Cafe Rouge

    Share
    avatar


    st. albans
    god save the queen
    we love our queen
    103

    Cafe Rouge

    Pisanie by st. albans on Wto Maj 06, 2014 3:08 pm


    Gość
    Gość

    Re: Cafe Rouge

    Pisanie by Gość on Wto Maj 06, 2014 3:13 pm

    pytał o kawę, to będzie kawa. chociaż jak tak spojrzałam, to miałam wrażenie, że jakoś mało kawiarni mamy, więc oto jest nowa... i może nawet dopiero co ją otworzyli, więc trzeba było sprawdzić co dobrego mają, a poza tym były jakieś zniżki, no i nie było tłoku, skoro licealiści wyjechali.
    - zawsze podobał mi się ten budyneczek. ma swój klimat! już lubię tę kawiarnię. - zaśmiała się na wejściu, kiedy dopiero co siadali do stolika.

    Gość
    Gość

    Re: Cafe Rouge

    Pisanie by Gość on Wto Maj 06, 2014 3:41 pm

    Charlie cały dzień rozglądał się dziś za pracą, no bo musiał coś sobie w końcu znaleźć skoro nie ma lexie i jego muzyczna kariera to niewypał. Więc należało mu się teraz troszkę odpoczynku. -no tak, masz rację - pokiwał głowa i usiadł obok niej. - może ty mi pomożesz!- powiedział od razu - szukam pracy, nie mam pojęcia gdzie mógłbym się zaczepić - westchnął tylko i pewnie zamówili sobie już kawę i jakieś ciastko, bo charlie miał ochotę na coś słodkiego.

    Gość
    Gość

    Re: Cafe Rouge

    Pisanie by Gość on Wto Maj 06, 2014 3:46 pm

    jude dzisiaj przyszła i gadała z nami na sb, także może muzyczna kariera czarliego jeszcze ma szansę zaistnieć.
    - a lubisz sprzątać klatki małp? - spytała z rozbawieniem. ona to funkcjonowała ciągle tylko w trybie praca-studia-praca-studia, więc nawet się nie orientowała, czy gdzieś szukają pracy. - może tutaj szukają kogoś do pomocy, w końcu dopiero co się otworzyli. - zauważyła sprytnie i spojrzała w stronę lady. - to zależy też, co chcesz robić. - zauważyła, bo wczoraj spotkała simona, którego pamiętała ze szkoły i nie mogła uwierzyć, kiedy powiedział jej, że pracuje w klubie nocnym! a właściwie nie uwierzyła.

    Gość
    Gość

    Re: Cafe Rouge

    Pisanie by Gość on Wto Maj 06, 2014 3:55 pm

    Charlie też się zaśmiał - uwielbiam sprzątać klatki małp! - powiedział rozbawiony. Pewnie byłaby to jego praca marzeń. Zrobił łyk kawy gdy tylko ją dostał. -mogę robić wszystko, potrzebuję pieniędzy. - w końcu trzeba przesyłać pieniądze klotce! Dziecko kosztuje. -pewnie mógłbym być nawet kelnerem - ale klub nocny to chyba lepsza opcja dla niego! Albo zostanie modelem xd -w ogóle Jane, nie podziękowałem ci za nasz ostatni wieczór, bawiłem się świetnie - uśmiechnął się do niej miło i tez spojrzał w stronę lady. Może faktycznie powinien zapytać.

    Gość
    Gość

    Re: Cafe Rouge

    Pisanie by Gość on Wto Maj 06, 2014 4:01 pm

    - niesamowite, to chyba znalazłam twoje powołanie! - pstryknęła palcami, śmiejąc się cały czas. chociaż byłoby miło, gdyby czarli z nią pracował. pewnie już zaczęła sobie w głowie układać cały scenariusz, ale zaraz musiała wrócić do rzeczywistości. była trochę jak j.d. w scrubs, że wyłączała się na chwilę i wyobrażała różne rzeczy. - jeżeli mówisz, że "nawet" kelnerem, to nie brzmi to raczej przekonująco. musisz znaleźć coś, co będzie ci się podobało. skoro lubisz muzykę, to może sklep muzyczny? - wymyślała. chciała mu pomóc jak najlepiej mogła. - też się świetnie bawiłam! to ja dziękuję, że mnie wtedy wyciągnąłeś. - wyszczerzyła się i napiła trochę kawy.

