tylko ramionami i lekko się uśmiechnęła. - och nie wątpię. - dodała unosząc kącik ust. w końcu skoro to nie był jego język to wiadomo, że łatwiej jest mówić po swojemu nawet jeśli to był dziwny islandzki niż angielski.

    Gość
    Gość

    Re: Fishpool Street

    Pisanie by Gość on Sro Kwi 30, 2014 1:45 pm

    dziwne, że na początku nie pomyślała sobie, że roman to jakiś uliczny menel. nie dość, że poobijany, to jeszcze idzie jak łamaga, trącając wszystkich wokół. no i jeszcze ten bełkot! typowy pijaczna hehe. randka randką, ale mógł jej się też równie dobrze oświadczyć! ja nie wiem czy on ją kojarzył nawet ze szkoły. pewnie nie, bo trzymał się ze swoją elitką. obcokrajowców czy coś. także no.. nawet nie wiedział ze chodzą razem do szkoły, a tym bardziej że ona się w nim skrycie podkochuje - roman jestem - wyciągnął w jej stronę rękę, uśmiechając się uroczo - chodzisz do st.alban's? - spytał, bo jakoś jej nie kojarzył.

    Gość
    Gość

    Re: Fishpool Street

    Pisanie by Gość on Sro Kwi 30, 2014 1:50 pm

    hahah, jakby jej się tak owiadczył a ona nie wiedziała że to zrobił to pewnie by się załamała, że straciła szansę na wielką miłość! na szczęście tak nie bylo... no chyba, ze było bo ja nie rozszyfrowywałam co google mówi o tym co powiedział xd - julia. - uścisnęła lekko jego dłoń, bo była delikatna dziewczyną, więc wiadomo! nie ma się co dziwić. - och tak. - uśmiechnęła się szerzej. - do drugiej klasy. - dodała.

    Gość
    Gość

    Re: Fishpool Street

    Pisanie by Gość on Sro Kwi 30, 2014 2:11 pm

    nie sprawdzałaś w google? no trudno! straciłaś szansę na miłość! haha żartuje. tylko przepraszał, wiadomka. on też pewnie delikatnie ścisnął jej łapeczkę, albo nawet musnął, bo przecież nie będzie jej ściskał i wymachiwał z góry na dół. on też był delikatnym chłopcem! nie to co pszemo, warjot jeden. nie dość, że kosi chodnik to jeszcze chce zmacać rozi tyłeczek - fallegt nafn - oznajmił z szerokim uśmiechem. cwaniak, specjalnie powiedział żeby nie zrozumiała! - w takim razie muszę się lepiej rozglądać po szkole. nie miałem pojęcia, że uczęszczają do niej tak śliczne istoty - dodał. trochę z niego flirtek był!

    Gość
    Gość

    Re: Fishpool Street

    Pisanie by Gość on Sro Kwi 30, 2014 2:21 pm

    no nieee, niestety liczyłam na to że zaprzepaszczę jej szansę na miłość bo to takie fajne jak wszyscy cierpią i są w złym nastroju! no ja już ustaliłam, że pszemo to brutal. na szczęście roska nie dała mu się obmacywać. miała lepsze rzeczy do roboty. trza w ogóle ją z olisiem na imprezkę wysłać! hyhy. - hm? - znów nie zrozumiała i nawet tak wyciągnęła głowę w jego stronę jak czasem robią ludzie, którzy nie rozumieją, nie wiem czy wiesz o co mi chodzi ale nieważne xd - ojej... - zawstydziła się i spuściła głowę bo takie rzeczy sprawiały, że się czerwieniła jak burak, ale były bardzo przyjemne bardzo. - chyba powinnam to uznać za komplement i podziękować, więc dziękuję. - uśmiechnęła się już na niego spoglądając.

    Gość
    Gość

    Re: Fishpool Street

    Pisanie by Gość on Sro Kwi 30, 2014 2:33 pm

    chcesz mi spić biednego olinka? jeszcze go ktoś tam zgwałci! albo zaćpa na śmierć. ej można taką akcję zrobić w sumie! ktoś mu poda jakieś dragi i mały trafi na oiom. roska będzie się obwiniała i w ogóle, bo pewnie oli ledwo ujdzie z tego życiem czy coś. ale ze mnie masochistka, jezu. żeby własnym postaciom taki los gotować! chyba wiem o co ci chodzi! xd roman się tylko zaśmiał pod nosem - powiedziałem, że masz bardzo ładne imię - wyjaśnił. ależ on jej słodził! - mówię samą prawdę - wzruszył ramionami. nie miała za co dziękować. nawet mu trochę pochlebiało to, że się zarumieniła, o! - zmierzasz w jakimś konkretnym kierunku? bo widzę, że idziemy tą samą trasą - zauważył. pewnie musiał spieszyć się do domu, bo miał robotę. pszemo kosił trawnik, to pewnie dla romka też coś matki wymyśliły. ale idąc z taką julką kompletnie o tym zapomniał!

