wieża zegarowa

    Share
    avatar


    st. albans
    god save the queen
    we love our queen
    103

    wieża zegarowa

    Pisanie by st. albans on Pią Paź 03, 2014 7:25 pm

    avatar


    st. albans
    milioner
    słodziak
    27

    Re: wieża zegarowa

    Pisanie by victor kay on Sro Paź 29, 2014 10:07 pm

    stał pod wieżą zegarową, bo chciał zsynchronizować z nią swój zegarek, ale niestety się spóźnił, więc teraz czekał do 15 po, chyba, że nie dzwonił wtedy ten zegar, ale już nieważne. stał, oto prawda płynąca z tego posta.
    avatar


    berlin
    -
    i don't care
    29

    Re: wieża zegarowa

    Pisanie by connor holtzman on Sro Paź 29, 2014 10:12 pm

    borze stał pod wieżą i nastawiał zegarek xd connor wracał ze spotkania z bratem. wpadł przez przypadek na victora, przepraszając go od razu. odsunął się lekko, żeby móc zapalić papierosa. oni to się znają w ogóle? xd chociaż znając życie sophie pokazywała mu kim on jest, to wiedział że to właśnie ten koleś się interesował jego obecną dziewczyną. a to ci przypadek.
    avatar


    st. albans
    milioner
    słodziak
    27

    Re: wieża zegarowa

    Pisanie by victor kay on Sro Paź 29, 2014 10:15 pm

    connor go praktycznie poturbował, ale vikuś nie mial pojęcia, że ten bandzior to złodziej dziewczyn, przyjaciółek i w ogóle niezły diler, dlatego uśmiechnął się do niego tylko nieznacznie.
    - spoko, nic się nie stało - w końcu jest tylko uprzejmym typowym anglikiem i nie zamierzał naskakiwać na pierwszego lepszego przechodnia, który go szturchnie. to chyba jasne.
    avatar


    berlin
    -
    i don't care
    29

    Re: wieża zegarowa

    Pisanie by connor holtzman on Sro Paź 29, 2014 10:24 pm

    odchrząknął - zaraz, czekaj ty to masz na imię victor i chodzisz z taką blondyneczką, trochę głupawą, ale to nieważne. to ty się z moją dziewczyną kiedyś próbowałeś umawiać. mam na myśli sophie - zaczął niemrawo zaciągając się papierosem. zmierzył go wzrokiem, jak na faceta był raczej taki średniawy. przynajmniej dla niego.
    avatar


    st. albans
    milioner
    słodziak
    27

    Re: wieża zegarowa

    Pisanie by victor kay on Sro Paź 29, 2014 10:34 pm

    AHAHAHAH, czemu on ma były diler? xdddddddddddddd
    victor zmarszczył czoło, bo heloł. jakis dryblas zna jego imię, mówi o charlotte, ze jest głupia i.. aha, super. słodziaczek mój oblizał usta i podrapał się po potylicy, by ostatecznie kiwnąć głową.
    - och, świetnie. super. milo poznać. victor - podał mu nawet rękę, chociaż chciał mu wyjebać, ale był mimo wszystko realistą. jakby mu wyjebał już najprawdopodobniej by nie wstał, stracił przytomność i przy dobrych wiatrach obudził się po dziesięcioletniej śpiączce w szpitalu.
    avatar


    berlin
    -
    i don't care
    29

    Re: wieża zegarowa

    Pisanie by connor holtzman on Sro Paź 29, 2014 10:40 pm

    bo on odszedł z mafii i skończył z dilerką ;p
    podał mu też rękę - taa. mnie ciebie też miło poznać, connor - borze jaka głupia sytuacja. nie dość że wpadł na faceta, który podkochiwał się w jego dziewczynie to jeszcze musiał z nim rozmawiać. plus go tolerować. ale jako że zrobiłby wszystko dla sophie to cóż xd to prawda, jakby mu wyjebał, victor mógłby już nie żyć xd albo zostać warzywkiem - to pozdrów tą swoją blondyneczkę - klepnął go w ramię. miał ochotę powiedzieć znowu że szarlota jest przygłupawa a na dodatek brzydka, ale się zamknął. wyminął go.
    avatar


    st. albans
    milioner
    słodziak
    27

    Re: wieża zegarowa

    Pisanie by victor kay on Sro Paź 29, 2014 10:44 pm

    i co teraz niby robi? xd jak zarabia na życie?!
    miał mu już pozwolić odejść, gdy go jednak tknęło, że co za cham. niech tak nie mówi o jego słodziaczku.
    - ona ma na imię charlotte - rzucił już do pleców connora i zrobił chyba najgłupszą rzecz w całym swoim marnym życiu.
    - hej, może kiedyś gdzieś wyskoczymy razem w czwórkę? - zaproponował neutralnym tonem, jakby to była najnormalniejsza rzecz na świecie. pewnie chciał po prostu w jakiś sposób naprawić relacje z sophie, plus poobserwować tego frajera, który na pewno kiedys ja zamorduje i potnie na kawalki i wrzuci je do rzeki.
    avatar