    Gość
    Gość

    Re: Cafe Rouge

    Pisanie by Gość on Wto Maj 06, 2014 4:06 pm

    -otworze szkołę muzyczną - zażartował sobie, bo to oczywiście nie była łatwa sprawa, ale taka praca na pewno by mu się podobała. W końcu nawet dzieci polubił. Wprawdzie na razie tylko swojego synka, ale to zawsze coś. -w takim razie chętnie będę cię częściej wyciągał, co ty na to? - uśmiechał się cały czas, bo nie było w jego słowach ani trochę kurtuazji, mówił całą prawdę. -sklep muzyczny mówisz? - zamyślił się na chwilę - muszę czegoś poszukać - pokiwał głową i zjadł kawałek swojego ciastka.

    Gość
    Gość

    Re: Cafe Rouge

    Pisanie by Gość on Wto Maj 06, 2014 4:10 pm

    - jeżeli chcesz, to powinieneś do tego dążyć. - stwierdziła od razu, bo łatwo było zachęcać innych do gonienia za marzeniami, jeżeli sama wolała raczej pozostawać w swojej bezpiecznej strefie i nie podejmować ryzyka. - teraz też mnie wyciągnąłeś. - zauważyła. - chociaż rzeczywiście niespodzianki są jeszcze przyjemniejsze. - dodała pół żartem pół serio i lekko się zaśmiała. wzięła łyk kawy i obracała teraz swój kubek w dłoniach. - nie zamierzasz już zupełnie wracać na studia? - spytała, trochę poważniejszym tonem.

    Gość
    Gość

    Re: Cafe Rouge

    Pisanie by Gość on Wto Maj 06, 2014 4:27 pm

    -niespodzianki, zapamiętam - uśmiechnął się tajemniczo i popił ciasto kawą. - szkoła muzyczna to byłoby coś, niestety sam skończyłem tylko taką szkołę, nie słuchałem ojca i nie poszedłem na akademię - powiedział trochę sam na siebie zły, bo buntował się w sposób niezrozumiały. Kto idzie na prawo tylko po to by zrobić na złość ojcu- artyście, który nie rozumie poważnych zawodów. -na pewno nie na prawo no i teraz najważniejszy jest Mathieu. Musze w końcu zakończyć tę sprawę. - westchnął trochę, bo ciągle martwił się, że może mu coś nie wyjść. -zazdroszczę ci, że masz coś co chcesz na pewno robić i nie błądzisz tak ja ja.

    Gość
    Gość

    Re: Cafe Rouge

    Pisanie by Gość on Wto Maj 06, 2014 4:38 pm

    zachichotała kiedy powtórzył o niespodziankach, jak to zauroczona małolata. - a nie ma już możliwości, żebyś dostał się na akademię? - zainteresowała się. nie wiedziała jak to wszystko funkcjonowało, ale jeśli można było zacząć studia w dowolnym momencie, to może i na akademię można się dostać, oczywiście po przejściu wszystkich egzaminów. wierzyła, że czarli jest na tyle zdolny, że się dostanie. - właśnie, coś nowego w sprawie mathieu? - spytała. nie chciała być nachalna i o to wypytywać, ale skoro sam zaczął, to temat podłapała. - wiele jest takich osób, które wciąż nie wiedzą co ze sobą zrobić. chociażby wczoraj, spotkałam kolegę i opowiadał, że też nie wie co zrobić ze swoim życiem. to trochę smutne, kończymy szkołę i od razu każą nam decydować, jak będzie wyglądało nasze życie. - zaczęła myśleć na głos. miała szczęście, że wiedziała co chce robić, ale znała dużo osób, które tak nie miało.