    Gość
    Gość

    Re: Fishpool Street

    Pisanie by Gość on Sro Kwi 30, 2014 2:37 pm

    hehehe, roska chyba wtedy też sama ledwo ujdzie z życiem bo jej serce pęknie, że zrobiła coś tak paskudnego olinkowi! ale tak, okej! to świetny pomysł! ;d nie jesteś jedyna. tutaj chyba nikt nie lubi jak jego postacie mają super kolorowo xd zaśmiała się zawstydzona znów i uśmiechnęła. - dzięki. - powiedziała i założyła kosmyk włosów za ucho. same komplementy jej prawił, a ona pewnie bardzo je lubiła. kto by ich nie lubił co nie! kiedy zapytał czy zmierza w konkretnym kierunku rozejrzała się gdzie jest bo przez te wszystkie komplementy i obecność romka w ogóle się zapomniała ale zaraz się uśmiechnęła i wzruszyła ramionami. - nie, po prostu idę przed siebie. - dobrze, że się tak nie spięła że nic nie mogła z siebie wydusić.

    Gość
    Gość

    Re: Fishpool Street

    Pisanie by Gość on Sro Kwi 30, 2014 2:54 pm

    coś dla nich wymyślimy, żeby było dramatycznie! ale imprezka zawsze spoko. jeszcze myślę co by tu zdziałać reszcie moich postaci hehehe. żeby im życie uprzykrzyć do reszty xd w takim razie skoro tak sobie szła przed siebie to pewnie zdecydowali tak sobie iść razem, aż natrafili na dom romka. po drodze rozmawiali pewnie o szkole i takich tam pierdołach, bo dopiero co się poznawali. a jak już nadszedł czas rozstania to rzucili sobie krótkie cześć i się rozstali. bo ja spadam, papa!

    Gość
    Gość

    Re: Fishpool Street

    Pisanie by Gość on Sro Kwi 30, 2014 2:55 pm

    no to julka na pewno była zachwycona spotkaniem z romkiem i bardzo fajnie się jej z nim gadało i tak właśnie było.... papa!

    Gość
    Gość

    Re: Fishpool Street

    Pisanie by Gość on Nie Maj 18, 2014 8:34 pm

    hyhy to gdzieś tutaj umówiła się z philipem, którego nie widziała milion lat, bo nie zdążyli się spotkać bo on dużo pracował, no to mu na to pozwoliła, ale w końcu stwierdziła, że tak przecież być nie może i on nie może ciągle pracować bo nie dość, że sobie zrobi krzywdę tym to jeszcze ona chce się z nim po prostu spotkać. w każdym bądź razie rozglądała się teraz za nim bo ciągle go nie było!

    Gość
    Gość

    Re: Fishpool Street

    Pisanie by Gość on Nie Maj 18, 2014 8:44 pm

    rany! to oni widzieli się przez dwa dni, a potem dwa tygodnie się nie widzieli. super związek! w sumie moja przyjaciółka ma chłopaka za granicą, którego widziała tylko kilka dni w zeszłe wakacje, tak się poznali i od tego czasu się nie widzieli na żywo. xd tak jak mówisz, philip miał mnóstwo pracy, a właściwie to siedział w londynie, bo coś tam. przygotowywali się do procesu dilerów i jeszcze musiał załatwiać robotę papierkową i był cały zabiegany. dzisiaj wrócił do st. albans i ledwo rzucił walizkę do hotelu, a już leciał na spotkanie z sav. kiedy ją zauważył, podbiegł i objął ją od tyłu w pasie, podniósł, obrócił i namiętnie pocałował. taki romantyk!

    Gość
    Gość

    Re: Fishpool Street

    Pisanie by Gość on Nie Maj 18, 2014 8:49 pm

    taaak, ich związek powinien być przykładem dla wszystkich innych xd w sumie to ja bym chyba tak nie potrafiła... chociaż to wszystko zależy co nie, ale jednak wolałabym mieć faceta na miejscu. nooo romantyk. sav pewnie się przestraszyła ale nawet nie zdążyła nic powiedzieć bo ją odwrócił i pocałował to mogła się tylko lekko uśmiechnąć i odwzajemnić pocałunek. kiedy już się od siebie oderwali i stała spokojnie na ziemi westchnęła. - myślałam już, że mnie wystawiłeś. - powiedziała udając, że jest bardzo obrażona, ale nie mogła się gniewać skoro jednak przyszedł. w dodatku tyle go nie widziała, że na razie mu oszczędzi krzyków i tak dalej.