    berlin
    -
    i don't care
    29

    Re: wieża zegarowa

    Pisanie by connor holtzman on Sro Paź 29, 2014 10:55 pm

    przecież jest architektem, xd
    odwrócił się do chłopaka - o właśnie, charlotte. zapomniałem kompletnie jak ma na imię, a wiedziałem że coś z ciastkiem - strasznie chciało mu się śmiać z jej imienia, poza tym chyba jej nie lubił. dla niego charlotte była zbyt hm, nachalna. wolał swoją uroczą sophie - a wiesz że chętnie? możemy wyskoczyć na jakąś kolację w neutralnym miejscu. na jakąś pizzę i piwo, czy co tam dziewczyny będą wolały - wzruszył ramionami - to ja jeszcze pogadam na ten temat z sophie, ucieszy się że cię zobaczy - no pewnie, że się ucieszy. za to connor będzie musiał się pilnować, żeby victorowi nie przyjebać w trakcie kolacji jakby chciał się przystawiać do nie tej dziewczyny co potrzeba xd wyciągnął wizytówkę - trzymaj. w razie czego zadzwoń - zapalił drugiego papierosa.
    avatar


    st. albans
    milioner
    słodziak
    27

    Re: wieża zegarowa

    Pisanie by victor kay on Sro Paź 29, 2014 10:59 pm

    - super! do zobaczenia. - i wybiła 23, ale on zapomniał, że sobie tu nastawiał zegarek, bo rzygać mu się z tego wszystkiego zachciało i poleciał do mieszkania obmyślać plan zamordowania connora xd
    avatar


    sztokholm
    prawo
    evil queen
    26

    Re: wieża zegarowa

    Pisanie by lea gordon on Pią Lis 07, 2014 7:13 pm

    była sobie w teatrze na jakiejś super sztuce i teraz wracała do domu. była trochę niezadowolona, bo myślała, że to będzie coś lepszego a okazało się całkiem przeciętne, nie mówiąc o grze aktorskiej i pluła sobie w brodę, że nie pojechała do londynu, żeby się odchamić, ale co zrobić...
    avatar


    st. albans
    informatyka
    pan i władca
    26

    Re: wieża zegarowa

    Pisanie by lester fitts on Pią Lis 07, 2014 7:18 pm

    całe szczęście mason nie był takim debilem, żeby chodzić tutaj do teatru. w sumie to w ogóle pewnie nie chodził, jak nie musiał, ale teraz szedł sobie tutaj w stronę swojego samochodu, bo był gdzieś na kolacji. zauważył z daleka leę, dlatego zmienił kierunek i zaszedł jej teraz drogę. - witaj, skarbie. - przywitał się jak zwykle elegancko.
    avatar


    sztokholm
    prawo
    evil queen
    26

    Re: wieża zegarowa

    Pisanie by lea gordon on Pią Lis 07, 2014 7:24 pm

    w sumie mimo to miała dziś niezły humor, dlatego kiedy nawet zaszedł jej drogę to uśmiechnęła się delikatnie do niego. - cześć. - odpowiedziała całkiem milusim głosem, co w sumie rzadko jej się zdarzało o czym mason doskonale wiedział. - co tu robisz? - zapytała
    avatar


    st. albans
    informatyka
    pan i władca
    26

    Re: wieża zegarowa

    Pisanie by lester fitts on Pią Lis 07, 2014 7:29 pm

    no wlaśnie! dlatego tym większy był dla niego szok, że w ogóle mu odpowiedziała a nie wyminęła przewracając jedynie oczami, dając mu do zrozumienia, że jest nikim. podrapał się z tego wszystkiego po policzku i aż się zakłopotał. - em.. wracam z kolacji. a ty? - zapytał trochę idiotycznie. przecież widział, że idzie. - jak leci, lea? - schował ręce do kieszonek marynarki, bo wyskoczył tak cienko ubrany do tej restauracji i teraz go trochę zawiało.
    avatar