    Gość
    Gość

    Re: Cafe Rouge

    Pisanie by Gość on Wto Maj 06, 2014 4:45 pm

    -mały jest ciągle w Paryżu, a clotilde robi karierę. Najchętniej zabrałbym go ot tak, ale nie mogę. To byłoby jak porwanie. Musze wszystko załatwić. A klotilde mnie unika - wyżalił jej się trochę. Dobrze, że nie poskarżył się jeszcze na albercika, ale ostatnio nawet razem wypili to nie może. -pewnie bym mógł. Może i to rozważę, pewnie nabór będzie już niedługo.. nie wiem - miał już 22 lata a zachowywał się jakby to on dopiero skończył szkołę. -to strasznie głupie. potem jest mnóstwo zagubionych, albo co gorsza sfrustrowanych ludzi wykonujących pracę, której nienawidzą. - całkowicie się w tej kwestii zgadzał z jane. I ja się też zgadzam xd i w ogóle pisałaś, że czarli ma odpisać na smski, a zarze odpisał! tylko jane nie xd

    Gość
    Gość

    Re: Cafe Rouge

    Pisanie by Gość on Wto Maj 06, 2014 4:53 pm

    - jeżeli clotilde robi karierę, to kto się opiekuje małym? nie byłoby lepiej, żeby był z tobą i wtedy miałaby więcej czasu dla siebie, a ty mógłbyś się nim zajmować? - spytała, próbując oczywiście znaleźć rozwiązanie korzystne dla charlie'go. - nie zaszkodzi spróbować. inaczej wiecznie będziesz się zastanawiać co by było gdyby albo będziesz żałować. - zauważyła. nie wiem skąd u niej takie porady, w końcu w jej życiu akurat droga kariery była tym, co się udało, gorzej z życiem uczuciowym, przynajmniej jej zdaniem. - dlatego musisz znaleźć pracę, której nie znienawidzisz. ba, którą polubisz! - stwierdziła z uśmiechem. też się z tym całkowicie zgadzam, szczególnie, że sama dopiero teraz zaczynam sobie układać co bym chciała robić i jak do tego dążyć, a już spędziłam dwa lata na bezsensownych studiach i gdybym teraz mogła się cofnąć w czasie, to wybrałabym zupełnie inaczej. fail, to ja nie ogarnęłam, że odpisał zarze... simon z czarlim powinni sobie założyć klub superbohaterów zary, bo oboje chcą do niej przylatywać i ją ratować.

    Gość
    Gość

    Re: Cafe Rouge

    Pisanie by Gość on Wto Maj 06, 2014 5:03 pm

    nudziło mi się na wykładzie jak co wtorek i po obczajeniu co się działo, pisałam smski, a czarli jest zawsze superbohaterem dla ćpunek xd Ja żałuję, że sobie nie zrobiłam roku przerwy po liceum. Może bym wtedy ogarnęła wszystko inaczej i lepiej.
    -Mathieu jest u babci. On w Paryżu, clotilde w londynie a ja tutaj. Totalna masaka - teraz charlie taki odpowiedzialny ojciec i on by z nim pewnie siedział w domu i chodził na spacerki. Ale z drugiej strony miałby mniej czasu dla zary! No i w sumie cassie, nie wiem jak on to teraz ogarnie. -spróbuję - powiedział na temat akademii. I pracy w sklepie muzycznym, bo może to faktycznie najlepsza myśl. - a jak nie, to będę grał na ulicy - wyszczerzył do niej zęby i wyobraził sobie siebie z gitarą i kapeluszem na chodniku.

    Gość
    Gość

    Re: Cafe Rouge

    Pisanie by Gość on Wto Maj 06, 2014 5:11 pm

    ja nie wiem co mogłam zrobić, żeby wcześniej wszystko inaczej ogarnąć. teraz będą musiała sobie pewnie wywracać życie do góry nogami, licząc na to, że wszystko pójdzie według planu.
    - to nawet clotilde z nim nie jest? jaki jest w tym sens?! - zdziwiła się bardzo. czemu mathieu miał być wychowywany przez babcię, jeżeli był tu jego ojciec i bardzo chętnie by się nim zaopiekował! czarli będzie musiał chyba godzić zarę i cassie... zaśmiała się na jego pomysł, bo nie wiedziała czy mówi poważnie czy tylko żartuje, a wiadomo, że w takich momentach najlepiej po prostu się serdecznie roześmiać. - będę przechodzić codziennie obok ciebie i coś ci wrzucać. - oznajmiła. trochę to brzmiało jakby ona miała być bogaczem i rzucać w niego milionem monet, a on będzie obdarty siedział i grał z tabliczką "zbieram na wychowanie syna".

