sopwell

    Share
    avatar


    st. albans
    god save the queen
    we love our queen
    103

    sopwell

    Pisanie by st. albans on Pią Paź 03, 2014 7:25 pm

    avatar


    glasgow
    prace spoleczne
    samotnik
    27

    Re: sopwell

    Pisanie by abel willoughby on Nie Lis 09, 2014 10:26 pm

    siedział sobie w tych ruinach i palił fajkę, bo co innego miał do roboty. on zawsze kręci się nocami po jakiś opuszczonych miejscach i tylko pali fajki. to dopiero życie.
    avatar


    birmingham
    lekarski
    niewiadoma
    27

    Re: sopwell

    Pisanie by joshua rayne on Nie Lis 09, 2014 10:34 pm

    a josh przyszedł tu wyprowadzić tego psa jeffreya z jego profilu i teraz rzucał mu jakiegoś patyka czy coś xd nie widział abla ;x nie wiedział nawet, ze tamten podpierdala mu koleżkę!
    avatar


    glasgow
    prace spoleczne
    samotnik
    27

    Re: sopwell

    Pisanie by abel willoughby on Nie Lis 09, 2014 10:37 pm

    to oni się nie kumplują w trójkę? trzech muszkieterów, przyjaźń na zawsze i te sprawy! w każdym razie rzucił ten patyk tak, że pies przylazł do abla, który go od razu rozpoznał.
    - cowherd! - zawołał i nawet zaczął go głaskać, bo po wczorajszym pies już go polubił. willoughby wstał i zaczął się rozglądać, ale było za ciemno, żeby cokolwiek, a raczej kogokolwiek dostrzec. - jeffrey? - rzucił więc.
    avatar


    birmingham
    lekarski
    niewiadoma
    27

    Re: sopwell

    Pisanie by joshua rayne on Nie Lis 09, 2014 10:41 pm

    niech się dopiero poznają xd jezu, ze też wiesz, jak ten pies się nazywa. joshua trochę się zdziwił, że ktoś woła psa po imieniu, bo jeff został na chacie przed telewizorem z maścią na hemoroidy na dupsku. - kto ty! - krzyknął do kolesia i zaczął się powoli zbliżać, żeby zobaczyć czy to nie czasami jakiś dzieciak nabijający się z jeffa. od razu bił takich skurczybyków. - chodź tu! - zawołał do psa, ale tamten wolał lizać abla po ręce.
    avatar


    glasgow
    prace spoleczne
    samotnik
    27

    Re: sopwell

    Pisanie by abel willoughby on Nie Lis 09, 2014 10:46 pm

    sprawdziłam, skąd miałabym wiedzieć, jak się nazywa!
    poświecił latarką na joshuę (tak, chodził z latarką, nie z telefonem, telefony były dla słabych) i pierwszy raz w życiu zobaczył gościa.
    - hej! co robisz z psem jeffa? - był gotowy od razu nieznajomemu przywalić i przyprowadzić cowherda z powrotem do hackmana, żeby zostać jego bohaterem czy coś. wiadomo, abel zawsze taki bohater. to kogoś uratuje, to kogoś zabije...
    avatar


    birmingham
    lekarski
    niewiadoma
    27

    Re: sopwell

    Pisanie by joshua rayne on Nie Lis 09, 2014 11:48 pm

    cwaniaczek z ciebie! xd
    joshua zasłonił się ręką, bo frajer na niego świecił i aż go oczy rozbolały. zapiął szybko psa i odsunął się od świra. - lepiej powiedz, skąd znasz jeffrey'a - mruknął oczekując odpowiedzi, chociaż sam nie udzielił żadnej. nie będzie się spowiadać przed jakimś chudym frajerem, który mówi do psa woźnego po imieniu. zresztą jeff nigdy mu o nim nie opowiadał, więc uznał go za intruza, którego nikt nie chce znać i mieć z nim do czynienia. - zresztą nieważne. trzymaj się ode mnie z daleka. - mruknął ciągnąć psa w swoją stronę. jakby wiedział, ze abel taki spoko gość jest to inaczej by pogadali. na przykład o trupach i sposobach na zabijanie.
    avatar


    glasgow
    prace spoleczne
    samotnik
    27

    Re: sopwell

    Pisanie by abel willoughby on Nie Lis 09, 2014 11:56 pm

    hehe, wiadomo!
    - pracujemy razem. - odpowiedział, chociaż joshuę pewnie to nie obchodziło, a sam abel nie był szczególnie rozmownym kolesiem. powiedział to jednak, bo dopiero co wczoraj wypuścili go z aresztu po tym, jak trzymali go tydzień i oskarżali o zabicie dziewczyny, więc teraz też chciał się od razu wytłumaczyć, żeby nie było kolejnych niedopowiedzeń. - to ty tu przyłazisz z psem, ja cię nie zaczepiałem. - mruknął, odpalając kolejnego papierosa. ciężkie początki znajomości! jeff będzie musiał ich zeswatać czy coś.
    avatar