    sztokholm
    prawo
    evil queen
    26

    Re: wieża zegarowa

    Pisanie by lea gordon on Pią Lis 07, 2014 7:33 pm

    to dziwne, że w ogóle z tego zaskoczenia był w stanie odpowiedzieć, bo ja wcale się nie dziwię, że to był dla niego szok, wielkie zaskoczenie.... pewnie dla niej samej też, bo rzeczywiście mason był dla niej raczej nikim. na pewno nikim istotnym. - z teatru. byłam na jakiejś nowej sztuce, ale zdecydowanie nie warto. - wywróciła oczami, bo jak wspominałam raczej jej się nie podobało. przestąpiła z nogi na nogę i poprawiła włosy. - świetnie, nigdy nie narzekam na swoje życie. - uniosła kącik ust, bo miała zajebiste życie! miała kasę, z pewnością mogłaby mieć każdego faceta jakby bardzo zapragnęła i wszystko zawsze szło po jej myśli, to na co mogłaby narzekać...
    avatar


    st. albans
    informatyka
    pan i władca
    26

    Re: wieża zegarowa

    Pisanie by lester fitts on Pią Lis 07, 2014 7:47 pm

    tym bardziej, dziwne, że miała dobry humor, jak się roczarowała sztuką! powinna być wkurwiona, że wyrzuciła kasę w błoto. ale przecież mason nie będzie narzekał, ze tym razem lea nawet się do niego uśmiechnęła i normalnie rozmawia! a nie ma go w dupie. miła odmiana. - przykro mi - wolał już ją jakoś udobruchać, zeby przypadkiem nie wkurzyć jej, nie sprowokować i nie spowodować wybuchu większego niż od bomby atomowej. - to super. chcesz iść może na lampkę wina? albo drinka... - zapytał z nadzieją, że sobie pogadają dalej tak samo milutko w jakimś barze.
    avatar


    sztokholm
    prawo
    evil queen
    26

    Re: wieża zegarowa

    Pisanie by lea gordon on Pią Lis 07, 2014 7:56 pm

    też uważam, że to dziwne, ale może podświadomie tego się spodziewała.... może miała ochotę iść na jakieś badziewie, trudno powiedzieć. nikt jej nie ogarnie tak naprawdę. a kasy akurat miała to nie było jej żal... wzruszyła obojętnie ramionami, bo sama nie wiedziała czy jej jest przykro. z drugiej strony to ja nie wiem czy ona w ogóle była w stanie do odczuwania czegoś takiego. uniosła brew słysząc jego pytanie. - wino albo drink miałby mi wynagrodzić nudę w teatrze? - zapytała wracając do swojego chłodnego obojętnego tonu. mason może i był przystojny, temu nie mogła zaprzeczyć, ale ciągle nie był księciem, którego przecież szuka..
    avatar


    st. albans
    informatyka
    pan i władca
    26

    Re: wieża zegarowa

    Pisanie by lester fitts on Pią Lis 07, 2014 7:59 pm

    haha, ona powinna się podwalać do gilberta, to ją lisa do reszty zajebie. mason uniósł brew, ale teraz lekko się uśmiechnął. - baw się dobrze w swoim towarzystwie, lea. na razie. - pocałował ją w policzek i poszedł do auta, bo już nie mógł znieść zimna. no i pojechał do domu, wyjebane w leę. kogo teraz chcesz?!
    avatar


    sztokholm
    prawo
    evil queen
    26

    Re: wieża zegarowa

    Pisanie by lea gordon on Sob Gru 06, 2014 7:20 pm

    to ten. szła sobie tędy. najprawdopodobniej wybierała się na jakiegoś drinka bo nie chciało jej się siedzieć w domu. w końcu ileż można przebywać tylko w swoim towarzystwie? co prawda uważała to za jedno z najlepszych rozwiązań bo przecież była zajebista, ale czasem też jej się tęskniło do ludzi. chociaż może to za dużo powiedziane... ale drink nigdy nie jest zły także tak, no.
    avatar


    manchester
    inżynieria biomedyczna
    bijacz
    23

    Re: wieża zegarowa

    Pisanie by lysette quickley on Sob Gru 06, 2014 7:22 pm

    chciałam ci dać masona ale jednak nie. masz liskę, która właśnie paplała z lidką czy kimś przez telefon, gdy zauważyła szmatę leę. miała chyba dobry humor, bo zaczęła iść w jej kierunku. - hej, lea. - przywitała się z uśmiechem pokazując jej świeżo wybielone, aż rażące po oczach zęby.
    avatar


    sztokholm
    prawo
    evil queen
    26

    Re: wieża zegarowa

    Pisanie by lea gordon on Sob Gru 06, 2014 7:26 pm

    a one się nie lubią? znaczy lea mało kogo lubiła, więc wcale tego nie wykluczam, tak się zastanawiam, co nie. w każdym bądź razie na jej widok lea również lekko się uśmiechnęła i zmierzyła ją wzrokiem. w sumie to mi się nawet wydawało, że one się nie znają bo jak liska podleciała do gilberta to lea jej nie znała... czy coś, no nieważne! może jej w tym szale nie rozpoznała. - cześć. - odpowiedziała milusio, trochę nawet za milusio, ale co poradzić. jak się jest trochę sztucznym, albo trochę bardzo to tak to jest.
    avatar