    Gość
    Gość

    Re: Cafe Rouge

    Pisanie by Gość on Wto Maj 06, 2014 5:16 pm

    Dzisiaj na dworcu w Kato siedział koleś i grał na gitarze, a na tabliczce miał napisane, że przyjechał do dziewczyny, a teraz zbiera na życie w Katowicach xd
    -nie ma w tym żadnego sensu. Ale cóż. Nie odzywałem się do nich dwa lata, mam za swoje. - charlie był świadom swojej winy i w ogóle. Tak go ta cała sytuacja z synkiem zmieniła na lepsze. No powiedzmy! -o cudownie! Czyli nie muszę szukać pracy? - podpytał ją z uśmiechem. Fajna sprawa. Będzie wychodził na ulicę tylko wtedy gdy ona będzie szła do albo z pracy i wszystko załatwione.

    Gość
    Gość

    Re: Cafe Rouge

    Pisanie by Gość on Wto Maj 06, 2014 5:21 pm

    hahahah, słodko!
    - ale ten czas minął i teraz clotilde powinna dać ci szansę na nadrobienie. - westchnęła, bo nie wiedziała co ma mu poradzić. takie rzeczy były jednak zbyt skomplikowane jak na jej wrażliwą osóbkę. niby chciała być taka dorosła, ale w tego typu sprawy raczej się nie mieszać. - do czego to doszło, że będę miała cię utrzymywać! - roześmiała się jeszcze bardziej. w końcu nie byli małżeństwem... jeszcze! w jej głowie to inaczej wszystko wyglądało. xd

    Gość
    Gość

    Re: Cafe Rouge

    Pisanie by Gość on Wto Maj 06, 2014 5:26 pm

    -mam nadzieję, że da - uśmiechnął się blado i napił kawy. Gdy powiedziała o utrzymywaniu zaśmiał się radośnie. - ale własnie! - wpadł na super pomysł - przecież ty pracujesz! A ja mógłbym.. czekać na ciebie z obiadem- wyszczerzył do niej zęby. On oczywiście żartował, nie wiedział, że jane to taka kochliwa dziewczyna i każdy koleś jej się podoba - mógłbym sprzątań, robić ci kąpiele.. co tylko byś chciała -powiedział ze swoim rozbrajającym uśmiechem patrząc jej nawet w oczy. A brzmiało to prawie tak, jakby proponował jej wspólne mieszkanie!

    Gość
    Gość

    Re: Cafe Rouge

    Pisanie by Gość on Wto Maj 06, 2014 5:40 pm

    jeju! ależ się zawstydziła dziewczyna, kiedy zaczął tak wymyślać. ukryła się szybko za kubkiem kawy, w którym była jakaś zimna kropelka, ale teraz wsysała ją zachłannie. podsuwał jej zbyt wyraźne obrazy jak na jej wybujałą wyobraźnię, zresztą jeszcze widziała ich z mathieu, którego pokochałaby jak własnego!
    - i kto tu by kogo wykorzystywał, ty mnie dla pieniędzy czy ja ciebie dla tych wszystkich udogodnień? - spytała ze śmiechem, kiedy już się opanowała i wpadła na sensowną odpowiedź, która nie brzmiała "wyjdziesz za mnie?".

    Gość
    Gość

    Re: Cafe Rouge

    Pisanie by Gość on Wto Maj 06, 2014 6:50 pm

    charlie tylko się uśmiechał. -ja przynajmniej miałbym z kim jeść obiady -powiedział. czasami było mu przykro, że jest tutaj właściwie sam, a nie tak jak ona z rodziną. -same korzyści! no ale chyba jednak większe dla mnie -dopił swoją kawę i spojrzał na nią.