    birmingham
    lekarski
    niewiadoma
    27

    Re: sopwell

    Pisanie by joshua rayne on Nie Lis 09, 2014 11:58 pm

    joshua zmierzył go wzrokiem. - lepiej nie zadzieraj z nami, koleś. coś mu zrobisz, będziesz miał ze mną do czynienia - podszedł bliżej niego. pomyślał sobie, że tamten jak każdy dokucza dziadkowi, albo ma go za nic i rzuca mu szmatami w twarz. bywały takie przypadki i studentów, którzy tak robili, policja szuka do dziś. - zapamiętam twoją szkaradną twarz - prychnął nie chcąc już nic więcej słuchać, dlatego zabrał psa i poszedł do domu pomasować staremu nogi. kto teraz, kto teraz?!
    avatar


    glasgow
    prace spoleczne
    samotnik
    27

    Re: sopwell

    Pisanie by abel willoughby on Pon Lis 10, 2014 12:14 am

    abel nie wiedział o co tamtemu chodzi, ale nie przejął się szczególnie, bo nie pierwszy i nie ostatni raz ktoś mu groził. najważniejsze, że tak naprawdę jeff go uwielbiał i joshua jeszcze się o tym przekona. nie wiem kto, teraz ty zacznij.

    Re: sopwell

    Pisanie by martha moretti on Wto Sty 27, 2015 10:23 pm

    marta potrzebowała wyciszenia po tym, jak dostała filmik od max bo zołi jest głupia i go jej pokazała xd to biegała w kółko z nożem i celowała do tarczy zrobionej z podobizny ferba.

    Re: sopwell

    Pisanie by zoey blanchard on Wto Sty 27, 2015 10:26 pm

    ahahahaha, a zołi zadowolona z życia biegała tutaj w kółko z koszykiem pełnym kwiatków i rozrzucała je ze szczęścia, bo ferbi ją przeleciał. dobra to za duże słowo, to raczej ona go przeleciała, albo zgwalciła.

    Re: sopwell

    Pisanie by martha moretti on Wto Sty 27, 2015 10:32 pm

    kiedy ją zauważyła, od razu się na nią rzuciła. właściwie to na jej plecy i zaczęła ją okładać po wszystkim co się dało - ty dziwko, ty cholerna dziwko, jak mogłaś tak zrobić - zaczęła jej grozić nożem, bo takowy posiadała - ty kurwo piekielna - szarpała jej za włosy, aż jej kawałek odcięła. pewnie jej wszystkie odetnie albo ją podpali i będzie drugą lolą ;o

    Re: sopwell

    Pisanie by zoey blanchard on Wto Sty 27, 2015 10:43 pm

    roześmiała się złowieszczo - spierdalaj szmato, ferb cię nie chciał bo byłaś za ciasna! - dała jej z liścia w buźkę. jak ucięła jej kawałek włosów to dała jej z piąchy w cycka i zrzuciła z siebie - nie jesteś jego warta! - wykrzyczała.

    Re: sopwell

    Pisanie by martha moretti on Wto Sty 27, 2015 10:53 pm

    marta szybko się pozbierała i pobiła ją tak, żeby tamta popamiętała ją raz na zawsze. gryzła, kopała, nie liczyła się z jej uczuciami. ucięła jej większość jej włosów - ty dziwko, mam nadzieję że zdechniesz - była jak szalona, jeżeli chodziło o jej ferbunia. broniła go jak lwica. podrapała jej śliczną buźkę.

    Re: sopwell

    Pisanie by zoey blanchard on Wto Sty 27, 2015 11:03 pm

    zoey zna voodoo, to odprawi jakieś czary żeby jej włosy odrosły. też walczyła jak lwica. nawet kopnęła ją ze dwa razy w krocze i kiedy tak się przewróciła plunęła jej w twarz - już nigdy nie będzie twój - zachichotała złowieszczo i zniknęła w krzakach. next!