    manchester
    inżynieria biomedyczna
    bijacz
    23

    Re: wieża zegarowa

    Pisanie by lysette quickley on Sob Gru 06, 2014 7:33 pm

    liska na pewno jej nie lubi, ale chyba trochę udaje przynajmniej jej koleżankę. poza tym chciała się dowiedzieć, czy na pewno gilbert się do niej nie przystawia! trochę wkurzała się, że wszyscy o tym mówią. a już zwłaszcza, że lea najwyraźniej wolała harrego, na którego kompletnie nie zasługiwała, bo była zbyt głupią i brzydką dzidą. - co tam? gdzie pędzisz? - zapytała zupełnie naturalnie i wygrzebała z kieszeni paczkę jakichś slimów, wyciągnęła ją w stronę lei. jak słodko.
    avatar


    sztokholm
    prawo
    evil queen
    26

    Re: wieża zegarowa

    Pisanie by lea gordon on Sob Gru 06, 2014 7:38 pm

    może i według niej nie zasługiwała, za to według siebie była idealną kandydatką na jego przyszłą żonę! w końcu kto byłby lepszą księżniczką niż ona? no właśnie nikt. - w sumie sama jeszcze nie wiem. planowałam wypad na jakiegoś drinka. - wzruszyła ramionami i pokręciła głową kiedy liska wyciągnęła w jej kierunku paczkę z fajkami. - a ty? - zapytała. cały czas oczywiście wybitnie miło, to aż dziwne biorąc pod uwagę to jak lubi się zachowywać, ale najwyraźniej chamska jest tylko w stosunku do facetów... albo ma lepszy dzień.
    avatar


    manchester
    inżynieria biomedyczna
    bijacz
    23

    Re: wieża zegarowa

    Pisanie by lysette quickley on Sob Gru 06, 2014 7:44 pm

    liska miałaby z tysiąc kandydatek na to miejsce. na pewno nie lea. ona by ją raczej widziała w jakichś slumsach, żeby w końcu przestała się tak panoszyć i psuć jej świat swoim chudym tyłkiem i nieziemskimi nogami, których jej zazdrościła. - sama? - uniosła brew. lisce śmierdziało to desperackim poszukiwaniem sponsora na weekend. czyżby lea miała jakiś kryzys? byłaby to wyśmienita nowinka. kiedy odmówiła sama sobie wsunęła fajkę do warg i odpaliła zapaliczką quentina, którego nie widziała od wieków i zaczynała świrować, ale była zbyt dumna, żeby pierwsza się do niego miała odezwać. chyba kazała mu spieprzać ostatnim razem, więc... no cóż. - byłam w bibliotece ale nie znalazłam tego, czego szukałam.. - mówiła, jakby to było super ekstra ekscytujące, jak jakaś najnowsza kolekcja stelli mccartney czy coś. no i jakby lea w ogóle chciała tego słuchać. - więc teraz chciałam wrócić do domu. - wzruszyła ramionami. - słyszałam, że spotykasz się z henrym. - uśmiechnęła się uroczo wydmuchując dym gdzieś w bok.
    avatar


    sztokholm
    prawo
    evil queen
    26

    Re: wieża zegarowa

    Pisanie by lea gordon on Sob Gru 06, 2014 7:52 pm

    - czasem swoje własne towarzystwo jest najlepsze. - uniosła lekko kącik ust. - po za tym st. albans jest tak małe, że w sobotę wieczorem z pewnością spotkam kogoś znajomego. - dodała wzruszając ramionami. chociaż powiedzmy sobie szczerze, lea uwielbiała swoje towarzystwo i głupi i niewarci jej ludzie wcale nie byli jej do szczęścia potrzebni. - och. przykre. - wymruczała i nawet zrobiła jakąś smutną minkę. - pewnie w londynie byś znalazła. - dodała. pewnie chciała ją tak wykurzyć z miasta... może lepiej wyposażone biblioteki by ją tam zatrzymały i nie musiałaby oglądać jej mordy. roześmiała się na jej kolejne słowa. - ktoś ci chyba naopowiadał głupot, lysette. nie spotykam się z harrym. - pokręciła głową. chciała dodać, że to oczywiście kwestia czasu, ale jednak ugryzła się w język, bo nie wiadomo co ta wariatka chciałaby z tym zrobić.

    Sponsored content

    Re: wieża zegarowa

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Nie Sty 20, 2019 2:32 pm