    Gość
    Gość

    Re: Fishpool Street

    Pisanie by Gość on Nie Maj 18, 2014 9:00 pm

    ja na pewno bym tak nie potrafiła, żeby w ogóle się nie widzieć..... jeszcze jakiś związek na odległość, żeby chociaż raz w miesiącu dawać radę, to spoko, ale to, co oni wyrabiają, to już jest zbyt ekstremalne. ale się trzymają mocno, więc całkiem nieźle. a philip i sav też świetnie sobie poradzili z tą rozłąką. pewnie spali z laptopami i włączonymi kamerkami na poduszce i wysyłali sobie nagie fotki.
    - nigdy w życiu! przepraszam. w hotelu jeszcze mnie zatrzymali, ale już jestem cały twój. - wyjaśnił szybko i pocałował ją znowu, bo jednak rozmowy telefoniczne nie mogą zastąpić trzymania jej w ramionach.

    Gość
    Gość

    Re: Fishpool Street

    Pisanie by Gość on Nie Maj 18, 2014 9:06 pm

    nooo dokładnie. ale skoro się dobrze trzymają to kurcze, można tylko pozazdrościć! no jasne, że sobie poradzili. nic im nie jest straszne. szczególnie, że nie widzieli się tylko dwa tygodnie. no tylko albo aż. dla nich pewnie jednak aż. haha, to musiałoby być całkiem urocze. - no ja mam nadzieję, że już nigdzie się nie wybierasz i że nikt nie będzie nam przeszkadzał. - zaśmiała się, bo chciała go mieć teraz tylko dla siebie. - nie powinieneś tyle pracować... - dodała jeszcze i pokręciła głową. pewnie się bała, że jeszcze trochę głębiej w to wszystko wejdzie i w ogóle nie będzie miał dla niej czasu, a wtedy na pewno by się wkurzyła mocno.

    Gość
    Gość

    Re: Fishpool Street

    Pisanie by Gość on Nie Maj 18, 2014 9:20 pm

    noo, na początku nie wierzyłam, że im się uda, ale teraz podziwiam bardzo.
    myślę, że te dwa tygodnie to były "aż", skoro zdążyli być razem tylko dwa dni, a wiadomo, na początku związku zawsze pary chcą się sobą nawzajem nacieszyć i myślą tylko o sobie, a tutaj nagle taka rozłąka.
    - nie, nie, nie. jeżeli mówię, że jestem cały twój, to znaczy, że jestem cały twój. ja dotrzymuję słowa! - zapewnił ją, bo może jeszcze nie wiedziała. w końcu dopiero się poznawali. - to nie było zależne ode mnie. miałem mnóstwo pracy w związku ze zbliżającymi się procesami dilerów z waszej szkoły, ale już wszystko zrobiłem. - powiedział. w końcu nie był danielem i miał czas.

    Gość
    Gość

    Re: Fishpool Street

    Pisanie by Gość on Nie Maj 18, 2014 9:27 pm

    tez bym w sumie pewnie nie wierzyła, ale to oznacza tylko, że jak się chce to można. to w sumie masa czasu, dwa tygodnie, jakby na to nie spojrzeć. a dla nich to na pewno trwalo jak caly rok bo nie zdążyli się jeszcze nacieszyć swoim towarzystwem a już się musieli rozstać! - no dobrze. - powiedziała z uśmiechem i musnęła jego usta a potem pewnie ruszyli w jakimś kierunku gdzieś. - mhm.... wszystko zrobiłeś a potem okaże się, że masz jeszcze więcej do zrobienia i będziemy się spotykać raz w miesiącu. - mruknęła bo kto wie, czy tak by się to nie skończylo. z drugiej strony patrząc na ich wybuchowe charaktery, a przynajmniej jej wybuchowy charakter, bo przecież on jest oazą spokoju, to wyszło by im to na dobre, bo nie mieliby czasu na kłócenie się bo by się ciągle calowali.