    Gość
    Gość

    Re: Cafe Rouge

    Pisanie by Gość on Wto Maj 06, 2014 7:55 pm

    - o ile jadasz obiady o dwudziestej drugiej. - odparła, ale nie po to, żeby go zniechęcić, ale by przedstawić mu realia swojego funkcjonowania, skoro cały czas albo jeździła do londynu na uczelnię albo siedziała w pracy. niby była tutaj aż z dwójką rodzeństwa, ale każde z nich miało osobne mieszkanie, także byli chyba bogaci i samotni. - ty to się umiesz w życiu ustawić. - zaśmiała się nerwowo i założyła włosy za ucho. chwilowo ją otumaniło. miała nadzieję, że charlie nie oznajmi, że teraz wstają i gdzieś idą, bo nie dałaby rady, tak bardzo miała nogi jak z waty.

    Gość
    Gość

    Re: Cafe Rouge

    Pisanie by Gość on Wto Maj 06, 2014 8:42 pm

    to idealna sytuacja by utrzymywac czarliego. -może być nawet o 22, będę miał w takim razie dużo czasu na gotowanie tego obiadu -uśmiechnął się. -a potem to już tylko wino i wanna z gorąca wodą, co Ty na to? - zapytał nachylając się nad stołem w jej stronę. uruchomił mu się tryb uwodzenia, nie ma co.

    Gość
    Gość

    Re: Cafe Rouge

    Pisanie by Gość on Wto Maj 06, 2014 8:45 pm

    może nawet by własne mieszkanie dostał!
    aż jej się gorąco zrobiło. miała tylko nadzieję, że nie jest cała czerwona, bo jednak byłoby kiepsko, czarliemu by się wszystko odwidziało i tak dalej.
    - o nieeee, a mama zawsze mówiła: "jane, ty to jesteś za mało asertywna, ktoś cię kiedyś wykorzysta"! - potrząsnęła głową, bo w tej chwili gadanie głupot wydawało jej się najbardziej odpowiednie. a może najmniej odpowiednie, ale tylko to przychodziło jej do głowy, bo mózg jej się zablokował z tego wszystkiego.

    Gość
    Gość

    Re: Cafe Rouge

    Pisanie by Gość on Wto Maj 06, 2014 9:06 pm

    a on by je wynajął i miał za co żyć! super pomysł. charlie roześmiał się -mamy tak już mają! a ja taki porządny chłopak, jak mógłbym cię wykorzystać? -zrobił minę typu ,,czy te oczy mogą kłamać?'' i patrzył na nią ciągle. na zewnątrz zrobiło się już prawie ciemno. charlie spojrzał przez okno i natychmiast wrócił wzrokiem na nią -przejdziemy się? -zaproponował.

    Gość
    Gość

    Re: Cafe Rouge

    Pisanie by Gość on Wto Maj 06, 2014 9:11 pm

    haha, dobry plan!
    - to już ustaliliśmy wcześniej. a mojej mamy byś nie oszukał. - pogroziła mu palcem i zaśmiała się. taaak, zdecydowanie wolała się teraz śmiać. pewnie tak miała, że w nerwowych sytuacjach zaczynała chichotać i tyle. nie wiem czemu tak się denerwowała! przecież miała już tylu chłopaków. to, że każdy był porażką, nie zmieniało faktu, że na początku zawsze się onieśmielała. również spojrzała za okno i pokiwała głową, kiedy wróciła wzrokiem do niego. - chętnie. przecież nie będziemy tu tak siedzieć bezczynnie. - stwierdziła, zaglądając do swojego pustego kubka. i poszli, zacznij.

    Gość
    Gość

    Re: Cafe Rouge

    Pisanie by Gość on Sob Cze 21, 2014 10:02 pm

    no dobra. co tu dużo mówić, virgil umówił się z amelie i czekał na nią przy mocny espresso, czytał jakiś artykuł na telefonie, powiedzmy.

    Sponsored content

    Re: Cafe Rouge

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Nie Sty 20, 2019 1:57 pm