    Re: sopwell

    Pisanie by martha moretti on Wto Sty 27, 2015 11:05 pm

    pokazała jej milion fakersów i uciekła do szpitala xd
    avatar


    petersburg
    charakteryzacja sceniczna
    who's that girl
    27

    Re: sopwell

    Pisanie by aurora kirichenko on Czw Lip 16, 2015 10:25 pm

    przechodziła sobie gdzieś tutaj, nie wiem co robiła, mniejsza o to xd
    avatar


    st. albans
    freakshow
    not quite your kind of guy.
    26

    Re: sopwell

    Pisanie by oscar black on Czw Lip 16, 2015 10:28 pm

    oscar wracał z roboty, bo miał dzisiaj dużo klientów. palił papierosa, słuchał muzyki i nie zwracał kompletnie na to co się dookoła niego dzieje. wpadł na gigi, o mało co jej nie zdeptał ;x
    avatar


    petersburg
    charakteryzacja sceniczna
    who's that girl
    27

    Re: sopwell

    Pisanie by aurora kirichenko on Czw Lip 16, 2015 10:32 pm

    dobra, mają w relkach romans, to pewnie sypiali ze sobą jeszcze niedawno.
    - halo halo, uważaj jak idziesz! - zawołała, trochę z dystansem, trochę z pobłażaniem. miała jak zwykle niedookreślony humor, ciężko ją było odczytać przez te wszystkie maski i mury.
    avatar


    st. albans
    freakshow
    not quite your kind of guy.
    26

    Re: sopwell

    Pisanie by oscar black on Czw Lip 16, 2015 10:34 pm

    o no popatrz, a to trafiłam na ekspresówkę.
    wyjął słuchawki z uszu, bo miał wrażenie, że ktoś się do niego odezwał. zbliżył się do gigi, a jak już był na tyle blisko, żeby ją poznać, to się uśmiechnął - proszę proszę, kogo my tutaj mamy. zagubiona panna ahern - klasnął w dłonie - odprowadzić cię do domu? - zaproponował.
    avatar


    petersburg
    charakteryzacja sceniczna
    who's that girl
    27

    Re: sopwell

    Pisanie by aurora kirichenko on Czw Lip 16, 2015 10:36 pm

    nawet jakby nie mieli tego w relkach, to pewnie bym powiedziała, że właśnie tak było xd
    - myślisz, że nie umiem sobie sama poradzić? - uniosła brew pytająco. - pewnie to ty boisz się wracać po ciemku do domu i potrzebujesz mojej asysty. - roześmiała się pod nosem. też mi żarciki. chociaż gigi bywała groźna. wiadomo. niech carly uważa, żeby nie stała się śladem sophie kolejną ofiarą ahern.
    avatar


    st. albans
    freakshow
    not quite your kind of guy.
    26

    Re: sopwell

    Pisanie by oscar black on Czw Lip 16, 2015 10:39 pm

    wszystko w sumie jedno, mogli być nawet największymi wrogami. oscar sypiał po prostu ze wszystkimi panienkami dookoła. zaśmiał się z jej żarcików - zgadłaś. okropnie się boję sam wracać do domu, bo wiesz, ciemno, głucho, zdaje się że nikogo nie ma a tak naprawdę za tym murem czają się gwałciciele i mordercy. tak, to pewne - pokiwał głową z przekonaniem. connor musi się w końcu prawdy dowiedzieć o sophie ;x
    avatar


    petersburg
    charakteryzacja sceniczna
    who's that girl
    27

    Re: sopwell

    Pisanie by aurora kirichenko on Czw Lip 16, 2015 10:41 pm

    gigi też sypiała ze wszystkimi chłopcami, więc się zgadzało. pewnie ledwo cokolwiek o sobie wiedzieli oprocz tego jak wyglądają nago.
    - masz szczęście, że na mnie trafiłeś! już o nic się nie bój, przy mnie jesteś bezpieczny! - klasnęła w dłonie. inna sprawa, że gigi należała do tych morderców xd no dobra, teraz była już policjantką, a przynajmniej do czasu, gdy i to jej się znudzi. connor już zapomniał o istnieniu sophie xd
    avatar


    st. albans
    freakshow
    not quite your kind of guy.
    26

    Re: sopwell

    Pisanie by oscar black on Czw Lip 16, 2015 10:44 pm

    i tu się mylisz, connor dalej chodzi na grób sophie, nawet jeżeli już jest ponownie żonatym facetem a na dodatek był szczęśliwy. kochał sophie, nigdy o niej nie zapomni xd dobra, mniejsza z tym, to nie jest rozmowa przecież o nich.
    złapał ją pod rękę - w takim razie obroń mnie przed wszelkim złem, wszystkimi złoczyńcami i gwałcicielami! - przytulił się do jej ramienia. dobra, nie do końca, ale jakoś tak wyszło.

    Sponsored content

    Re: sopwell

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Nie Sty 20, 2019 1:45 pm