    Gość
    Gość

    Re: Fishpool Street

    Pisanie by Gość on Nie Maj 18, 2014 9:35 pm

    w miłości nie ma granic... czy coś tam. xd
    teraz na szczęście nikt się nigdzie nie wybierał i będą mogli się sobą nacieszyć i nadrabiać stracony czas i spędzać razem tyle czasu, że aż będą mieli siebie dość! zresztą to dobrze, że te dwa tygodnie się nie widzieli, bo przynajmniej jeszcze się nie kłócili. xd
    - hej, to nie moja wina, że mój wyjazd nie pokrył się z twoim! - zmarszczył nos. - w tamtej sprawie już naprawdę wszystko zrobiłem, teraz tylko procesy. będę już siedział w st. albans, więc myślę, że znajdziemy dla siebie trochę czasu, co? - musnął ustami jej włosy. nie mógł teraz oderwać swoich rąk i ust od niej! i tak dobrze, że nie zachowywali się jak ryan i tessa, klik, od drugiej minuty, hehehe.

    Gość
    Gość

    Re: Fishpool Street

    Pisanie by Gość on Nie Maj 18, 2014 9:42 pm

    taaak, przynajmniej teraz nadrobią stracony czas i będą się mogli o wszystko kłócić xd teraz może i sav była kochana i się nie rzucała o wszystko, ale sądzę, że niewiele jej do tego bylo trzeba. no i tak jak mowiłam dopiero się spotkali w sumie to było ich pierwsze spotkanie jako para już, więc ten... dała mu chwilę wytchnienia xd
    - ścigałabym cię wszędzie, gdybyś nie znalazł dla mnie nawet chwili. - zaśmiała się, bo teraz to sobie mogła żartować, ale tak naprawdę to pewnie była jakaś groźba xd taaak, dobrze, że się tak nie zachowywali, chociaż z drugiej strony pewnie mieli na to ogromną ochotę. ale philip był policjantem także nie ma na co liczyć xd - z resztą wygląda na to, że to ty będziesz musiał dla mnie znajdować czas, bo jeszcze trochę i będę go miała aż w nadmiarze. - powiedziała z rozbawieniem, bo przecież będzie miała wakacje to wiadomo.

    Gość
    Gość

    Re: Fishpool Street

    Pisanie by Gość on Nie Maj 18, 2014 9:49 pm

    kochana sav, chociaż przez chwilę pozwalała im na sielankę! zaraz i tak pewnie znajdą sobie powód do kłótni. nawet już jak tak rozmawiali przez telefon, to się czegoś tam czepiali, ale stwierdzali, że nie będą kontynuować tematu, bo przecież dopiero co się zeszli i jest słodko i tak dalej.
    - taaak? myślisz, że byś mnie znalazła? jestem policjantem! byłem tajnym agentem! nikt mnie nie wytropi! - wymyślił z rozbawieniem. właśnie, jeszcze sam musiałby im wlepić mandat. xd chociaż miał szaloną ochotę właśnie tak zrobić! to znaczy zacząć z niej zdzierać ciuchy, a nie wypisywać mandaty. aż takim pracoholikiem nie był. - spokojnie, znajdę dla ciebie trochę czasu. a nawet dużo. - zapewnił ją i dał buziaka znowu, bo tak się jarał tym, że ją widział. - masz jakieś plany na wakacje? - spytał, bo jeszcze o tym nie rozmawiali.

    Gość
    Gość

    Re: Fishpool Street

    Pisanie by Gość on Nie Maj 18, 2014 9:57 pm

    pewnie, że tak bo co to za frajda cały czas się kłócić, ale z drugiej strony jakby jej dał powód to na pewno by się nie przejmowała tym, że dopiero co się spotkali po dwóch tygodniach i by się wkurzyła po prostu to by się kłócili xd
    - nie przesadzaj.... jak chcę też potrafię być całkiem niezłym detektywem i na pewno bym cię znalazła. - powiedziała z rozbawieniem. chociaż na pewno nie była taka świetna jak on. hahaha jakby chciał im wystawiac mandaty to z pewnością musiałby iść na jakąś terapię dla pracoholików. - okej, wierzę ci. - uśmiechnęła się. a jeśli tak się nie stanie to pewnie rozpęta mu piekło na ziemi po prostu, ale tego wolała nie dodawać. - plany? niee.... jeszcze nie. pewnie wrócę do londynu przynajmniej na jakiś czas, do rodziców ale nie wiem czy wytrzymam z nimi całe lato. - wzruszyła ramionami i zaciągnęła go w jakąś ślepą uliczkę gdzie oparła się o murek po czym stanęła na palcach i pocalowała go.

    Sponsored content

    Re: Fishpool Street

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Nie Sty 20, 2019 2:19 pm